ciasta

Ciasto z czekoladą i czereśniami

Kolejny pyszny placek, który wypatrzyłam u Pieczareczki. Jest taki jak opisuje Sara – poezja. Zrobiłam w czwartek, wczoraj do południa zostały 4 kawałki a dziś trza piec inny bo po tym ani śladu 🙂 Dobrze, że do zdjęcia udało mi się złapać dwa kawałki, a i tak robione na szybko bo już było naszykowane do zjedzenia ;D

399

 Składniki : 

  • 150 g mąki
  • 125 g cukru
  • 125 g miękkiego masła
  • 2 jaja
  • 80 g gorzkiej czekolady ( dałam 100 g białej )
  • 80 g wydrylowanych czereśni ( ja tak jak Sara dałam 2 szklanki )
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Mąkę mieszamy z proszkiem. Czekoladę siekamy. W misce ucieramy masło z cukrem. Dodajemy po jednym jajku, następnie wsypujemy partiami mąkę. Ucieramy na gładką masę. Na koniec dodajemy czekoladęci czereśnie, mieszamy delikatnie łyżką. Przekładamy ciasto do tortownicy z kominem, natłuszczonej i wysypanej bułką tartą.

Pieczemy w 180°C przez 60 minut. U mnie po 55 był gotowy 🙂

Smacznego 🙂

Czereśniowy zawrót głowy

 

domowego wyrobu

Imbir kandyzowany

Pierwsza moja propozycja w mojej akcji domowego wyrobu, kandyzowany imbir.

Przeszukałam wszystkie półki sklepowe i nigdzie nie znalazłam kandyzowanego imbiru. Potrzebowałam go do chutneya ( którego przepis już wkrótce ) na już wiec trzeba było szybko zrobić swój. Przepis miałam w zapiskach, spisany od Bei, nie zastanawiając się ani chwili ruszyłam do kuchni i oto jest. Robi się go bardzo prosto choć trochę czasu zajmuje ale naprawdę warto. Jest tak smaczny, że na sucho z pudełeczka mogłabym wyjadać. Wychodzi go dość sporo. U mnie metoda sucha ale podaje obie. Przepis po trochu cytuję za Beę a po trochu po swojemu 🙂 Znaleziony na blogu Bea w kuchni .

 

aaaa6

Składniki : ( Ja robiłam z mniejszej ilości. Przepis podaje taki jak u Bei )

  • 500 g świeżego imbiru
  • 800 g cukru ( Bea używała trzcinowego, ogólnie dodała 850 g )( u mnie zwykły )
  • 1 L wody
  • szczypta soli

Imbir obieramy z wierzchniej skórki, najlepiej skrobać za pomocą łyżeczki ale świetnie też zchodzi skrobiąc nożykiem. Oczyszczone ze skórki kroimy na plasterki o grubości około 1,5-2 mm.

Imbir umieszczamy w rondelku i zalewamy go wodą ale tylko tyle żeby go przykrył. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień i gotujemy 10 min na wolym ogniu. Po tym czasie wodę wylewamy i jeszcze raz tak samo postępujemy. Czyli ten sam imbir zalewamy wodą. Zagotowujemy, zmniejszamy płomień i gotujemy na wolnym ogniu 10 minut. Wylewamy wodę.

Po tych czynnościch zalewamy imbir 1 L wody, dosypujemy cukier, sól. Mieszamy. Gotujemy na wolnym ogniu do momentu aż syrop uzyska 160°. Ja nie posiadam termometru i robiłam zgodnie z drugą wskazówką czyli gotowałam tak długo aż syrop uzyskał konsystencję ciekłego miodu.

Imbir możemy przechowywać razem z syropem czyli należy odczekać aż zawartość rondelka ostygnie. Prełożyć wszystko do wyparzonych słoików, szczelnie zamknąć i przechowywać w lodówce lub innym chłodnym miejscu do roku.

Jeśli chcemy uzykać suchy kandyzowany imbir, taki jak ja robiłam to papier do pieczenia wysypujemy niewielką ilością cukru. Układamy pojedyńczo odcedzony jeszcze ciepły imbir otaczając go w cukrze i pozostawiamy do wyschnięcia. Ja nie obtaczałm tylko ułożyłam na cukrze do wyschnięcia. A i tak jest w cukrowej syropowej otoczce. Przechowujemy w szczelnie zamkniętym pojemniku przez kilka miesięcy.

Dodatkowo uzyskałam super słodzik imbirowy do herbaty z syropu.

Smacznego 🙂

Amore Del Tropico Domowy wyrób

przetwory

Pomidorowy chutney na ostro według Rachel Allen

Pierwszy w moim życiu chutney jaki zrobiłam. I powiem Wam zakochałam się w chutney-ach. Wprawdzie ten musi przegryzać się dwa tygodnie ale spróbowałam ociupinkę i już nie mogę się doczekac kiedy go zpałaszuję z kawałkiem domowego chlebka. Jego zastosowanie jak i innych jest tak szerokie, że jeśli ktoś jeszcze nie robił namawiam na pewno szybko zniknie. Ja mogłabym go wyjadać łyżeczką ze słoiczka. Wspaniały jako dodatek do imprezowych przekąsek, a ostrość można regulować poprzez dodanie odpowiedniej ilościu pieprzu cayenne. Dla mnie jest idealny 🙂 Gorąco polecam. Przepis z programu Rachel Allen” Ulubione potrawy Rachel „.

371

Składniki :

Od razu proponuję zrobić z większej ilości. Z podanych składników wychodzi słoiczek około 350 ml.

  • 1/2 kg pomidorów
  • 100 g posiekanej cebuli
  • 50 g rodzynek ( pominęłam )
  • 150 g cukru
  • 125 ml białego octu winnego
  • ćwierć łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
  • ćwierć łyżeczki zmielonego imbiru
  • ćwierć łyżeczki pieprzu cayenne
  • łyżeczka soli
  • ćwierć łyżeczki mielonego pieprzu
  • 1 jabłko ( dość spore )

Pomidory sparzamy wrzątkiem i obieramy ze skórki. Kroimy w mniejsze kawałki. Wrzucamy do rondla wraz z posiekaną cebulą, octem, cukrem, rodzynkami i przyprawami. Dusimy bez przykrycia około godziny.

Jabłko obieramy, kroimy w małe kawałki, dorzucamy do garnka. Dusimy kolejne 30 minut, na niezbyt dużym ogniu. Po tym czasie przelewamy sos do wyparzonych słoików, szczelnie zamykamy. Ja dodatkowo pasteryzowałam 15 minut.

Chutney powinien przegryzać się 2 tygodnie.

Smacznego 🙂

Czas na Chutney Akcja przetwory 2011

muffinki

Babeczki wielkanocne

Przepis zalega już w moich zbiorach od dawien, dawna ale skoro wielkanocne to czekałam do Wielkanocy aby je wypróbować ;). Jeśli jeszcze nie wiecie co upiec lub macie mało czasu a coś chodzi Wam po głowie przygotowania czegoś jeszcze to będzie święta alternatywa. Na pewno nie pożałujecie. Babeczki są wprost wyśmienite. Ich się nie je, nimi człowiek się delektuje. Puszyste, miękkie, cudownie czekoladowe w środku. Proponuję od razu zrobić podwójną porcję bo szybko znikają 🙂 Przepis z bloga Moje Wypieki.

294

Składniki : ( na 9 babeczek )

  • 110 g miękkiego masła
  • 80 g drobnego cukru
  • 110 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 100 g posiekanej czekolady lub chipsów czekoladowych
  • 120 ml śmietanki kremówki + 1 łyżka cukru pudru ( użyłam bitej śmietany w sprayu )

Mąkę, cukier, masło, proszek, jajka, ekstrakt miksujemy na gładką masę. Na końcu dodajemy czekoladę i mieszamy za pomocą łopatki lub łyżki. Masę nakładamy do foremek do 2/3 wysokości. Pieczemy 20 min. w temp. 180 °C.

Kremówkę ubijamy z 1 łyżką cukru pudru. Gdy babeczki ostygną dekorujemy środek bitą śmietaną.

Smacznego 🙂

Przepis bierze udział w akcji : Ekspresowo w kuchni, Wielkanocne smaki, Tylka ścianka.

domowego wyrobu

Domowy cukier waniliowy

Najprawdziwszy z prawdziwych. Jeden z najprostszych wyrobów domowych. Tysiac razy lepszy od kupnego. Co tu dużo pisać, trzeba zrobić aby się przekonać. Przepis Nigella Lawson ” Nigella Świątecznie „

 

Domowy cukier waniliowy

Składniki :

  • 500 g miałkiego cukru
  • 1 laska wanilii

Do wyparzonego słoika o pojemności około 500 ml wsypujemy cukier. Laskę wanilii przecinamy wzdłuż, czubkiem ostrego nożna. Tępą częścią noża zbieramy nasionka znajdujące się wewnątrz, dodajemy do cukru. Rozciętą laskę przecinamy w poprzek na 3 części, zakopujemy w cukrze.  Słoik szczelnie zamykamy i odstawaimy w chłodne i ciemne miejsce na co najmniej tydzień.

Przepis bierze udział w akcji : Waniliowy weekend II

 

ciasteczka

Banalnie proste ciasteczka Rachel Allen

Bardzo lubię oglądać Rachel Allen ( Zaraz po Nigelli 🙂 ) ma proste i ciekawe przepisy. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć jej książek dlatego za każdym razem kiedy leci jej program siadam z zapasem kartek, długopisem i wszystko skrzętnie notuję.

Przepis na te ciasteczka jest naprawdę banalnie prosty a same słodkości są przepyszne. Ciastka są puszyste, lekko wilgotne w środku, przy ugryzieniu dają wrażenie kruchych ale takie nie są. Nie za słodkie, takie akurat. Ogromnym plusem jest również fakt, że dodajemy dodatki jakie tylko nam się podobają, dlatego moje są o smaku pomarańczy. Uwielbiam 🙂 Przepis z serii ” Słodka szkoła Rachel”. Gorąco polecam 🙂

Składniki :

  • 225 g masła
  • 110 g cukru
  • 275 g mąki
  • ulubione dodatki : orzechy, czekolada, suszone owoce, skórka pomarańczowa, skórka cytrynowa, olejki aromatyczne. Na co tylko mamy ochotę 🙂 W ilości dowolnej ( u mnie olejek pomarańczowy i skórka z średniego pomarańcza )

Masło ucieramy na puch. Stopniowo dodajemy cukier cały czas ucierając. Jeśli planujemy dodatki to dodajemy je właśnie w tej chwili. Mieszamy. Wsypujemy mąkę. Łączymy składniki na gładką masę.

Formujemy kulki, lekko spłaszczamy ( wielkość zależy od nas samych. Ja zrobiłam małe i wyszły mi 2 blachy. Rachel robiła jedną blachę dużych, nieco jej się rozpłynęły, więc były bardziej płaskie i o wiele większe ). Układamy na suchej blasze lub wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temp. 170°C przez 10 – 12 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy ciasteczka są upieczone poprzez dotknięcie ich wierzchów dłonią. Jeśli są suche znaczy, że dobre. Jeśli zaś wilgotne, kleją się do palców należy potrzymać je chwilę dłużej, kontrolując czy się upiekły ( ja trzymałam nieco dłużej ). Ozdabiamy je dowolnie jak nam się podoba. U mnie była to biała czekolada oczywiście z dodatkiem olejku pomarańczowego 🙂

Smacznego 🙂

Przepis bierze udział w akcji : Ekspresowo w kuchni oraz Tylna ścianka ( na, którą ponowną aktywację czekam 🙂 )

ciasta

Ciasto z kminkiem Nigelli

Chyba nie muszę mówić, że jest znakomite. Zresztą nie natknęłam się do tej pory na przepis Nigelli, który by mi nie smakował a zwłaszcza ciasto czy inne słodkości. Przepisy są niezawodne. Ciasto wilgotne, puszyste, aromatyczne z chrupiąca skórką. Polecam zwłaszcza dla wielbicieli kminku. Przepis ” Kuchnia. Przepisy z serca domu „

 

Ciasto z kminkiem

Składniki:

  • 175 g miękkiego niesolonego masła + do natłuszczenia formy
  • 175 g miałkiego cukru + łyżka do posypania wierzchu
  • 150 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 75 g mielonych migdałow
  • 4 łyżeczki kminku
  • 3 jaja

Masło z cukrem ucieramy na puszystą masę. W osobnej misce mieszamy mąke, proszek, kminek i migdały. Do masy dodajemy po łyżce suchych skadników na przemian z jajkami nie przerywając ucierania. Mieszamy do połączenia.

Gotową masę przekładamy do keksówki o  długości ok 20 cm, wyłożonej papierem do pieczenia, wysmarowanym masłem. Ciasto równamy, posypujemy wierzch łyżką cukru. Pieczemy w temp. 180°C przez 45 minut. Po 35 minutach należy sparwdzić czy ciasto nie jest już upieczone a jeśli po 45 minutach nie będzie dobre przedłużamy czas pieczenia do 50 minut ( moje było gotowe po 45 ). Podczas studzenia środek placka może się zapaść. Ale jak to mówi Nigella ” taka już uroda tego rodzaju ciasta „. Mi się nie zapadł, jednak jeśli Wam się przydarzy nie panikujcie, tak ma być i już 🙂

Smacznego 🙂

Ciasto z kminkiem

kolacje,śniadania

Francuski tost

Iście niebiańska uczta. Tak jak zapewniała Nigella smakuje jak pączek a ile mniej czasu zajmuje przygotowanie. Jestem zachwycona tym tostem, nie mogłam się najeść i mimo, że umaczany w cukrze zjadłam 2 porcje. Może gdybym miała więcej czasu to wcisłabym trzy 😉 Każdy powinien spróbować go zrobić choć raz. Ale uwaga uzależnia 🙂 Przepis Nigella Ekspresowo.

 

Francuski tost

Składniki :

  • kromka pszennego czerstwego chleba
  • 1 jajko
  • 2 łyżki mleka
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
  • łyżka niesolonego masła + odrobina oleju roślinnego
  • 25 g cukru
Jajko rozmącamy wraz z mlekiem i ekstraktem. Chleb przekrawamy na pół, tak aby powstały 2 trójkąty ( jeśli mamy chleb o innym kształcie po prostu kroimy go na pół ), zamaczamy z obu stron w masie jajeczno – mlecznej ( aż w całości wsiąknie ) z obu stron. Na patelni rozgrzewamy łyżkę masła wraz z odrobiną oleju roślinnego ( wtedy chleb nie przypali się ). Patelnia nie może być bardzo mocno rozgrzana, bo wtedy wierzch się przypali a w środku będzie surowy. Dlatego zalecany jest średni palnik. Chleb smażymy z obydwu stron na złoto, zaraz po zdjęciu z patelni maczamy z obydwu stron w cukrze ( nie powinniśmy pomijać tego kroku jeśli chcemy uzyskać iście błogi smak ).
Dżem truskawkowy :
Możemy zajadać tosty z kupnym dżemem tak jak to ja zrobiłam lub możemy zrobić go sami wg przepisu Nigelli.
  • około 150 g truskawek
  • 3 łyzki cukru pudru
  • sok z 1/3 cytryny
Wszystkie składniki umieszczamy w mikserze i miksujemy na gładką masę. Polewamy tosty.
Smacznego 🙂
Przepis bierze udział w akcji : Karnawałowo mi 2011, Tylko ze spiżarni, ekspresowow kuchni.

napoje,alkohole

Likier kawowy

Od jakiegoś już czasu nosiłam się z zamiarem wyprodukowania domowego likieru. Nazbierałam przepisów i pomału będę testowała. Na pierwszy rzut poszedł likier kawowy, którego przepis wyszperałam na blogu Kopalnia Smaków. Bardzo szybki w przygotowaniu, przepyszny i co najważniejsze można go kosztować od razu 😉 Rano można zrobić na wieczorne pogaduchy;)

W przepisie zamieniłam spirytus ( nie lubię jego ostrego smaku ) na wódkę.

 

Likier kawowy

Składniki : ( przepis podaje jak w oryginale ja zrobiłam zpołowy składników )

 

  • 1 puszka niesłodzonego mleka skondensowanego
  • 2 szklanki cukru
  • 2 torebki cukru waniliowego
  • 2 czubate łyżki kawy rozpuszczalnej
  • 1/4 szklanki gorącej wody
  • 100 ml spirytusu ( dałam niecałe 200 ml wódki )
Mleko razem z cukrami zagotowujemy na niewielkim ogniu. Kawę rozpuszczamy w 1/4 szklance gorącej wody i dolewamy ją do mleka. Studzimy. Gdy mleko z kawą jest już zimne dolewamy spirytusu, mieszamy, rozlewamy do butelek. Przechowujemy w chłodnym miejscu.
Smacznego 🙂

Przepis bierze udział w akcji : Elektryzujący karnawałz drinkiem oraz Ekspresowo w kuchni

słodkości bez pieczenia

Plaster miodu


Kiedy zobaczyłam jak Nigella robi plaster miodu od razu nabrałam ochoty na jego wypróbowanie. Między innymi właśnie po to zrobiłam swój domowy Złoty syrop. W internecie natknęłam się na mnóstwo komentarzy na temat tego jadalnego podarka. Zdania były podzielone jednym smakowało innym nie. Ale najlepiej wypróbować samemu. Mnie osobiście smakuje. Jest dość twardy dlatego należy ssać go jak cukierka. Za każdym razem kiedy kosztuję okruszyny wydobywa się inny smak. To coś pomiędzy lizakami ( tymi przeźroczystymi ) a watą cukrową ale nie tak słodkie.Wielu z Was pewnie powiedziało by, że nie nadaje się na podarunek bo za słodkie czy długo nie postoi w ciepłym. A ja powiem, że dla takich słodyczowych zajadaczy jak mój N. to prezencik jak znalazł i nie trzeba daleko z tym wędrować. Wystarczy, że zajrzy do lodówki 🙂 Dlatego umieszczam plaster miodu w akcji jadalnych świątecznych prezentów.

aaaa4

Składniki :

  • 100 g cukru
  • 4 łyżki golden syrup
  • 1,5 łyżeczki sody oczyszczonej

Do garnka wsypujemy cukier i dodajemy golden syrup, mieszamy. Wstawiamy na duży płomień i czekamy aż stopi się przyjmując postać karmelu około 3 minuty ( nie wolno mieszać w tym czasie, dozwolone jest  „wzruszenie” garnkiem ale nie mieszanie ). Po czym zdejmujemy z ognia, wsypujemy sodę i energicznie mieszamy np. miotełką. Gdy tylko wszystko się połączy, wylewamy masę na papier do pieczenia i zostawiamy go w spokoju na 15 minut. Po tym czasie powinien już ztwardnieć. Rozbijamy tłuczkiem do mięsa. Przechowujemy w chłodnym miejscu.

* Ja dodałam za dużo golden syropu i plaster nie do końca mi się zastygł tzn. wyginał się kiedy wzięłam go do ręki. Jeśli też Wam tak wyjdzie najlepiej włożyć go na 10 min do zamrażalnika a potem roztłuc.

* Najlepiej przechowywać w chłodnym miejscu gdyż pod wpływem ciepła robi się klejący i zaczyna się rozpuszczać ( jak to karmel ).

Smacznego 🙂

plaster miodu