dania główne z makaronu

Makaron z woka

Szybkie, proste i smaczne danie. Mięso najlepiej zamarynować przez noc, świetnie przechodzi smakami. PYCHA !!! Przepis z bloga Jedz mnie.

777

Składniki : ( ja zrobiłam z podwójnej porcji i wyszło tak na 3-4 porcje w zależności kto ile je )

  • 2 zupki chińskie
  • 1/2 żółtej papryki ( u mnie czerwona )
  • 1 por ( biała część )
  • 1/2 papryczki chilli świeżej ( dałam pieprz cayenne )
  • 2 cm korzenia imbiru
  • 1 pierś z kurczaka
  • 1 ząbek czosnku
  • sos sojowy
  • cytryna
  • olej

Z zupek chińskich wyjmujemy makaron, reszta do kosza. Makaron moczymy we wrzątku 2 minuty, odcedzamy, odstawiamy do odparowania.

Pierś tniemy na paski. Korzeń imbiru, papryczkę chilli i czosnek tarkujemy na małych oczkach, łączymy składniki ze sobą. Dodajemy 1 łyżeczkę sosu sojowego, łyżkę soku z cytryny i łyżkę oleju. Wrzucamy kurczaka, marynujemy w lodówce 30 minut.

Paprykę kroimy w cienkie paski, pora w grube pół plastry.

Woka rozgrzewamy baaardzo mocno, od razu wrzucamy mięso, smażymy przez 2 minuty cały czas mieszając. Mięso zsuwamy na bok woka, dodajemy paprykę i pora. Smażymy kolejne 2 minuty. W miarę potrzeb można dolewać olej. Dokładamy makaron, mieszamy, chwilę podsmażamy. Obficie skrapiamy sosem sojowym i sokiem z cytryny. To już wedle własnych upodobań.

Smacznego 🙂

zupy

Skandynawska zupa buraczkowa

Był już barszcz, krem z buraków a dziś skandynawska zupa buraczkowa z mnóstwem przypraw. Bardzo aromatyczna, pożywna i przepyszna. Nie wiem czy to taka tradycyjna zupa jaką robią w Skandynawii  ( na pewno lekko zmodyfikowana przez autorkę bloga Ziołowy zakątek z którego pochodzi ten przepis ) ale na pewno warto ją zrobić, zwłaszcza dla wielbicieli buraczków takich jak ja ;).

714

Składniki : 

  • 1 cebula
  • 1 marchew
  • 2 średnie ziemniaki
  • 400 g buraczków
  • kilka łyżek oleju
  • 1/2 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego
  • kilka ziarenek owoców jałowca
  • trochę świeżo startej gałki muszkatołowej ( u mnie z torebki )
  • szczypta mielonego imbiru
  • kilka gwiazdek anyżu ( opcjonalnie – ja dałam 2,5 )
  • laska cynamonu ( opcjonalnie – ja dodałam )
  • około 3-5 cm świeżego imbiru
  • 3 szklanki ( około 800 ml ) rosołu lub wywaru warzywnego
  • 2 łyżeczki octu jabłkowego ( lub innego 6 % np. z białego lub czerwonego wina )
  • sok z połowy cytryny ( u mnie 1,5 łyżeczki )
  • 2 łyżeczki wódki ( ja tak jak Atria dałam pigwówkę bo akurat tylko to miałam )
  • sól, pieprz do smaku

Buraczki gotujemy jakieś 20-25 minut. Odstawiamy do ostygnięcia, obieramy ze skórki. Dla przyśpieszenia gotowania można je wcześniej obrać, pociąć na małe kawałki. A jeśli macie możliwość tak jak ja użyjcie już ugotowanych.

Cebulę kroimy w kostkę, marchew w plasterki, ziemniaki również w kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy warzywa. Tyle aby się zeszkliły.

Dodajemy wszystkie przyprawy korzenne, świeży imbir tniemy w plasterki. Podsmażamy jeszcze 2-3 minuty.

Po tym czasie dodajemy buraczki i wywar ( można dać go mniej a podczas miksowania dozować jaką gęstość zupy chcemy )  gotujemy 20 minut aż wszystkie warzywa zmiękną. Następnie wyjmujemy anyż, cynamon ja przez nieuwagę wyłowiłam również imbir. Całość miksujemy na krem. Doprawiamy octem solą, pieprzem i cytryną – z cytryną ostrożnie jedynie według własnych upodobań, ja dałam niewiele jakieś 1,5 łyżeczki.

Dobrze przed podaniem zostawić ją na około 30 minut żeby smaki się przegryzły.

Podajemy z grzankami, chlebem, śmietaną i czym tam tylko lubimy 🙂

Smacznego 🙂

dania główne

Kurczak ” imprezowy „Jamiego Olivera

Jeśli jesteście zwolennikami kuchni indyjskiej czy dobrze doprawionych dań to ten kurczak jest zdecydowanie dla Was. Lekko pikantny z paletą przeróżnych przypraw oooo tak nam bardzo, bardzo posmakował. Wielka zaletą tego dania jest to, że smak nie pozostaje tylko na skórce ale również przechodzi do wnętrza mięsa. Pycha !!!! Przepis znaleziony na blogu Mr. & Mrs. Sandman.

700

Składniki na marynatę : ( Kurczak o wadze 1,4 kg. Ja całą marynatę zużyłam na dwie ćwiartki )

  • kopiata łyżeczka roztartego czosnku
  • kopiata łyżeczka świeżego startego imbiru
  • kopiata łyżeczka startego świeżego chilli ( u mnie płaska ze względu, że użyłam tylko 2 ćwiartek )
  • 1 kopiata łyżka przecieru pomidorowego
  • kopiata łyżeczka mielonych nasion kolendry
  • kopiata łyżeczka kurkumy
  • kopiata łyżeczka  garam masali
  • kopiata łyżeczka mielonego kminu
  • 2 kopiate łyżki naturalnego jogurtu
  • 2 płaskie łyżeczki soli morskiej

Mięso nacinamy w kilku miejscach. Wszystkie składniki marynaty umieszczamy w misce. Miksujemy. Nacieramy mięso. Odstawiamy do lodówki na kilka godzin ( u mnie na noc ). Pieczemy w piekarniku w 180°C przez około godzinę. Po tym czasie należy ocenić czy mięso jest już dobrze upieczone czy jeszcze potrzebuje trochę czasu. U mnie marynata wyszła tak jak to wygląda na zdjęciu, natomiast może być smoliście czarna ale nie należy się tym przejmować 🙂

Smacznego 🙂

Zielnik Kuchenny 2012Smakołyki na pikniki

muffinki

Muffinki gruszkowo – imbirowe dla Mai

Dziś wyjątkowy wpis bo poświęcony akcji ” Muffinki dla Mai „. Marysia od urodzenia chora jest na rdzeniowy zanik mięśni (SMA I). Jest to wrodzona choroba nerwowo-mięśniowa, która charakteryzuje się stopniowym zanikiem i osłabieniem wszystkich mięśni. Niestety jest to choroba postępująca i nieuleczalna. Marysi udaje się od półtora roczku każdego dnia osiągać cud w postaci życia. Leczenie Mai jest bardzo kosztowne.

Jeśli jeszcze nie zdecydowaliście co zrobicie ze swoim 1 % podatku, proszę podarujcie go tej małej kruszynce.

AKCJA 1% PODATKU DLA MARYSI PINDRAL 

PÓŁTORAROCZNEJ DZIEWCZYNKI CHOREJ NA RDZENIOWY ZANIK MIĘŚNI (SMA I)
DANE KRS: 0000037904

Cel szczegółowy 1%- 11740 Pindral Maria

Strona Marysi na facebooku

                                          Muffinki gruszkowo – imbirowe

Jedne z lepszych, godnych polecenia. Wilgotne, aromatyczne, szybkie i łatwe w zrobieniu. Gorąco polecam !!!!!!! Przepis Nigella Lawson z książki ” Nigella ekspresowo.

Składniki : ( na 12 muffinek )

  • 250 g mąki
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 150 g drobnego cukru ( dałam nieco mniej )
  • 75 g brązowego cukru trzcinowego i po 1/2 łyżeczki do posypania każdej muffinki ( na wierzchu już nie posypywałam )
  • 1 łyżeczka mielonego imbiru
  • 140 ml kwaśnej śmietany
  • 125 ml oleju roślinnego
  • 1 łyżka miodu
  • 2 jaja
  • 1 duża gruszka

Gruszkę obieramy i kroimy w niewielką kostkę.

W jednej misce mieszamy mąkę, cukry, proszek do pieczenia, imbir. W drugiej śmietanę, olej, miód i jaja. Zawartość obu misek łączymy razem za pomocą łyżki lub drewnianej szpatułki do połączenia składników. Na koniec dosypujemy gruszkę. Mieszamy.

Napełniamy foremki wyłożone papilotkami. Każdą posypujemy  po wierzchu 1/2 łyżeczki brązowego cukru ( jak pisałam wcześniej nie robiłam tego ). Pieczemy w 200°C przez 20 minut. Do suchego patyczka.

Smacznego 🙂

muffinki gruszkowo-imbirowe

 

zupy

Lekka zupa z marchewki

Miał byc krem ale za dużo wody dodałam. No nic zjedliśmy z ziemniakami ugotowanymi osobno jak do barszczu, też pysznie. Sama zupa jest bardzo smaczna, moja lekko pikantna ze świeżym imbirem. Oj nadaje on charakteru zupie, nadaje. Gorąco polecam czy to w formie kremu czy tez nie 🙂 Przepis z bloga Smakowidło 🙂

543

Składniki : 

  • ok. 1 kg marchewek
  • 2,5 – 3 L wody
  • 1 cebula
  • 3 ząbki czosnku
  • imbir ( u mnie ok 1,5 cm świeżego na połowę porcji zupy )
  • 2 małe ziemniaki
  • pieprz,sól

Marchewki po obraniu tniemy na małe kawałki. Zalewamy wodą, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy aż lekko zmiękną. Następnie dodajemy ziemniaki drobno posiekane. Gotujemy ok 20 minut. Cebulę siekamy, podsmażamy na maśle. Dodajemy do zupy wraz z pozostałymi składnikami ( imbir starłam na tarce o małych oczkach ). Chwilę gotujemy. Kolejno miksujemy i ewentualnie dodatkowo doprawiamy.

Smacznego 🙂

TĘCZA SMAKÓW kolor pomarańczowy

domowego wyrobu

Korzenny syrop imbirowy

Nie wiem jak Wy ale ja lubię sobie doprawić herbatę. Bardzo rzadko ją pijam dlatego jak już to musi być wyjątkowa 🙂 Dziś prezentuję syrop korzenny imbirowy, który przeszedł moje najśmielsze oczekiwania. Jest lepszy niż sobie wyobrażałam ba jest genialny. Dzięki niemu tygodniowe wypijanie herbat powiększyło się 🙂 Herbata pachnie i smakuje korzennymi przyprawami…ech cudowne doznania dla mojego podniebienia. Jeśli lubicie takie korzenne smaki to naprawdę gorąco polecam !!!! Przepis z bloga Bea w kuchni 🙂

201570_13

Składniki : 

  • 60-80 g świeżego imbiru ( Bea pisze,że można dodać więcej jeśli chcemy uzyskać bardziej intensywny syrop ale ja myśle, ze ta ilość w zupełności wystarczy )
  • 2 laski cynamonu ( nie zamieniajcie na mielony. Moja czytelniczka doniosła, że użyła mielonego i wychodzi glut  )
  • 4-5 ziarenek czarnego pieprzu lub ziela angielskiego ( u mnie ziele )
  • 2 goździki
  • 1/2 gałki muszkatołowej ( nie miałam całej gałki i zgodnie z zaleceniami Bei dodałam pół płaskiej łyżeczki gałki w proszku . W zupełności wystarczy ta ilość, można dodać mniej jak kto woli )
  • 1 łyżka kwiatu gałki muszkatołowej ( suszona osnówka ) ( nie miałam, pominęłam )
  • 250 ml wody
  • 240 g jasnego cukru trzcinowego ( może być zwykły )

Za pomocą łyżeczki lub nożyka obieramy imbir, kroimy go w plastry. Umieszczamy w rondelku z resztą składników. Stawiamy na gaz, i podgrzewamy aż cukier całkowicie się rozpuści. Następnie zagotowujemy całość i gotujemy na wolnym ogniu około 5-10 minut. Przykrywamy i gotujemy jeszcze przez 20- 30 minut. Od czasu gotowania zależy intensywność syropu. Po tym czasie całość przecedzamy, zlewamy do słoików lub butelek, szczelnie zamykamy i przechowujemy w lodówce. Po ostygnięciu zgęstnieje. Ja dodaję niecałą łyżkę syropu do herbaty. Pycha 🙂

Zwiększamy odporność Domowy wyrób

dania główne

Ekspresowe mielone z piersi kurczaka

Tak sobie myślę co by tu napisać ale wystarczy : smaczne, zdrowe i szybkie. I znowu potwierdza się, że dietetyczne jedzenie wcale nie musi być mdłe, nijakie. Te mielone są tego dowodem 🙂

Przepis z programu ” Rewolucja na talerzu „.

ekspresowe mielone z piersi kurczaka

Składniki : 

  • 2 piersi z kurczaka
  • skórka z jednej limonki i sok z połowy limonki
  • świeży imbir ok 2 cm
  • 2 ząbki czosnku
  • białko jaja
  • sól pieprz

Pierś płuczemy pod wodą, suszymy. Kroimy na mniejsze kawałki. W misce umieszczamy, starty imbir, skórkę i sok z limonki, czosnek ( ja swój uprzednio starłam na tarce ), białko jaja, sól, pieprz, kurczaka. Wszystko miksujemy blenderem lub mikserem na gładką masę. Formujemy kulki tak jak na mielone kotlety. Gotujemy na parze 20 minut.

* Uważajcie przy dodawaniu białka. Polecam dodawać je po trochu. Ja od razu dałam całe a miałam dość duże i masa wyszła zbyt rzadka, przez co musiałam dodać bułkę tartą, żeby ją nieco zagęścić.

Smacznego 🙂

pierogi

Azjatyckie pierożki na parze

Przepis z programu ” Rewolucja na talerzu „.

Spotkałam się z wieloma opiniami na temat prowadzących, samego programu itp. Ale jedno trzebaprzyznać przepisy mają bardzo smaczne. Wypróbowałam już wiele i ten jest kolejny godny polecenia.

Odchudzona wersja pierożków. Są naprawdę przepyszne. Idealnie komponują się z sosem także nie pomijajcie go bo jest tu nieodzownym dodatkiem. Sam w sobie piekielnie pikantny ale w połączeniu z ciastem i kurczakowym farszem genialnie smakuje. Najbardziej mi się podoba kiedy smak limonki uwydatnia się na samym końcu co nadaje świeżości daniu. Świetnie dobrane składniki, sycące. Wspólnie z moim N. byliśmy zachwyceni. Gorąco polecam !!!!

482

Składniki : ( dla 2 osób )

  • 2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • spora szczypta soli

Z podanych składników zagniatamy jednolite ciasto. Zawijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki.

Nadzienie : 

  • 1 pierś kurczaka
  • 1/2 pęczka kolendry
  • 2 cm imbiru
  • 1 ząbek czosnku
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • szczypta chilli

Pierś kurczaka myjemy pod bieżącą wodą osuszamy,kroimy w mniejsze kawałki. Wrzucamy do blendera razem ze startym imbirem, posiekanym czosnkiem i resztą składników. Blenderujemy na gładką masę. Odstawiamy.

Ciasto wyjmujemy z lodówki. Wałkujemy dość cienko. Wycinamy kwadraty 6cm na 6 cm. Na środek nakładamy około łyżeczki farszu i sklejamy ze sobą wszystkie rogi razem. Dobrze sklejamy boki. Ma wyglądać tak jak to widać na zdjęciu. Gotujemy na parze 10 minut.

W tym czasie przygotowujemy sos.

Sos : 

  • sok i skórka z 1/2 limonki
  • 1/4 szklanki ciepłej wody
  • 2 łyżeczki brązowego cukru
  • 1/2 papryczki chilli
  • garść listków kolendry
  • 1 łyżka sosu sojowego
  • 2 ząbki czosnku

Sok z limonki, skórkę, wodę, cukier, drobno posiekane chilli i czosnek, sos sojowy umieszczamy w rondelku. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na średnim ogniu aż płyny zmniejszą swoją objętość o połowę i lekko zgęstnieje. przed podaniem do sosu dodajemy posiekaną kolendrę.

Ja nie dopilnowałam i soki zredukowały mi się za bardzo. Dolałam wrzątku, pogotowałam chwilę, sosik się rozrzedził. 🙂

Pierożki polewamy niewielką ilością sosu lub maczamy w nim. Naprawdę niewielka ilość w zupełności wystarczy także nie martwcie się, że jest go tak mało.

* Jeśli nie macie naczynia do gotowania na parze można użyć sitka. Wystarczy nalać do garnka wody, wstawić na gaz. Nakładamy sitko i na to przykrywkę. Sitko najlepiej jakby było na całą objętość wcześniej użytego naczynia. Dno sitka nie powinna dotykać wody.

Smacznego 🙂

Zielnik Kuchenny 2011

przetwory

Dżem agrestowy z imbirem

Niedawno Majanka podała bardzo ciekawy przepis na konfiturę agrestową. Bardzo zaintrygował mnie smak dlatego koniecznie musiałam wypróbować. Jedno co mnie przeraziło to zbyt długie gotowanie konfitury, nie chcąc rezygnować z tych smaków, postanowiłam poeksperymentować i zrobiłam z nich dżem według tych wskazówek. Tak więc składniki Majanki a wykonanie z bloga Nasze życie od kuchni 🙂 

Dżem wyszedł przepyszny, z wyraźną wyczuwalną nutą imbiru. Słodki ale lekko kwaskowy, nie za dużo taki w sam raz.

430

Składniki : 

  • 530 g agrestu ( użyłam pół na pół czerwonego i zielonego )
  • 200 g cukru ( Majanka uprzedza,żeby dać mniej bo będzie za słodki. Ja użyłam dość kwaskowatego agrestu, dałam jak w przepisie i dżem wyszedł dla mnie idealny nie za słodki nie za kwaśny )
  • 1 laska cynamonu
  • garść imbiru kandyzowanego 
  • 1 szczypta imbiru w proszku

Agrest płukamy, usuwamy szypułki, przecinamy każdy na pół. Całość zasypujemy cukrem, odstawiamy na kilka godzin aż puszczą sok ( u mnie dość szybko puściły ). Następnie dodajemy resztę składników ( jeśli macie imbir w dużych kawałkach potnijcie na mniejsze ), mieszamy i wstawiamy na gaz. Całość doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 10 minut, ja to robiłam na średnim ogniu. Tą czynność powtarzamy dnia następnego. Znowu doprowadzamy do wrzenia i gotujemy 10 minut. Jeśli jest mało gęsty, 3 dnia znowu gotujemy. Ja idealny dżem uzyskałam po 3 dniach gotowania po 10 minut. Gorący dżem przekładamy do słoików, zakręcamy i odwracamy do góry dnem na 30 minut.

Smacznego 🙂

Owocowe szaleństwo Akcja przetwory 2011

przetwory

Chutney agrestowy

Zostałam obdarowana agrestem. Jak ja już go dawno nie jadłam, wieki.  Tak więc postanowiłam część spożytkować na ten chutney bo nie wiadomo kiedy taka okazja się powtórzy 🙂 Sosik wyszedł pierwsza klasa, niestety musi się przegryzać 2 miesiące jednak nie omieszkałam wepchać w gar moich paluchów i wypróbować. Będzie idealny do mięs, suchego pieczywka, sera. Przepis Nigella Lawson ” Kuchnia. Przepisy z serca domu „.

425

Składniki : ( na 3 słoiki o pojemności 250 ml )

  • 500 g agrestu ( u mnie mieszany czerwony i zielony )
  • 1 cebula
  • 2 łyżeczki drobno pokrojonej papryczki chilli bez pestek
  • 2 łyżeczki drobno posiekanego imbiru
  • 1 łyżeczka mielonej kurkumy
  • 1/2 łyżeczki mielonych goździków
  • 1 łyżeczka mielonej kolendry
  • 1 łyżeczka mielonego kminu
  • 1 łyżka soli morskiej w płatkach albo 1 i 1/2 łyżeczki miałkiej soli
  • 250 g cukru demerara
  • 350 ml octu jabłkowego

Agrest myjemy i obcinamy szypułki. Cebulę drobno siekamy i dokładamy do agrestu. Resztę składników wyżej wymienionych dodajemy do cebuli i agrestu, mieszamy. Stawiamy na palnik, doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na średnim ogniu ( ma się gotować jak to Nigella ujęła dość żwawo ) przez 35-40 minut aż mieszanina zgęstnieje.

Chutney nakładamy do wcześniej wyparzonych słoików, zakręcamy. Ja dodatkowo pasteryzowałam 10 minut. Musi się przegryzać 2 miesiące.

Świetny jako dodatek do serów, chleba, zimnej szynki, pieczonej kaczki.

Smacznego 🙂

Czas na Chutney Owocowe szaleństwo Akcja przetwory 2011