Ślinka mi nadal cieknie jak sobie pomyślę o tym cieście. Niby zwykły biszkopt z truskawkami i galaretką ot co z dodatkiem masy budyniowej. Ale ale całość jest niebotycznie pyszna, nie za słodka po prostu cud, miód… 🙂 Z mężem sami wciągliśmy całą blaszkę. Ciacho to to też smak mojego dzieciństwa i nie tylko. Za każdym razem kiedy jadłam kawałek po kawałku myślałam o babci bo to ona co roku w sezonie truskawkowym robi biszkopt z truskawkami i galaretką. Wprawdzie bez masy budyniowej ale ona w ogóle nie dominuje ciasta. Każda warstwa ma tu coś do powiedzenia. Przepis pochodzi z bloga Mniamusne.
Na zdjęciu nie widać za bardzo odznaczającej się warstwy kremu od biszkoptu tak jak to wyglądało w przepisie z którego korzystałam. Biszkopt wyszedł mi prawie taki jasny jak krem. Ale nie ujmuje to nic w smaku 🙂 Poza tym robiłam w mniejszej blaszce i nie zużyłam całego kremu dlatego u mnie cieńsza warstwa.

Składniki na biszkopt :
- 3 jajka
- 6 łyżek cukru
- 3 łyżki mąki pszennej
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
Białka ubijamy na sztywną ze szczyptą soli. Następnie cały czas ubijając dodajemy cukier, po jednym żółtku oraz obie mąki wymieszane ze sobą z dodatkiem proszku. Delikatnie całość wymieszać na gładką masę. Przelewamy do formy ( 24x 28 cm u mnie 18×28 cm ). Pieczemy w temp. 180 stopni przez 20 minut. Po upieczeniu odstawiamy do ostygnięcia. Ja dodatkowo zdarłam tą wierzchnią skórkę z biszkoptu żeby krem nie odchodził ale w przepisie nie ma o tym mowy.
Krem budyniowy :
- 2,5szklanki mleka
- 2 paczki budyniu ( u mnie waniliowy )
- 2 łyżki krupczatki ( dałam mąkę ziemniaczaną )
- 2/3 szklanki cukru pudru
- 1 kostka miękkiego masła
Z mleka odlać 1/2 szklanki, resztę zagotować. W odlanym mleku wymieszać budyń z mąką ( tak zeby nie było grudek ). Kiedy mleko się zagotuje wlewamy mleko wymieszane z budyniami cały czas mieszając aż powstanie budyń. Zdejmujemy z ognia, przykrywamy folią spożywczą aby nie powstał kożuch. Odstawiamy do ostygnięcia.
Po tym czasie masło miksujemy razem z cukrem pudrem. Stopniowo dodajemy wystudzoną mase budyniową i dalej miksujemy az składniki się połączą. Krem wykładamy na biszkopt.
Ponad to :
- truskawki
- 2 galaretki truskawkowe lub inne czerwone ( u mnie cytrynowa jedna)
Umyte wcześniej truskawki układamy na kremie. Galaretkę przygotowujemy według przepisu na opakowaniu. Zimną, prawie już tężejącą zalewamy truskawki. Wkładamy do lodówki do zastygnięcia, najlepiej na noc.
Smacznego 🙂


