Dostałam ten przepis od mamy mojego N. Mówiła, że jest bardzo pyszna i nie myliła się. Mam porównanie ze sklepową i wiecie co powiem ta jest o niebo lepsza.

Zalewa :
- 1/2 szklanki octu 10 %
- 1 i 1/2 L wody
- 1 łyżka soli
- 8 łyżeczek cukru
- 1 główka czosnku przeciśniętego przez praskę
- kilka ziaren ziela angielskiego
- parę listków laurowych
Wszystkie składniki wyżej wymienione zagotowujemy.
Ponad to :
- papryka
- olej
Paprykę myjemy, wycieramy do sucha. Przekrawamy na pół, nie wyjmujemy nasion tylko w takiej postaci skórką do góry kładziemy na blasze. Pieczemy w piekarniku przez 15 w temp. 180°C. Ja swoją piekłam nieco dłużej w 200°C, chciałam żeby skórka trochę się zrumieniła. Wy natomiast jeśli będziecie robić w 200 °C kontrolujcie paprykę, żeby się nie zwęgliła. Każdy piekarnik grzeje inaczej.
Po upieczeniu wyjmujemy i odstawiamy, czekamy aż przestygnie. Po tym czasie usówamy nasiona i ogonek, teraz pójdzie gładko wystarczy palcami przesunąć po papryce i lekko oderwać dół. Można usunąć skórkę ale ja tego nie robiłam. Cały smak zawarty w niej. Dzielimy ją na części takie jakie nam odpowiadają.
Do wcześniej wyparzonych słoików wkładamy paprykę, jak najściślej się da. Zalewamy letnią zalewą. Na wierzch dajemy po 2-3 łyżki oleju. Ochroni to paprykę przed gniciem. Pasteryzujemy 5 minut.
* Jeśli braknie Wam zalewy a upieczona papryka zostanie możecie ją zamrozić. Będzie świetnym dodatkiem do zup czy innych dań.
Smacznego 🙂

