Na blogach królują kotlety z soczewicy wiec i ja postanowiłam ich spróbować. Pierwotny przepis z którego korzystałam nie podszedł pod moje kubki smakowe więc je trochę podrasowałam. Kotlety wyszły smaczne, przede wszystkim zdrowe a najlepiej smakowały maczane w kethupie. Na pewno trzeba je dobrze przyprawić żeby nie smakowały jałowo. Wzorowałam się na tym przepisie.

Składniki : ( z podanej porcji wychodzi sporo kotlecików, nie liczyłam dokładnie ile )
- 1 szklanka suchej czerwonej soczewicy
- 1 papryka
- 1 pomidor
- 1/2 papryczki chilli
- 1 łyżeczka pieprzu cayenne ( dałam mniej )
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- kilka łyżek kaszy many do zagęszczenia konsystencji
- około łyżki sosu worcestershire
- garść natki pietruszki
- ulubione przyprawy
- sól, pieprz
- jajko
- bułka tarta
- olej rzepakowy do smażenia
Soczewicę moczymy w dużej ilości wody przez całą noc. Drugiego dnia dobrze ją przepłukujemy, wrzucamy do miski wraz z papryką i pomidorem ( ja ze swojego zciągłam skórkę ). Blenderujemy na gładką masę. Dorzucamy przyprawy, pokrojoną drobno papryczkę chilli. Następnie dodajemy kasze mannę do zagęszczenia – ilość według indywidualnych potrzeb, tak żeby łatwo dało się formować kotlety.
Formujemy kotlety, najlepiej wcześniej wrzucić trochę masy na patelnię, usmażyć i sprawdzić czy są dobrze doprawione. Moje wyszły lekko pikantne.
Następnie obtaczamy w rozbełtanym jajku z dodatkiem soli i pieprzu i w bułce tartej. Smażymy na niewielkiej ilości oleju na złoto z obu stron.
Smacznego 🙂


