Na początku myślałam, że nie wyjdzie mi to ciasto bo po 40 minutach było jeszcze porządnie surowe w środku, a teoretycznie powinno być już upieczone. Zostawiłam je na 20 minut i po tym czasie ponownie sprawdziłam…hmmm…upieczone ale spodziewałam się zakalca. Jednak po przekrojeniu nie było ani śladu zakalca. Ciasto udało się wzorowo. Cudownie cytrynowe, mięciutkie i wilgotne. Idealne na Wielkanocny stół a do tego robi się je bardzo szybko. Przepis z bloga Moje ekspresje kulinarne.

Składniki :
- 200 g mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 200 g miękkiego masła
- 200 g cukru
- 4 jaja
- 1 duża cytryna
- 3 łyżki wody ( użyłam przegotowanej o temp. pokojowej )
Cytrynę porządnie wyszorować szczoteczką pod bieżącą wodą a następnie sparzyć. Otrzeć skórkę i wycisnąć sok.
Mąkę z proszkiem do pieczenia przesiewamy przez sito. Następnie dodajemy masło, cukier, skórkę, sok z cytryny, jajka. Zmiksować do połączenia składników. Kolejno dodajemy wodę, ponownie mieszamy. a tym etapie wymieszałam całość za pomocą szpatułki. Masa powinna być gładka i jednolita.
Ciasto przelewamy do keksówki o długości ok 25 cm wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temp 180°C przez 35-40 minut lub do tzw. suchego patyczka. Mój piekł się 1 godzinę.
Smacznego 🙂

