Kochani postanowiłam zmienić nazwę bloga z Kulinarnych fascynacji na Kuchenne fascynacje. Jak pewnie większość z Was zauważyła mój podpis przy pisaniu komentarzy to kuchennefascynacje. Pomyliłam się podczas zakładania bloga i wpisałam taki login. Niestety nie da się tego już zmienić a jedyne zmiany jakie wchodzą w grę mnie nie satysfakcjonują. Próbowałam już wszystkich możliwych opcji.
Nie chciałabym też zakładać nowego bloga, kopiować wszystkich przepisów itp. Dlatego z dwojga złego postanowiłam zmienić nazwę. Tak będzie prościej. Na durszlaku też już pozmieniane tylko przy akcjach jeszcze może widnieć stara nazwa i przy zdjęciach w archiwalnych wpisać. Nie będe tego już zmieniać, bo dużo czasu by to zajeło. Nowe będą już ok.
Najserdeczniejsze życzenia zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy, smacznego jajka, mokrego dyngusa, a także odpoczynku w rodzinnym gronie. Niech każdy z nas wykorzysta ten czas jak najlepiej.
Aby Święta były wyjątkowymi dniami w roku, by choinka w każdych oczach zalśniła blaskiem, By kolacja wigilijna wniosła w serca spokój a radość pojawiała się z każdym nowym brzaskiem. By prezenty ucieszyły każde smutne oczy, by spokojna przerwa ukoiła złość By Sylwester zapewnił szampańską zabawę, a kolędowych śpiewów nie było dość
Życzę Wszystkim Wesołych, pogodnych i spokojnych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego roku 🙂
Wrześniowym polem płynie jesień. Rude ma włosy i rudą suknię. W warkoczach wpięte pierzaste astry, a w rękach – kłosy i słodką gruszkę. Idzie i pachnie Powidłami, z twarzą rumianą jak reneta. Wśród mgieł porannych i szumu liści już na październik w sadzie czeka. A w listopadzie z niebem płacze, stojąc samotnie w jakimś oknie. Westchnieniem żegna zeschnięte liście, jej rudy warkocz we łzach moknie.
Jadwiga Hockuba
Krótkie wspomnienie jesieni, niestety już jej koniec – u mnie za oknem śnieg a w Polsce donoszą, że tylko deszcz pada poza tym to już nie to samo zaczął się szary, zimny deszczowy listopad.
Jesień moja ulubiona pora roku ale nie ta listopadowa tylko ta wrześniowa i październikowa kiedy na dworze jest tak cudnie kolorowo, ciepło gdzieś w oddali czuć palone łęty mmmm zapach mojego dzieciństwa. Zbieranie warzyw, owoców. Jednak najbardziej kocham chodzić na grzyby, potem nawet śnią mi się po nocach heheh W tym roku niestety nie byłam, nie zdążyłam ale mam kilka zdjęć zrobionych tegorocznym okazom, które tu znalazłam na poboczach dróg. Uwaga parę trujaków 😉 ale tak pięknie wyglądały, że nie mogłam się im oprzeć i nie cyknąć zdjęcia. 🙂