dania główne

Pieczona wieprzowina z ziołami

Dawno już nie robiłam pieczonego mięska i niemalże zapomniał jak ono smakuje. Dzięki Rachel Allen przypomniałam sobie na nowo jaki to wyśmienity dodatek do obiadu. Wprawdzie zamiast świeżych ziół, które są w przepisie użyłam suszonych a kotlety schabowe zamieniłam na 1 kg schab ale efekt był znakomity. Wprowadziłam również parę małych zmian ale o tym w poniższym przepisie. Przepis z książki  ( mojego najnowszego nabytku ) Rachel Allen ” Entertaining at home ”

11DSC_0496

Składniki :

  • 4 duże kotlety schabowe lub 12 mniejszych ( u mnie 1 kg schabu w całości )

Marynata :

  • 50 ml oliwy z oliwek
  • sok z 1 cytryny ( nie miałam więc pominęłam )
  • 1 łyżka posiekanej szałwii ( użyłam suszonej )
  • 1 łyżka posiekanych listków rozmarynu ( użyłam suszonego )
  • 25 ml octu balsamicznego
  • 4 ząbki czosnku posiekane lub starte na drobnych oczkach

Wszystkie składniki marynaty mieszamy. Ja utarłam dodatkowo przez chwilę wszystko w moździerzu. Do plastikowej torby wkładamy mięso. Swoje pokroiłam w spore kawałki. Wlewamy marynatę i obtaczamy w niej mięso tak aby dobrze je pokryła. Zamykamy torbę i wkładamy do lodówki na noc a jeśli nie mamy tyle czasu to przynajmniej na 2 godziny.

Po tym czasie mięso wyciągamy z lodówki i obsmażamy je na patelni na dużym ogniu na złoty kolor ze wszystkich stron razem z marynatą, która zostanie w torebce ( około 2-3 minut ). Następnie układamy w brytfance lub blaszce do pieczenia i wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220°C. Pieczemy 7-9 minut lub do momentu aż mięso jest dobrze upieczone.

Ja swoje mięsko ze względu na wielkość piekłam w 200°C przez ok 1,5 godziny słoniną ułożoną do dołu blachy. Kiedy mięso ładnie przypiekło się z góry nakryłam je papierem do pieczenia, żeby się nie spaliło.

Smacznego 🙂

pasty,sosy,dipy

Wegetariański smalec na bazie ryżu

Kolejna odsłona wegetariańskiego smalczyku według Olgi Smile. Wprawdzie spodziewałam się czegoś innego po tym przepisie ale i tak jako smarowidło do chleba wyszedł bardzo dobry choć w smaku smalcu mi nie przypomina bardziej po zapachu. Z wyglądu też nieco się różni od tego Olgi ale to może dlatego, że mamy tu wybór miedzy dodaniem tylko margaryny ( chyba,że to wina rodzaju użytej przeze mnie margaryny ) lub pól na pól z oliwą. Następnym razem spróbuję zrobić z dodatkiem oliwy. Niemniej zachęcam do przyrządzenia bo to bardzo udany pomysł 🙂

1DSC_0449

Składniki :

  • 1 szklanka ryżu
  • 2 szklanki wody
  • 1 szklanka bułki tartej
  • 4 cebule
  • 250 g margaryny bezmlecznej lub 125 g margaryny i 120 ml oleju z oliwek
  • 5 ząbków czosnku
  • 1 łyżeczka majeranku
  • 2 łyżeczki soli

Ryż płuczemy kilka razy w wodzie i gotujemy w 2 szklankach wody do miękkości, odstawiamy do ostygnięcia.

Cebulę kroimy w kostkę i podsmażamy na niewielkiej ilości oleju. Czosnek przeciskamy przez praskę.

Kiedy ryż ostygnie miksujemy go z margaryną lub margaryną i olejem, czosnkiem i solą. Tłuszcz może nieco oddzielać się od ryżu a całość będzie stanowiła klejącą masę. Przekładamy do miski, dodajemy bułkę tartą, cebulę, majeranek, mieszamy. Odstawiamy na kilka minut. Jeśli tłuszcz będzie nadal oddzielał się od ryżu należy dodać kilka łyżek bułki tartej i dobrze wymieszać.

Przechowujemy w szczelnie zamkniętym słoiku w lodówce.

Smacznego 🙂

wegetarianski smalec na bazie ryżu

Domowy WyróbCo do kanapki?

zupy

Zupa z pieczonego kalafiora z cheddarem

Smaczna, pożywna, rozgrzewająca, aromatyczna. Niezwykłego smaku i charakteru nadaje jej ser cheddar. Zachęcam do wypróbowania 🙂 Przepis z Gouda monster.

1DSC_0122

Składniki :

  • 1 duży kalafior pocięty na różyczki ( użyłam 750 g mrożonego )
  • 1/2 łyżki oliwy z oliwek
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 średniej cebuli
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 duży ziemniak
  • 1/2 łyżeczki oliwy z oliwek
  • 5 szklanek bulionu ( U mnie woda )
  • 1 liść laurowy
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżka mąki uniwersalnej
  • 1 szklanka mleka
  • 1/2 łyżeczki czarnego pieprzu
  • 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 115 g śmietany lub creme fraiche ( pominęłam )
  • 140 g startego sera cheddar, ostrego ,białego ( użyłam nieostrego, niesolonego białego cheddara )

Kalafiora układamy na blasze wyłożonej pergaminem, polewamy 1/2 łyżki oliwy, solimy 1/2 łyżeczki soli. Pieczemy w temp. 220° C przez 20-25 minut aż będzie się przypiekał z wierzchu.

Ziemniaki, czosnek i cebulę kroimy w kostkę. W rondlu rozgrzewamy 1/2 łyżeczki oliwy wrzucamy cebulę i czosnek, chwilę podsmażamy. Dodajemy ziemniaka, smażymy 2-3 minuty. Zalewamy całość bulionem, dorzucamy liść laurowy. Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy ogień na niski i gotujemy pod przykryciem aż ziemniaki będą miękkie.

Kiedy kalafior się upiecze dodajemy do garnka.

Na patelni rozpuszczamy masło, dodajemy mąkę i mieszamy na gładką masę. Podsmażamy około minuty i wlewamy mleko, mieszamy aż całość sie połączy. Dokładamy pieprz i gałkę, mieszamy około 5-8 minut aż zgęstnieje. Zestawiamy z ognia.

Z zupy wyjmujemy liścia laurowego, miksujemy na gładko lub pozostawiamy kawałki warzyw. Dodajemy zagęszczone mleko, mieszamy. Dokładamy śmietanę i ser, mieszamy aż ser się rozpuści i połączy z resztą składników. Podajemy ze świeżą natką pietruszki.

Smacznego 🙂

rybka

Łosoś w cieście francuskim

Absolutnie fantastyczny łosoś. Zabierałam się do niego, zabierałam aż w końcu się zabrałam i wiecie co on jest przepyszny. Robi się go bardzo łatwo choć na początku wygląda dość skomplikowanie ale jest banalnie prosty. Na wyjątkowe okazje ale  również na co dzień możemy zrobić sobie taką przyjemność. Idealnie doprawiony, soczysty, syty mmmm niebo w gębie. Przepis z bloga Kwestia smaku. Zmniejszyłam jedynie ilość łososia i zamiast bazylii dodałam natkę pietruszki.

 

łosoś w cieście francuskim

 Składniki : ( dla 2 osób )

  • około 370 g fileta z łososia  
  • ciasto francuskie
  • 1 roztrzepane jajko

Marynata :

  • sól, pieprz
  • 2 ząbki czosnku drobno posiekane
  • 3 łyżki oliwy extra vergine
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka soku z cytryny

Z łososia odcinamy skórkę. Dzielimy na paski 5×10 cm. Składniki marynaty mieszamy razem i wkładamy do niej rybę. Odstawiamy na 1 godzinę lub do momentu aż przygotujemy resztę składników potrawy.

Pesto :

  • 9 kawałków suszonych pomidorów ze słoika, w oleju
  • 1 ząbek czosnku
  • 3 łyżki migdałów pokrojonych w słupki
  • listki z jednego pęczka ( doniczki bazylii ) ( nie miałam dodałam listki natki pietruszki niewielki pęczek – świetnie też pasuje )
  • 1 łyżka oliwy ekstra vergine
  • sól, pieprz

Wszystkie składniki pesto miksujemy w blenderze na gładką masę aczkolwiek migdały będą delikatnie chrupały. W przypadku natki pietruszki jeśli wybierzecie taką opcję dodajcie ją stopniowo bo pęczek, pęczkowi nierówny i dopasujcie do własnego gustu smakowego.

Surówka :

  • 1 ogórek szklarniowy
  • kawałek łagodnej cebulki
  • 3 łyżki oliwy ekstra vergine
  • 1,5 łyżki soku z cytryny
  • 1/2 łyżeczki mielonego pieprzu
  • 1/3 łyżeczki soli morskiej lub miałkiej – do smaku
  • pęczek bazylii ( pominęłam )

Ogórka obieramy, tniemy w cienkie plasterki. Cebulę szatkujemy drobno dodajemy do ogórka. Resztę składników mieszamy ( oprócz bazylii ), dodajemy ogórka z cebulką. Jeszcze raz porządnie wymieszać, odstawić. Przed podaniem dołożyć listki bazylii.

Teraz na stolnicy należy rozwałkować ciasto francuskie na około 20 – 30 cm cienki placek. Filety z łososia należy ułożyć grubą warstwą mniej więcej 4 cm, cienkie kawałki mogą zachodzić na siebie. Ważna aby na całej długości miał taką samą grubość. Z jednej strony obłożyć go połową pesto, następnie obracamy całość na drugą stronę i nakładamy drugą połowę pesto. Zawijamy łososia w ciasto – ciasto nie powinno być luźne tylko ciasno zwinięte. Nadmiar ciasta odcinamy a miejsce łączenia dobrze zlepiamy, żeby rolada nam się nie otworzyła podczas pieczenia. Układamy na blasze do pieczenia pokrytą pergaminem najlepiej miejscem łączenia ciasta do dołu. Smarujemy roztrzepanym jajkiem. Tniemy roladę na kawałki około 5 cm długości.

TUTAJ na stronie Kwestii smaku macie pokazane krok po kroku jak taką roladę zrobić.

Pieczemy w temperaturze 190°C przez 20 minut. Po tym czasie od razu wyciągamy z piekarnika,żeby łosoś nam nie wysechł na wiór.

Podajemy z surówką ale również można podać w formie obiadu do ziemniaków.

Smacznego 🙂

Walentynkowa kolacja we dwoje

zupy

Zupa z soczewicy z fetą

Rozgrzewająca, gęsta z dodatkiem fety. Dobrze jest zaostrzyć jej smak ale i bez ostrości dobrze smakuje. Przepis z Tego bloga.

11DSC_0660001

Składniki :

  • 500 g brązowej soczewicy ( u mnie zielona ale najbardziej pasowałaby tu czerwona i taką tez lubię i polecam )
  • 2 liście laurowe
  • 2 ząbki czosnku z grubsza posiekane
  • 1 cebula grubo posiekana
  • 2 łyżki octu jabłkowego
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 2 łyżki pasty pomidorowej ( użyłam koncentratu pomidorowego )
  • szczypta soli morskiej
  • 150 g sera feta
  • pieprz

Do garnka wlewamy 1 L wody, wsypujemy soczewicę gotujemy 5 minut na dużym ogniu.

Soczewicę odcedzamy na durszlaku, wkładamy z powrotem do garnka i zalewamy świeżą wodą. Również litr a nawet nieco ponad. Do garna dodajemy resztę składników za wyjątkiem sera feta. Gotujemy na średnim ogniu pod przykryciem aż soczewica zacznie się rozpadać – około 20 minut. Po tym czasie z garnka wyjmujemy liście laurowe, dodajemy 100 gram sera feta i miksujemy na gładki krem. Ja swojej zupy nie zmiksowałam na idealnie gładką ale jeśli Wy lubicie to zmiksujcie na gładko. Doprawiamy solą i pieprzem. Podajemy z grzankami i posypaną z wierzchu resztą pokruszonej fety.

Smacznego 🙂

przekąski,zakąski,przystawki

Kalafior Gobi Manchurian

Powiedziałam memu małżonkowi, że mam świetny przepis dzięki, któremu ze smakiem zje kalafiora ( mężu mój nie przepada za nim ). Nie myliłam się ta rewelacyjna przystawka, zakąska, przekąska w ogóle nie smakuje jak kalafior. Trochę jakbyśmy jedli jakieś mięsko. Stwierdziliśmy zgodnie, że gdybyśmy nie wiedzieli, że ten nasz poczciwy kalafior tam jest to ciężko byłoby pokapować co jemy. Dla wielbicieli azjatyckich smaków. Przepis z Tego bloga z moimi niewielkimi zmianami.

526003

Składniki na gobi manchurian : 

  • 15 różyczek kalafiora najlepiej na taki większy kęs wcześniej ugotowanego al`dente (w oryginale surowy- ja ugotowałam )
  • 3 łyżki mąki kukurydzianej
  • 5 łyżek mąki uniwersalnej
  • 1/4 szklanki wody
  • 1 łyżeczka mielonego czarnego pieprzu ( pominęłam )
  • sól, do smaku
  • olej do głębokiego smażenia

Mąki łączymy z solą i wodą na jednolitą masę. Musiałam dodać więcej wody,wszystko zależy od tego jakiej mąki użyjemy – każda ma inną chłonność. Ciasto musi być leiste ale zarówno gęste tak żeby trzymało się na kalafiorze. Konsystencja trochę rzadszego budyniu.

Kalafior maczamy w cieście i smażymy na rozgrzanym oleju na złoty  kolor.

Odsączamy z nadmiaru oleju na papierowym ręczniku.

Składniki na sos :

  • 1/2 szklanki posiekanej cebulki dymki ( użyłam szczypiorku )
  • 2 łyżeczki drobno posiekanej zielonej chilli
  • 1 łyżka posiekanego czosnku
  • 2 łyżeczki drobno posiekanego imbiru
  • 1 łyżka mąki kukurydzianej
  • 1 szklanka wody lub bulionu warzywnego
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 1 łyżka ketchupu
  • 1 łyżka azjatyckiego sosu chilli ( użyłam ketchup z tabasco i pieprzem cayenee )
  • 1 łyżka oleju roślinnego
  • sól do smaku

Do mąki kukurydzianej dodać wodę. Wymieszać, żeby nie było grudek. Następnie dodajemy sos sojowy, ketchup, chilli sos i sól. Mieszamy.

W woku lub rondlu rozgrzewamy łyżkę oleju. Dodajemy czosnek, chilli,dymkę,imbir.Smażymy kilka sekund. Wlewamy mieszaninę mąki i sosów. Mieszamy cały czas aż całość zgęstnieje.

Wcześniej usmażonego kalafiora, polewamy sosem, mieszamy delikatnie aż sos ” oblepi ” różyczki, posypujemy szczypiorkiem, wbijamy wykałaczki, podajemy od razu.

Smacznego 🙂

dania główne z makaronu

Fettuccine z sosem kalafiorowym

Dla wielbicieli kalafiorka ale nie tylko bo mój mąż średnio go lubi a sos mu smakował. Oczywiście odpowiednia ilość sera musiała się pojawić w zestawie 🙂 Zdrowy, smaczny z nutą czosnku. Przepis wypatrzony TUTAJ.

DSC_0492001

Składniki : ( na 8 porcji )

  • około 450 g makaronu fettuccine lub innego
  • 3 małe główki kalafiora ( użyłam średniej, około 700 g )
  • 6 szklanek bulionu warzywnego
  • 6 ząbków czosnku posiekanych
  • 1 łyżka masła
  • 1 łyżeczka soli
  • szczypta gałki muszkatołowej
  • szczypta czarnego pieprzu
  • 1 łyżka oliwy
  • 1/4 szklanki kremówki
  • 1 szklanka wody w której gotował się makaron

Kalafiorki dzielimy na mniejsze kawałki. Gotujemy do miękkości w bulionie około 15 minut. Jednak im kalafior będzie miększy tym sos bardziej gładki i jedwabisty.

Na patelni rozpuszczamy masło i podsmażamy czosnek aż będzie miękki i czuć będzie jego zapach.

Gotujemy makaron. Zachowujemy szklankę wody, resztę odcedzamy.

Do miski przekładamy ugotowanego kalafiora z 2 szklankami bulionu ( użyłam tego w którym się gotował ) dodajemy czosnek, gałkę muszkatołową, sól, pieprz. Blenderujemy na gładki krem. W trakcie dolewamy powoli oliwę. Kiedy sos już jest gładki przelewamy go na patelnię na której wcześniej smażyliśmy czosnek. Dodajemy kremówkę, chwilę gotujemy na małym ogniu. Dolewamy wodę w której gotował się makaron. Mieszamy. Doprawiamy solą i pieprzem jeśli jest taka potrzeba. Przekładamy makaron do sosu, mieszamy, od razu podajemy. Świetnie smakuje posypany żółtym serem.

Smacznego 🙂

dania główne z makaronu

Włoski makaron z kiełbaskami Jamiego Olivera

Napaliłam się na ten makaron gdy tylko zobaczyłam jak Jamie go przygotowuje. Złapałam za długopis jakąś kopertę i starałam się zanotować wszystko bardzo dokładnie. Niestety późno zaskoczyłam i przepis miałam niekompletny. Czatowałam drugiego dnia na powtórkę i tym razem się udało !!! 🙂 Faktycznie dość szybko się go robi, smaczny, bardzo aromatyczny z wyczuwalnym fenkułem i rozmarynem. Syty a kiełbaski dopełniają całości. Zwłaszcza jak jest to charakterna kiełbaska jak u mnie chorizo – mmm przepyszne. Przepis z programu ” 15 minut Jamiego „.

makaron jamie

Składniki :

  • 1 średnia czerwona cebula
  • 4 średnie grillowane papryki z zalewy ( myślę, że jak sami sobie ugrillujecie to też spokojnie mogą być )
  • 2 łyżki octu balsamicznego
  • 1 czubata łyżka nasion fenkułu
  • 4 gałązki rozmarynu
  • 4 ząbki czosnku
  • około szklanki dobrego sosu pomidorowego ( Jamie dodał 1/2 butelki, na moje oko była to jakaś szklanka. Ja dodałam szklankę i sos wyglądał tak jak u niego )
  • sól, pieprz
  • oliwa
  • 4 surowe kiełbaski ( u mnie pikantna chorizo )
  • opakowanie makaronu świderki
  • szczypiorek
  • dodatkowo na wykończenie ocet balsamiczny

Cebulę, paprykę, liście z 2 gałązek rozmaryny, nasiona fenkułu umieszczamy w malakserze. Miksujemy na papkę.

Na patelni rozgrzewamy odrobinę oliwy. Czosnek przeciskamy przez praskę od razu na rozgrzaną oliwę. Podsmażamy aż się zrumieni, wlewamy zmiksowany wcześniej sos. Mieszamy. Dodajemy sos pomidorowy i 2 łyżki octu balsamicznego. Solimy, pieprzymy do smaku. Gotujemy na niewielkim ogniu.

W tym czasie kiełbaski rozcinamy wzdłuż na pół ale nie do końca. Tak żeby nie uszkodzić dolnej osłonki. Wygładzamy farsz nożem, skrapiamy z obydwu stron oliwą i smażymy na patelni grillowej ( u mnie teflonowa zwykła )na średnim ogniu z dwóch stron na rumiano. Jeśli podczas smażenia kiełbaski nam się wywiną to żeby dobrze usmażyć drugą stronę dociskamy je np pokrywką od garnka.

Na około 2-3 minuty przed końcem smażenia kiełbasek dorzucamy listki z pozostałych 2 gałązek rozmarynu i jeszcze chwilę podsmażamy aż kiełbaski nabiorą rozmarynowego aromatu.

Makaron gotujemy al`dente. Po ugotowaniu odcedzamy go i odlewamy 1/2 szklanki wody ( ja proponuję odlać nieco więcej jakby makaron był za suchy )w której się gotował. Makaron dodajemy do sosu, wlewamy odlaną wodę, mieszamy całość. Wykładamy na talerze. Posypujemy posiekanym szczypiorkiem i skrapiamy octem balsamicznym.

Kiełbaski kroimy na kawałki i układamy na wierzchu makaronu.

Smacznego 🙂

Zielnik Kuchenny 2013

kolacje,śniadania

Parówki w cieście

Naprawdę bardzo smaczne paróweczki otoczone ciastem. Szybkie w przygotowaniu, smażą się ekspresowo. Przepis z Tego bloga.

DSC_0634

Składniki : 

  • parówki ( autorka bloga wspomina, że starcza ciasta na 16 parówek. Ja zrobiłam 10 i jeszcze sporo ciasta mi zostało )
  • 1 i 1/2 szklanki mleka
  • 2 jaja, roztrzepane
  • 1/4 szklanki oleju roślinnego
  • 1 łyżeczka soli
  • 2 łyżki cukru
  • 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej + do obtoczenia parówek
  • 1 szklanka mąki kukurydzianej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • drewniane patyczki do nabijania parówek
  • olej roślinny do smażenia

Na patelni rozgrzewamy olej w którym będziemy smażyć parówki. Powinien sięgać do połowy parówki po zanurzeniu.

W jednej misce mieszamy mleko, 1/4 szklanki oleju, jaja. Najlepiej użyć wysokiej miski ,miarki żeby bez problemu można było zanurzyć parówkę w pozycji pionowej.

Osobno mieszamy mąki, proszek, sól, cukier.

Suche składniki stopniowo wsypujemy do mokrych mieszając ( użyłam miksera). Parówki nabijamy na patyczki. Trochę mąki pszennej wysypujemy na płaski talerz.

Parówki obtaczamy w mące, następnie trzymając za patyczek zanurzamy całą parówkę w cieście. Chwilę trzymamy ją do dołu aż nadmiar ciasta ocieknie. Następnie ostrożnie kładziemy na rozgrzany olej. Smażymy na złoty kolor z obu stron. Podajemy z ketchupem, musztardą.

smacznego 🙂

DSC_0643

zupy

Zupa krem z pieczonych warzyw

Dla mnie rewelacyjna, bardzo lubię kremowe zupy z ziołami pogryzając do tego tosty. Gorąco polecam.Przepis z bloga Yummy Lifestyle.

DSC_0508

Składniki : ( na 4- 5 porcji )

  • 1,5 kg pomidorów
  • 1 czerwona papryka
  • 1 pomarańczowa papryka
  • 2 średnie czerwone cebule
  • 1 główka czosnku
  • 2 szklanki bulionu
  • oliwa z oliwek
  • przyprawy : pieprz,majeranek, oregano,bazylia, ostra i słodka papryka

Pomidory, papryki myjemy. Pomidory przecinamy na pół, wycinamy twarde środki. Paprykę pozbawiamy gniazd nasiennych, kroimy w ćwiartki. Obrane cebule również kroimy w ćwiartki. Z czosnku odcinamy wierzchołek układamy na blasze wyłożonej pergaminem. Warzywa skrapiamy oliwą, posypujemy przyprawami. Pieczemy w temp. 180°C przez 50 minut.

Po upieczeniu warzywa przekładamy do garnka, czosnek wcześniej wyciskamy ze skorupek. Całość miksujemy na krem. Dolewamy bulion, mieszamy. Mi pływały skórki wiec dodatkowo przetarłam przez sitko. Doprawiamy. Dodałam trochę cukru bo pomidory były trochę kwaskowate. Ponadto nie żałowałam oregano i ostrej papryki 🙂

Smacznego 🙂

wiosenne zupy