Już od jakiegoś czasu ptysie za mną chodziły 🙂 W tych zainteresował mnie krem bo jeszcze do tej pory nie jadłam ptysia z nadzieniem serowo – budyniowym o lekkiej nucie cytryny. Nie są mocno słodkie ( przepis stworzony z myślą o diabetykach ) choć ja je trochę podrasowałam ale i tak do mocno słodkiego ptysia jest daleki. Dlatego bez wyrzutów sumienia śmiało można kosztować jeden po drugim. Trochę przebojów miałam z ciastem ptysiowym ale to napisze w komentarzu przy robieniu ciasta. Przepis pochodzi z gazety ” Tina „.

Składniki na ciasto ptysiowe :
- 5 dag masła
- szczypta soli
- 15 dag mąki
- 4 jajka ( najlepiej małe albo średnie )
- 1 szklanka wody
Wodę, masło i sól umieszczamy w jednym garnku, stawiamy na kuchenkę i doprowadzamy do wrzenia. Następnie dosypujemy mąkę ( ja ją wcześniej przesiałam choć w przepisie o tym mowy nie ma ) i mieszamy energicznie żeby mąka nam się nie przypaliła. Zacznie powstawać ciasto o konsystencji „kluchy”. Kiedy masa zrobi się szklista i zacznie odstawać od garnka zdejmujemy ją z palnika. Cały czas mieszając wbijamy po jednym jajku ( i uwaga tu teraz jest potrzebna szczególna czujność. Należy patrzeć na konsystencję ciasta, nie może być za rzadkie czy lejące się. Ja wbiłam za szybko jajka a miałam duże i ciasto zrobiło mi się za rzadkie, musiałam dorobić jeszcze pół masy mącznej żeby je zagęścić ale i tak było dość rzadkawe. Mimo to wycisnęłam krążki na ptysie ale nie zachowały ładnego kształtu gwiazdki, jednak ciasto ładnie wyrosło i było dobre. Dlatego jeśli dodamy 2 jajka i ciasto będzie robiło się rzadkawe to więcej nie wbijajmy ). Ciasto powinno być gładkie ( można wyrabiać mikserem ze spiralnymi końcówkami ) nie za rzadkie ale takie żeby po wyciśnięciu przez rękaw cukierniczy ( z końcówką-gwiazdka) zachowały ładną formę gwiazdki ( nie rozpływały się ). Po przełożeniu do szprycy, wyciskamy 12 krążków ( o średnicy około 7 cm ) na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy przez 25 minut w temp. 200°C. Od razu po upieczeniu ostrym nożem rozcinamy je poprzecznie na pół ( ciepłe ciasto się nie pokruszy ). Jeśli są wilgotne, studzimy je w otwartym piekarniku.
Składniki na masę :
- 1,5 szklanki mleka
- torebka budyniu waniliowego bez cukru ( u mnie z cukrem )
- skórka otarta z 1 cytryny
- 20 dag chudego twarogu
- płynny słodzik do smaku ( u mnie torebka cukru waniliowego + 2 łyżeczki cukru pudru ) )
- słodzik do posypania wierzchu ptysi ( u mnie cukier puder )
- 2 łyżki mielonych pistacji
Budyń mieszamy z 4 łyżkami mleka, zaś resztę mleka zagotowujemy po czym dodajemy zawiesinę budyniu. Mieszamy chwilę. Tak powstałą masę studzimy. Twaróg ucieramy ze skórką cytrynową i słodzikiem do smaku ( ja dałam całą torebkę cukru waniliowego i 2 łyzeczki cukru pudru przesianego przez sitko ). Ucieramy dodając po jednej łyżce budyniu. Za pomocą szprycy nakładamy krem na spody ptysiowych oponek i przykywamy wierzchem. Posypujemy słodzikiem ( u mnie cukier puder ) i pistacjami.
* Jeżeli ktoś woli zdecydowanie słodsze nuty można dodać więcej cukru pudru przy ucieraniu masy.
Smacznego 🙂
