Pyszne ucierane ciasto przełożone dwoma warstwami truskawek. Intensywny smak kardamonu przeplata się z kokosem. Przepis z miesięcznika ” Leivotaan ” 5/2019.
Składniki :
400 ml mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 i 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
125 g masła o temperaturze pokojowej
200 ml cukru ( użyłam trzcinowego )
3 jajka
100 ml wiórków kokosowych
około 150 g świeżych truskawek pokrojonych w niewielką kostkę
W jednej misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia oraz kardamon.
Masło ucieramy z cukrem na jasną, puszystą masę. Nie przerywając miksowania dodajemy po jednym jajku. Dodajemy mąkę, miksujemy. Na koniec dokładamy wiórki kokosowe. Mieszamy.
Ciasto dzielimy na trzy części.
Keksówkę o długości ok 23 cm wykładamy papierem do pieczenia. Jedną część ciasta wylewamy na dno formy. Na ciasto rozkładamy połowę truskawek. Na truskawki nakładamy drugą część ciasta a na nie pozostałe truskawki. Na wierzch wykładamy resztę ciasta.
Pieczemy w temperaturze 175 stopni C 50-60 minut lub do tzw. suchego patyczka.
Jedna z najpopularniejszych fińskich drożdżówek. Wyglądem przypomina naszą chałkę ale samo ciasto ma bardziej zbitą konsystencję, mocno kardamonowy smak ( maślanego na próżno się tu doszukiwać ) a wierzch okraszony jest cukrem perlistym. Drożdżówka z tego przepisu idealnie odwzorowuje tą sklepową. Przepis z książki Sari Spåra ” Isoäidin parhaat reseptit „
Składniki : ( na 4 sztuki )
500 ml mleka
200 ml cukru ( u mnie trzcinowy )
1 łyżka kardamonu
1 łyżeczka soli
14 g suszonych drożdży
około 1300 – 1500 ml mąki pszennej najlepiej tortowej ( u mnie w większości mąka tortowa ale również zwykła pszenna, której musiałam użyć ze względu na brak tortowej )
150 g roztopionego masła
Mąkę dzielimy na pół. Do jednej połowy dodajemy suszone drożdże, mieszamy odstawiamy.
Mleko, cukier, kardamon oraz sól mieszamy. Dodajemy połowę mąki tej z suszonymi drożdżami. Zaczynamy wyrabiać ciasto stopniowo dodając drugą połowę mąki. Ja w sumie zużyłam 1300 ml natomiast jeśli użyjecie tylko tortowej to ciasto może potrzebować 1500 ml. Na koniec wlewamy roztopione, przestudzone masło. Ciasto wyrabiamy do momentu aż będzie gładkie i elastyczne. Gotowe przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1 -1,5 godziny aż podwoi swoją objętość.
Po tym czasie ciasto dzielimy na 4 równe części. Z każdej części wałkujemy 3 wałki długości ok 25-30 cm, które zaplatamy w warkocz. Odkładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia.
Uformowane chałki przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do napuszenia na 30 minut.
Chałki pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C *przez 40 minut. Studzimy na kratce.
*W oryginale powinno się piec w temperaturze 200 stopni C przez 20-25 minut. Natomiast ja nie jestem zwolenniczką pieczenia drożdżowych wypieków w tak wysokiej temperaturze ponieważ ciasto bardzo łatwo się przypala.
Oprócz daktyli, czekolady i rumu wyczujemy tutaj korzenną przyprawę kardamon. Całość naprawdę dobrze ze sobą współgra. Z przepisu usunęłam cukier. Na taką ilość daktyli jest on kompletnie zbędny. Babka jest wystarczająco słodka, miękka i wilgotna. Na zdjęciu bez polewy czekoladowej bo połowę babki przeznaczyłam do zamrożenia ale polewa jak najbardziej mile widziana. Przepis z miesięcznika ” Yhteishyvä Ruoka ” 12/2013
Składniki :
250 g suszonych daktyli bez pestek pociętych na mniejsze kawałki
200 ml wody
50 ml rumu, koniaku lub soku jabłkowego
200 g masła
100 g czekolady ( użyłam czekolady ciemnej )
3 jajka
350 ml mąki pszennej
2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 łyżeczka mielonego kardamonu
Daktyle zalewamy wodą. Wstawiamy na średni ogień i gotujemy do momentu aż staną się tak miękkie aż zaczną się rozpadać. Zestawiamy z ognia. Za pomocą blendera ostrożnie miksujemy na w miarę gładką masę. Do gorącej masy daktylowej dodajemy połamaną czekoladę oraz pocięte na mniejsze kawałki masło. Mieszamy co jakiś czas. Wszystkie składniki powinny się roztopić i połączyć. Odstawiamy do przestudzenia.
Suche składniki mieszamy w jednej misce : mąkę, proszek do pieczenia, kardamon.
Do przestygniętej masy dodajemy po jednym jajku miksując do połączenia składników. Na koniec dodajemy suche składniki i ponownie miksujemy aż całość będzie gładka i jednolita.
Ciasto przekładamy do formy na babkę wcześniej wysmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą.
Pieczemy w temperaturze 175 -180 stopni C przez ok godzinę lub do tzw. suchego patyczka.
Przed podaniem polewamy polewą czekoladową przygotowanej z 200 ml śmietanki kremówki i 100 g ciemnej czekolady roztopionej nad kąpielą wodną.
Pyszne kruche, maślane ciastka z kardamonem. Nie dodajemy za dużo cukru dzięki czemu ciastka nie są przesadnie słodkie. Kolejna zaleta jest taka, że ciasta nie trzeba chłodzić przed wycinaniem ciastek dzięki czemu w krótkim czasie możemy cieszyć się gotowymi wypiekami. Przepis z bloga Delicious place.
Składniki :
120 g masła
80 g cukru trzcinowego
2 jajka
300 g mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta soli
1 płaska łyżeczka mielonego kardamonu
Masło roztapiamy, studzimy.
Mąkę, proszek do pieczenia przesiewamy. Dodajemy sól, kardamon, mieszamy. Odstawiamy.
Masło przelewamy do miski. Dodajemy cukier. Miksujemy mikserem na wysokich obrotach 1 minutę. Następnie dodajemy jajka. Miksujemy kolejne 3 minuty. Dodajemy wcześniej przesianą mąkę z dodatkami. Miksujemy do połączenia składników.
Ciasto wyciągamy na stolnicę. Wyrabiamy chwilę. Podsypujemy stolnicę mąką. Wałkujemy ciasto na grubość 3-4 mm. Wycinamy ciastka za pomocą foremki. Ciastka układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni C przez 10-11 minut.
Proste i szybkie w wykonaniu ciasto z wyrazistą nutą korzennych przypraw. Może zastąpić piernik jeśli nie macie czasu piec niczego bardziej skomplikowanego. Wilgotny, puszysty. Struktura ciasta to połączenie piernika z naszym rodzimym murzynkiem. Przepis Hans Välimäki z książki ” Mummola „.
Składniki :
2 jajka
150 ml cukru ( u mnie 100 ml trzcinowego )
200 ml melasy
1 łyżeczka mielonych goździków
1 łyżeczka mielonego cynamonu
duża szczypta kardamonu
200 ml roztopionego ostudzonego masła
100 ml mocnej kawy ostudzonej
1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
400 ml mąki pszennej
Sodę dodajemy do mąki, mieszamy. Odstawiamy. Jajka z cukrem ucieramy na jasną, puszystą masę. Do masy dodajemy melasę, goździki, kardamon, cynamon, masło, kawę oraz mąkę z sodą. Miksujemy całość do momentu aż masa będzie gładka i jednolita.
Formę o wymiarach 20 x 20 cm wykładamy papierem do pieczenia lub smarujemy masłem i wysypujemy bułką tartą. Masę przelewamy do formy, równamy wierzch.
Pieczemy w temperaturze 175 stopni C przez 45 minut lub do tzw. suchego patyczka.
Ciasto drożdżowe wzbogacone o kardamon z nadzieniem z pokruszonych pierników. Dodatkowo wzmocnione przyprawą korzenną. Nadzienie nie jest przytłaczające. Smak piernikowy jest subtelnie wyczuwalny, nienachalny. Przygotowanie ciasta lekko uprościłam. Przepis z miesięcznika ” Pirkka ruoka ” 12/2015.
Składniki na ciasto drożdżowe : ( na 40 sztuk. Robiłam z połowy porcji )
50 g świeżych drożdży lub 14 g suszonych
500 ml mleka
1 jajko
100 ml cukru ( użyłam trzcinowego )
1 łyżka mielonego kardamonu
1,5 łyżeczki soli
ok 900 g mąki pszennej ( użyłam tortowej ) lub 1400 ml
150 g miękkiego masła
Jeśli używamy świeżych drożdży należy na początku zrobić rozczyn.
Wszystkie składniki oprócz masła przekładamy do misy miksera. Wyrabiamy ciasto. Kiedy składniki zaczną się łączyć dodajemy miękkie masło. Wyrabiamy aż ciasto stanie się gładkie i elastyczne. Ciasto odstawiamy pod przykryciem w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość. Ja swoje robiłam na suchych drożdżach. Zarobiłam wieczorem i wstawiłam na noc do lodówki. Rano wyciągnęłam na blat 2 godziny przed nałożeniem nadzienia.
Nadzienie :
100 g roztopionego masła
100 ml cukru ( użyłam kokosowego )
1,5 łyżki przyprawy do piernika
150 g kruchych pierników bez nadzienia
Pierniki kruszymy za pomocą malaksera lub wałka kuchennego na pył. Dodajemy przyprawę do piernika, mieszamy. Odstawiamy.
Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie równe części. Każdą z nich wałkujemy na prostokąt o wymiarach ok 45 x 35 cm. Wierzch równomiernie smarujemy roztopionym masłem, posypujemy cukrem oraz pokruszonymi piernikami z przyprawami. Ciasto zwijamy w rulon. Dzielimy na 20 w miarę równych części. Każdą bułeczkę umieszczamy w foremce na muffinki wcześniej wyłożonymi papilotkami. Przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do napuszenia na 25-30 minut.
Ponad to :
1 roztrzepane jajko
Bułeczki z wierzchu smarujemy roztrzepanym jajkiem.
Pieczemy w temperaturze 225 stopni C przez 10-12 minut. Uwaga aby wierzch się nie spalił. Jeśli zacznie się zbytnio przyrumieniać należy je przykryć arkuszem papieru do pieczenia.
Korvapuusti to fińskie bułki drożdżowe na które przepis znajdziecie u mnie na blogu. Odnośnik bezpośrednio TUTAJ . Dzisiejszy przepis na muffiny ma odzwierciedlać ich smak czyli ciasto z wyraźnym smakiem kardamonu i cynamonowym nadzieniem. I takie właśnie są te muffiny. Idealnie słodkie, puszyste ale wyjątkowo wilgotne. Wierzch posypałam cukrem perlistym jak w oryginale drożdżówki choć w przepisie jest cukier cynamonowy. Przepis z Makeaa.fi .
Składniki : ( na ok 10 sztuk )
300 ml mąki pszennej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
100 ml cukru ( użyłam cukru trzcinowego )
2 łyżeczki mielonego kardamonu
1/2 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki sody
50 ml oleju
200 g kwaśnej śmietany
50 ml śmietany kremówki
1 jajko
Nadzienie :
50 g miękkiego masła
1 łyżeczka mielonego cynamonu
1 łyżka cukru ( u mnie kokosowy )
Składniki nadzienie mieszamy na jednolitą masę. Odstawiamy.
Ponadto :
cukier wymieszany z cynamonu do posypania wierzchu lub cukier perlisty
Wszystkie suche składniki mieszamy w jednej misce : mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier, kardamon, sodę. W drugiej misce mieszamy suche składniki : olej, jajko, śmietankę i kwaśną śmietanę. Mokre składniki przelewamy do suchych. Mieszamy za pomocą szpatułki tylko do połączenia składników.
Masę rozkładamy do foremek na muffinki. Następne do każdej z nich rozdzielamy nadzienie maślano-cynamonowe, które za pomocą patyczka np. do szaszłyków należy niedbale wmieszać w środek każdej muffinki. Wierzch posypujemy cukrem cynamonowym lub cukrem perlistym.
Muffinki pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200 stopni C przez 10-15 minut.
Miękkie, puszyste mocno kardamonowe z jabłkami obtoczonymi w cynamonie. Bez cukru bo zamiast niego dodajemy erytrytol ale można dodać inny słodzik jak np. ksylitol. Przepis z miesięcznika ” Leivotaan „
Mąkę, zmielone migdały, kardamon, proszek do pieczenia, sproszkowaną wanilię mieszamy w jednej misce. Odstawiamy.
Masło oraz erytrytol miksujemy na jasny, puszysty krem. Kolejno dodajemy po jednym jajku nie przerywając miksowania. Na koniec dodajemy wcześniej wymieszane suche składniki. Mieszamy tylko do połączenia składników.
Jabłka obieramy. Wycinamy gniazda nasienne. Każde jabłko tniemy w ćwiartki a każdą ćwiartkę na 3 części. Jabłka zasypujemy cynamonem i obtaczamy tak aby każdy kawałek był nim oblepiony.
Masę przekładamy do foremek na muffinki wyłożonymi papilotkami. W wierzch każdej wciskamy 3 kawałki jabłka z cynamonem.
Pieczemy w temperaturze 180 stopniach C 20-25 minut.
Ogromna drożdżówka z kardamonowym posmakiem, którą jemy odrywając małe kawałki zawinięte dookoła. W każdej porcji znajduje się nadzienie z orzechów włoskich i cynamonu. Dodatkowo możemy maczać kawałki drożdżówki w dippie czekoladowym. Ale i bez tego dodatku bułka smakuje wybornie. Przepis z miesięcznika ” Kotilliesi ” 11/2020 .
Składniki na ciasto :
250 ml mleka
25 g świeżych drożdży lub 7 g suszonych
100 ml cukru ( użyłam trzcinowego )
1/2 łyżki mielonego kardamonu
1/2 łyżeczki soli
1 jajko
600-700 ml mąki ( użyłam tortowej )
50 g miękkiego masła
600 ml mąki, suche drożdże, cukier, kardamon, sól, jajko oraz lekko ciepłe mleko umieszczamy w misie miksera i za pomocą haka wyrabiamy ciasto. Ciasto można również wyrobić ręcznie. Jeśli ciasto będzie zbyt klejące dodajemy stopniowo ostatnie 100 ml mąki. Na koniec dokładamy miękkie masło. Wyrabiamy aż ciasto stanie się jednolite i elastyczne. Może być dość klejące ale nie należy dodawać więcej mąki.
Jeżeli robicie ze świeżymi drożdżami to postępujemy tak : drożdże rozpuszczamy w lekko ciepłym mleku. Kolejno dodajemy cukier, kardamon, jajko i około 200 ml mąki, mieszamy aby nie było grudek. Miskę przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 10 – 20 minut aż ciasto zacznie pracować. Po tym czasie dodajemy 400 ml mąki, sól. Wyrabiamy ciasto. Jeśli ciasto będzie zbyt klejące dodajemy stopniowo ostatnie 100 ml mąki. Na koniec dokładamy miękkie masło. Wyrabiamy aż ciasto stanie się jednolite i elastyczne. Może być dość klejące ale nie należy dodawać więcej mąki.
Wyrobione ciasto przekładamy do miski, nakrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na 1-1,5 godziny.
Nadzienie :
40 g miękkiego masła
50 ml cukru ( u mnie cukier kokosowy )
2 łyżeczki mielonego cynamonu
80 ml drobno zmielonych orzechów włoskich
Cukier oraz cynamon mieszamy. Odstawiamy.
Gotowe ciasto przekładamy na podsypaną mąką stolnicę. Wałkujemy na prostokąt o wymiarach ok 30 x 40 cm. Wierzch smarujemy miękkim masłem. Posypujemy mieszanką cukru z cynamonem. Następnie posypujemy 50 ml zmielonych orzechów.
Ciasto składamy na pół. Tniemy ( wzdłuż krótszego boku ) na paski o szerokości 2-3 cm.
Dużą blachę z piekarnika wykładamy papierem do pieczenia. Na środku ustawiamy niewielkie żaroodporne, okrągłe naczynie wysmarowane od zewnętrznej strony masłem lub olejem. Pasek ciasta skręcamy w spiralkę a następnie zawijamy dookoła naczynia.
Każdą kolejną spiralkę zawijamy dookoła kolejnego ciasta sklejając delikatnie łączenia, żeby kształt bułki się trzymał. Tak postępujemy do wyczerpania ciasta.
Gotowe zwinięte ciasto przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do napuszenia na 30 minut.
Drożdżówkę pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175-180 stopni C przez ok 30 minut. Ja swoją piekłam 35 minut. Jeśli wierzch zacznie się mocno rumienić, przykrywamy go papierem do pieczenia.
Dip z czekolady : 50 g ulubionej czekolady roztapiamy nad kąpielą wodną.
Proste, korzenne ciasto idealne do jesiennej kawy. Przepis z bloga Co do jedzenia.
Składniki :
150 g roztopionego masła
80 ml oleju
150 g brązowego cukru ( użyłam kokosowego )
3 jajka
80 ml mleka
2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
210 g mąki pszennej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka kardamonu
2 gruszki ( u mnie 1 duża )
W jednej misce mieszamy mąkę, sodę, kardamon.
Do drugiej miski wlewamy masło, olej oraz mleko. Wsypujemy cukier. Mieszamy za pomocą kuchennej trzepaczki. Kolejno dodajemy ekstrakt oraz jajka, mieszamy.
Suche składniki przesypujemy do mokrych, mieszamy trzepaczką do momentu aż składniki się połączą.
Masę przelewamy do keksówki o długości ok 26 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Równamy wierzch.
Gruszki obieramy. Przecinamy na pół. Wydrążamy gniazda nasienne. Tniemy na około 3 mm plasterki ( u mnie grubsze plastry ), które delikatnie wciskamy w wierzch ciasta.
Ciasto pieczemy w 175 stopniach C przez 45 minut lub do tzw. suchego patyczka.