ciasta

Węgierski piernik na śmietanie

Takiego piernika jeszcze nie piekłam. Bardzo lekki i delikatny a zarazem niesamowicie puszysty. Ilość przypraw idealnie dobrana. Są wyczuwalne ale nie ” gryzą ” w podniebienie. Idealnie słodki. Przepis z bloga White Plate .

Składniki :

  • 250 g mąki pszenej
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka mielonych goździków
  • 1/4 łyżeczki mielonej gałki muszkatołowej
  • 1/2 łyżeczki imbiru w proszku
  • 150 g drobnego cukru ( u mnie kokosowy )
  • 175 g miękkiego masła
  • 2 jaja
  • 200 ml kwaśnej śmietany *
  • garść rodzynek ( opcjonalnie – pominęłam )

Mąkę z proszkiem do pieczenia, sodą, sola oraz przyprawami korzennymi przesiewamy przez sito 3 razy. Koniecznie 3 razy aby ciasto osiągnęło swoją puszystość.

Miękkie masło ucieramy z cukrem aż stanie się gładkie. Następnie nie przerywając miksowania dodajemy po jednym jajku. Masa może wyglądać na zważoną ale nie wpłynie to na efekt końcowy ciasta. Kolejno do masy dodajemy naprzemiennie przesianą mąkę ze śmietaną cały czas ucierając.

Kiedy masa będzie gładka i jednolita przekładamy ją do tortownicy o średnicy 20 cm wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia. Równamy wierzch.

Pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez 50-60 minut do tzw. suchego patyczka.

Przed podaniem polewamy ulubioną polewą lub posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego 🙂

* Liska dodała 100 ml śmietany i 100 ml zsiadłego mleka co było jej zmianą. Ja pozostałam przy śmietanie.

napoje,alkohole

Złote mleko

Złote mleko nie kojarzyło mi się do tej pory z niczym dobrym. Ciepłe mleko to nie moje klimaty a do tego jeszcze kurkuma, która w połączeniu z mlekiem niekoniecznie tworzy smaczne połączenie. Jednak od jakiegoś czasu myślałam aby je wypróbować z przepisu Marka Skoczylasa, którego programy na youtube czasami oglądam. Przepis na jego złote mleko mnie zaintrygował ze względu na składniki w nim użyte. Paleta moich smaków. Takie mleko nie może smakować źle, pomyślałam i faktycznie nie było problemu z piciem. Złote mleko pochodzi z medycyny ajuwerdyjskiej stosowanym głównie w przeziębieniach, kaszlu i bólu gardła. Ja złote mleko wypiłam kiedy podczas przeziębienia pojawił mi się mokry kaszel. Tego samego dnia wypiłam złote mleko i kaszel ustąpił być może na kilka godzin ale jak do jutra wróci to wypiję je jeszcze raz. Jeden kubek dziennie to bomba naturalnych składników przeciwzapalnych.

Składniki :

  • 1 szklanka mleka ( może być roślinne )
  • 1 łyżeczka kurkumy w proszku
  • 1/4 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1 łyżeczka oleju kokosowego
  • 1 łyżka miodu

Wszystkie składniki oprócz miodu umieszczamy w rondelku. Na małym ogniu podgrzewamy mieszając od czasu do czasu aby składniki dobrze się połączyły. Ja podgrzewałam do momentu aż mleko zaczęło parować. Odstawiamy do lekkiego przestudzenia na tyle abyśmy mogli je pić. Na koniec dodajemy miód, mieszamy.

Złote mleko pijemy ciepłe nie więcej jak jedna porcja dziennie.

Smacznego 🙂

Uwaga ! Na stronie Pana Marka Skoczylasa jest ostrzeżenie odnośnie picia złotego mleka a mianowicie cytuję ” Taki napój można pić codziennie, zachowując ostrożność podczas jednoczesnego przyjmowania leków przeciwkrzepliwych, przeciwcukrzycowych, obniżających nadciśnienie, chemioterapeutyków czy antydepresantów. Istnieje wówczas ryzyko wystąpienia niepożądanych interakcji „.

ciasta

Korzenne ciasto dyniowe z orzechami

Spora porcja aromatycznego, wilgotnego ciasta w, którym zanurzone zostały orzechy włoskie. Ciasto jest tak dobre, że pominęłam dodatek masy serowej i karmelu na wierzchu. Jeśli lubicie możecie wykończyć ciasto ulubioną polewą ale dla nas nie było takiej potrzeby. Przepis z miesięcznika Leivotaan 6/2019 .

Składniki :

  • 6 jaj
  • 550 ml cukru ( dodałam 500 ml cukru trzcinowego )
  • 300 g startej na tarce dyni piżmowej ( ścierałam na małych oczkach )
  • 1 jabłko starte na małych lub dużych oczkach tarki
  • 150 ml oleju
  • 600 ml mąki
  • 2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 i 1/2 łyżeczki mielonego imbiru ( nie miałam, zastąpiłam cynamonem )
  • 1 łyżka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
  • szczypta soli
  • 150 ml posiekanych orzechów włoskich ( w oryginale pekany )

W misce mieszamy wszystkie suche składniki : mąkę, cynamon, sól, sodę, proszek do pieczenia, kardamon oraz imbir.

Osobno jaja ubijamy z cukrem na jasną, puszystą masę. Do masy dodajemy starą dynię, jabłko oraz olej. Mieszamy delikatnie za pomocą łopatki kuchennej. Bezpośrednio do masy przesiewamy suche składniki. Mieszamy delikatnie aż składniki się połączą. Na koniec dodajemy posiekane orzechy, mieszamy.

Ciasto przelewamy do blachy o wymiarach ok 37 x 30 cm wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy w temperaturze 175 stopni C przez ok 45 minut lub do tzw. suchego patyczka.

Po ostygnięciu ciasto można pokryć masą serową, karmelem lub posypać cukrem pudrem.

Smacznego 🙂

dania główne

Butter chicken

Dawno już zamierzałam wypróbować jak smakuje słynny butter chicken ale, że nie wszyscy domownicy przepadali za tego typu smakami zawsze odkładane było na potem do przetestowania. I nadszedł ten dzień kiedy z zamrażarki wyciągnęłam i rozmroziłam nie to mięso co trzeba 😀 Pomyślałam to jest ten moment na przetestowanie butter chicken. I tak też się stało. O dziwo wszyscy jedli i wszystkim smakowało tylko dla niektórych potrawa była zbyt pikantna. Faktycznie potrawa jest pikantna a nie dodawałam całej ilości pieprzu cayenne zalecanej w przepisie. Pikantna ale bardzo smaczna, aromatyczna, syta. W zasadzie sos ma tą piekielną potęgę ale w połączeniu z ryżem nie jest już tak palący. Przepis z bloga Kwestia Smaku.

Składniki :

  • 500 g filetu z piersi kurczaka
  • 1 łyżka startego imbiru
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżka garam masala
  • sól, pieprz
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 1 łyżka oliwy lub oleju
  • 1/2 szklanki jogurtu

Filety z kurczaka oczyszczamy z błonek, tniemy na 2-3 cm kawałki. Nacieramy przyprawą garam masala, solą, pieprzem, startym imbirem i czosnkiem startym lub przeciśniętym przez praskę. Kolejno należy skropić sokiem z cytryny oraz polać oliwą. Kurczaka przekładamy do miski. Dodajemy jogurt, mieszamy aż składniki dobrze się połączą. Odstawiamy do lodówki na minimum 2 godziny a najlepiej na całą noc.

Orzechy nerkowca zalewamy wodą i odstawiamy na całą noc lub do momentu aż kurczak będzie marynował się w lodówce.

Składniki na sos :

  • 2 łyżki masła klarowanego lub oleju kokosowego lub oliwy
  • 1 cebula
  • 1 łyżka przyprawy garam masala
  • 1/2 łyżeczki mielonej kurkumy
  • 1/2 łyżeczki pieprzu cayenne ( u mnie mniej )
  • 1/2 łyżeczki kminu rzymskiego
  • szczypta cynamonu
  • sól
  • 1/2 łyżeczki mielonej kolendry
  • 1/4 szklanki orzechów nerkowca lub 2 łyżki mielonych migdałów
  • 1 puszka ( 400 g ) krojonych pomidorów
  • 1/2 szklanki bulionu drobiowego lub wody
  • 1/2 szklanki śmietanki kremówki 30 %

Kurczaka wyciągamy z lodówki i odstawiamy aż osiągnie temperaturę pokojową.

1 łyżkę masła klarowanego rozgrzewamy w rondelku i podsmażamy pociętą w kostkę cebulę. Tylko do momentu aż zrobi się szklista. Dodajemy wszystkie przyprawy oraz orzechy nerkowca. Chwilę podsmażamy mieszając. Następnie dokładamy bulion, pomidory. Całość doprowadzamy do wrzenia i na małym ogniu pod przykryciem gotujemy 10 minut. Po tym czasie miksujemy w blenderze na gładki krem.

Na patelni rozgrzewamy kolejną łyżką masła klarowanego. Obsmażamy kurczaka. Gotowego, obsmażonego kurczaka przekładamy do sosu. Całość ponownie zagotowujemy. Zahartowaną gorącym sosem śmietankę dodajemy do garnka, mieszamy. Gotujemy jeszcze 3 minuty na małym ogniu lub do momentu aż kurczak będzie gotowy. Podajemy z ryżem.

Smacznego 🙂

zupy

Orientalny rosół z łososiem i makaronem

W ostatnim czasie zaczęliśmy więcej smakować kuchni orientalnej. Moje chłopaki przepadli a zwłaszcza za daniami, które można z łatwością jeść pałeczkami. Orientalny rosół okazał się strzałem w dziesiątkę. Aromatyczny, z fajnie doprawionym łososiem. Przepis z bloga Kwestia Smaku .

Składniki :

  • 300 g filetu z łososia
  • 1 łyżka oleju sezamowego
  • 4 łyżki sosu sojowego
  • 1,5 L bulionu lub rosołu np. z kurczaka, kaczki
  • 2 cm kawałek imbiru
  • 1 papryczka chili ( pominęłam )
  • 200 g makaronu pszennego azjatyckiego
  • 1 łyżka sezamu
  • 4 gałązki szczypiorku
  • 2 łyżki sosu rybnego ( opcjonalnie )
  • świeża kolendra ( opcjonalnie )

Z łososia odcinamy skórę. Płuczemy pod wodą, osuszamy. Tniemy na małe kawałki. Łososia polewamy olejem sezamowym oraz 1 łyżką sosu sojowego. Odstawiamy.

Do rondelka wlewamy bulion. Dodajemy pocięty w plasterki imbir, połowę posiekanej papryczki chili oraz sos sojowy. Uwaga ja dodałam tylko jedną łyżkę sosu sojowego bo mój bulion był już dobrze doprawiony. Całość należy zagotować.

W tym czasie sezam podprażamy na suchej patelni. Makaron gotujemy w osolonej wodzie.

Bulion przecedzamy na sicie. Zlewamy z powrotem do garnka. Trzymamy na minimalnym ogniu. Dodajemy drugą połowę papryczki chili, łososia, sezam, posiekany szczypiorek i jeśli mamy sos rybny.

Zupę przykryć i odstawić z ognia. Pozostawić tak na 3 minuty. Po tym czasie łosoś będzie już gotowy.

Ugotowany makaron przełożyć do miseczek. Zalać gorącym bulionem. Opcjonalnie posypać kolendrą.

Smacznego 🙂

ciasteczka

Migdałowe pierniczki

Pierniczki do wykonania w kilka chwil oczywiście nie licząc czasu chłodzenia. Jednak samo ich przygotowanie poczynając od odmierzenia składników idzie ekspresowo. W całości wykonane z mąki migdałowej, Miękkie, aromatyczne, pyszne. U mnie nieco pulchniejsze i większe niż u autorki bloga foolproofliving z którego pochodzi ten przepis ze względu na użycie większej łyżki do lodów. Nie mniej warto się pokusić na ich przygotowanie.

Składniki :

  • 2 szklanki mąki migdałowej
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszonej
  • 1/2 szklanki cukru kokosowego
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonego imbiru ( zamieniłam na przyprawę do piernika )
  • 1/4 łyżeczki przyprawy do piernika
  • szczypta soli
  • 2 łyżki roztopionego oleju kokosowego
  • 3 łyżki melasy
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Wszystkie składniki umieszczamy w malakserze. Wyrabiamy na jednolite ciasto. Całość przekładamy do miski, nakrywamy folia spożywczą, wkładamy do lodówki, chłodzimy 30 minut.

Po tym czasie na blachę do pieczenia wyłożona papierem do pieczenia wykładamy za pomocą łyżki do lodów lub innej miarki porcje ciasta.

Pieczemy w temperaturze 180 stopniach C przez 10-12 minut ( ja swoje piekłam nieco dużej ze względu na wielkość ). Po wyciągnięciu z piekarnika pozostawiamy na blasze jeszcze ok 5 minut aż ciastka zwiążą i będzie można je przenieść na kratkę lub talerz.

Smacznego 🙂

pieczywo słodkie i wytrawne

Nocne drożdżówki piernikowe

Tym razem proponuję drożdżówki w Świątecznym smaku. Korzenne, mięciutkie, pyszne. Bułki przygotowujemy dzień wcześniej a już uformowane wkładamy na noc do lodówki. Na drugi dzień wystarczy wystawić je na blat kuchenny aby się ogrzały. Potem pieczemy i możemy cieszyć się świeżymi, pachnącymi bułeczkami na śniadanie. Przepis z halfbakedharvest.com .

Składniki na ciasto :

  • 2 i 1/4 łyżeczki suchych drożdży
  • 1 łyżka brązowego cukru ( u mnie cukier trzcinowy demerara )
  • 3/4 szklanki ciepłego mleka
  • 4 łyżki roztopionego masła
  • 1 jajko
  • 1/3 szklanki melasy
  • 3 szklanki mąki pszennej ( u mnie tortowa )
  • 1/2 łyżeczki soli

Na nadzienie :

  • 6 łyżek masła o temperaturze pokojowej
  • 1/4 szklanki cukru ( u mnie cukier kokosowy )
  • 1/4 szklanki cukru brązowego ( u mnie cukier trzcinowy demerara )
  • 2 łyżeczki cynamonu
  • 1 łyżeczka przyprawy do piernika ( w oryginale mielony imbir )
  • 1/4 łyżeczki mielonych goździków lub gałki muszkatołowej

Drożdże wraz cukrem oraz mlekiem umieszczamy w misce, mieszamy. Odstawiamy na 10 minut.

Po tym czasie dodajemy jajko, melasę, roztopione masło. Mieszamy. Dokładamy mąkę oraz sól. Za pomocą haka lub ręcznie wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Gotowe ciasto przekładamy do miski, nakrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości na ok 1 godzinę.

W tym czasie wszystkie składniki na nadzienie ( oprócz masła ) mieszamy w misce. Odstawiamy.

Kiedy ciasto wyrośnie rozwałkowujemy na prostokąt o wymiarach ok 23 x 60 cm. Wierzch smarujemy masłem i posypujemy równomiernie wcześniej wymieszanymi przyprawami z cukrem. Ciasto zwijamy w roladę wzdłuż dłuższego boku. Tniemy na 10-12 bułek. Bułki układamy na blasze do pieczenia w niewielkich odległościach. Przykrywamy folią spożywczą lub lnianą ściereczką i wkładamy na noc do lodówki.

Drugiego dnia formę z bułeczkami wyciągamy na blat kuchenny aby się ogrzało. Ja zawsze zostawiam na 1 godzinę choć w przepisach jest gównie zaznaczone, że wystarczy 30-45 minut.

Po tym czasie bułki pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez 25 minut.

Smacznego 🙂

przetwory

Kalafior marynowany w curry

Kalafior w całkowicie innej odsłonie. Przynajmniej dla mnie 😀 Lekko pikantny, aromatyczny, pyszny. Idealny na przekąskę, do sałatek. Przepis z bloga Cztery fajer .

Składniki :

  • ok 2,5 kg kalafiora
  • 6 ząbków czosnku przekrojonych na pół
  • 1 łyżka drobno posiekanego imbiru ( pominęłam )
  • 250 ml cukru
  • 1 łyżka soli
  • 2 łyżeczki curry w proszku
  • 1/2 łyżeczki nasion kminu rzymskiego ( pominęłam )
  • 1/8 łyżeczki mielonej kurkumy
  • 670 ml octu spirytusowego 10 %
  • 1,2 L wody

Kalafiora dzielimy na niewielkie różyczki. Większe części można przekroić na pół. Odkładamy na bok.

W garnku zagotowujemy wszystkie pozostałe składniki. Kiedy woda będzie wrzeć przykrywamy pokrywką i na niewielkim ogniu gotujemy 5 minut. Po tym czasie dodajemy kalafiora. Ponownie doprowadzamy do wrzenia i gotujemy do momentu aż kalafior zmięknie.

Gotowego kalafiora przekładamy do wcześniej wyparzonych słoików, uzupełniamy zalewą. Zakręcamy. Słoiki pasteryzujemy 10 minut.

Smacznego 🙂

ciasteczka

Miękkie pierniki imbirowe ( wegańskie )

Szybkie w wykonaniu pierniki. Miękkie i puszyste w środku niczym ciasto. O intensywnym smaku imbiru, który uaktywnia się dopiero pod koniec konsumpcji. Jeśli wolicie smak tradycyjnego piernika to zamiast imbiru dodajcie przyprawę do piernika. Ja miałam właśnie tak zrobić ale w ferworze przygotowań wsypałam imbir i moje dziecko nie chciało jeść bo stwierdziło, że są dla niego zbyt pikantne w smaku. Powiedział, że z samą przyprawą piernikową byłyby idealne. Mi i mężowi bardzo smakują chociaż dla dzieci faktycznie mogą okazać się zbyt ostre w smaku. Tak więc następnym razem będą tylko z przyprawą do piernika. Przepis z Tej strony.

Składniki :

  • 1 łyżka zmielonego siemienia lnianego
  • 2 łyżki wody
  • 1/2 szklanki miękkiego masła wegańskiego ( u mnie zwykłe )
  • 3/4 szklanki cukru trzcinowego demerara
  • 1/4 szklanki masła migdałowego
  • 1/4 szklanki melasy
  • 2 łyżki mleka migdałowego
  • 2 szklanki mąki bezglutenowej ( można użyć zwykłej pszennej, u mnie orkiszowa )
  • 2 łyżeczki mielonego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonego cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Ponad to :

  • 2 łyżki cukru trzcinowego demerara

Siemię lniane zalewamy 2 łyżkami wody, mieszamy. odstawiamy na 5 minut.

Masło miksujemy razem z cukrem na jasną, puszystą masę. Następnie dodajemy siemię lniane, masło migdałowe, mleko, melasę, miksujemy.

W oddzielnej misce mieszamy suche składniki : mąkę, cynamon, imbir, sól, goździki, proszek do pieczenia.

Suche składniki przesypujemy do mokrych składników, mieszamy za pomocą łyżki lub rąk aż składniki dobrze się połączą.

Z ciasta formujemy kulki wielkości piłki ping-pong -owej, delikatnie spłaszczamy w dysk. Wierzch delikatnie zanurzamy w cukrze trzcinowym i układamy w na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Moje były większe przez co dłużej piekłam ponieważ nakładałam ciasto łyżką do lodów.

Pieczemy w temperaturze 175 stopni C przez 10 minut aż lekko się zrumienią i popękają z wierzchu.

Smacznego 🙂

napoje,alkohole

Herbata cytrynowo -pomarańczowa z imbirem

Idealna herbata na okres jesienno-zimowy. Wyraźnie imbirowa z równie wyraźnym smakiem cytryny. Pomarańcza nieznacznie przebija się w tle. Nie jest to herbata dla każdego i jeśli nie przepadacie za imbirem ani za cytryny smakiem to odradzam. Natomiast wielbicielom polecam. Przepis z bloga Madame Edith.

Składniki na 1 porcję :

  • 150 ml zaparzonej czarnej herbaty
  • 1/2 pomarańczy
  • 1/2 cytryny
  • świeży imbir
  • miód

Z pomarańczy i cytryny wyciskamy sok. Wlewamy do herbaty, dodajemy miąższ powstały po wyciskaniu soków. Ja również raz dodałam wyszorowaną oraz sparzoną skórkę z pomarańczy. Imbir ścieramy do smaku na drobnych oczkach tarki. Wystarczy 1/3 – 1/2 łyżeczki. W oryginale na tą porcję 3 cm startego imbiru powinno być ale herbata była zbyt ostra i intensywna w smaku. Dosładzamy miodem.

Smacznego 🙂