Zakochaliśmy się w tej kompozycji smaków. To coś jak herbata w połączeniu z kompotem. Wyraźnie jabłkowa z przebijającą się nutą mandaryni oraz przypraw korzennych. Pyszna !!! Dzięki użyciu słodkiej odmiany jabłek nie potrzeba jej już niczym dosładzać. Inspiracja z Instagrama .
Składniki :
1 duże jabłko
1 duża mandarynka
2 laski cynamonu
2 nieduże gwiazdki anyżu
szczypta mielonych goździków lub 2-3 całe goździki
1 torebka herbaty o niedominującym smaku ( u mnie herbata ziołowa o delikatnym smaku )
Owoce myjemy, osuszamy. Z jabłka wycinamy gniazda nasienne, można też obrać ze skórki ale jeśli macie swojskie to nie ma potrzeby obierania. Jabłko tniemy w kostkę, wrzucamy do dzbanka. Mandarynkę obieramy, dodajemy do dzbanka. Następnie dokładamy pozostałe składniki. Całość zalewamy świeżo zagotowaną wodą. Odstawiamy na ok 10-15 minut aż całość dobrze się zaparzy. W razie potrzeby osłodzić miodem lub innym ulubionym słodzikiem.
Spora porcja aromatycznego, wilgotnego ciasta w, którym zanurzone zostały orzechy włoskie. Ciasto jest tak dobre, że pominęłam dodatek masy serowej i karmelu na wierzchu. Jeśli lubicie możecie wykończyć ciasto ulubioną polewą ale dla nas nie było takiej potrzeby. Przepis z miesięcznika Leivotaan 6/2019 .
Składniki :
6 jaj
550 ml cukru ( dodałam 500 ml cukru trzcinowego )
300 g startej na tarce dyni piżmowej ( ścierałam na małych oczkach )
1 jabłko starte na małych lub dużych oczkach tarki
150 ml oleju
600 ml mąki
2 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 i 1/2 łyżeczki mielonego imbiru ( nie miałam, zastąpiłam cynamonem )
1 łyżka cynamonu
1/2 łyżeczki mielonego kardamonu
szczypta soli
150 ml posiekanych orzechów włoskich ( w oryginale pekany )
W misce mieszamy wszystkie suche składniki : mąkę, cynamon, sól, sodę, proszek do pieczenia, kardamon oraz imbir.
Osobno jaja ubijamy z cukrem na jasną, puszystą masę. Do masy dodajemy starą dynię, jabłko oraz olej. Mieszamy delikatnie za pomocą łopatki kuchennej. Bezpośrednio do masy przesiewamy suche składniki. Mieszamy delikatnie aż składniki się połączą. Na koniec dodajemy posiekane orzechy, mieszamy.
Ciasto przelewamy do blachy o wymiarach ok 37 x 30 cm wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w temperaturze 175 stopni C przez ok 45 minut lub do tzw. suchego patyczka.
Po ostygnięciu ciasto można pokryć masą serową, karmelem lub posypać cukrem pudrem.
Łatwy i szybki w przygotowaniu jabłecznik. Konsystencja nie jest super puszysta jak to przy ciastach bezglutenowych ale to ciacho jest bardzo smaczne, nie za słodkie z dużą ilością jabłek. Przepis Ona ciągle gotuje .
Składniki :
3 jajka
100 g mąki z ciecierzycy lub owsianej ( u mnie owsiana )
60 g mąki migdałowej
100 g napoju migdałowego
40 g oliwy ( u mnie olej rzepakowy )
40 g ksylitolu/ erytrytolu
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Ponad to :
200- 250 g jabłek pozbytych gniazd nasiennych i obranych ze skórki
cynamon ( według uznania – ja dodałam łyżeczkę pasty waniliowej )
10 g ksylitolu / erytrytolu ( moje jabłka były dość słodkie więc dodałam tylko odrobinę )
Jabłka kroimy w niewielką kostkę, mieszamy z cynamonem oraz cukrem. Odstawiamy.
Białka oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy na sztywną pianę. Odstawiamy.
Resztę składników miksujemy na jednolitą masę. Dodajemy białka delikatnie mieszając łyżką lub szpatułką. Masę przelewamy do tortownicy o średnicy ok 16 cm lub małej keksówki wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu układamy jabłka.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni C z termoobiegiem przez 40 minut lub do tzw. suchego patyczka.
Obłędnie pyszna szarlotka. Przepis z bloga Kwestia Smaku.
Składniki na spód :
300 g mąki orkiszowej ( u mnie orkiszowa jasna )
200 g mąki ziemniaczanej lub ryżowej
1/2 łyżeczki cynamonu
150 g cukru ( może być trzcinowy. Ja użyłam kokosowego )
270 g zimnego masła
1 jajko
1 żółtko
Mąki przesiewamy na stolnicę. Dodajemy pocięte w kostkę masło. Siekamy aż powstaną małe kawałki a następnie rozcieramy w dłoniach aż będzie konsystencja kruszonki. Dodajemy pozostałe składniki i wyrabiamy szybko na gładkie ciasto kruche. Ciasto można wyrobić również w malakserze. Gotowe ciasto dzielimy na 2 równe części, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 1 godzinę.
W międzyczasie przygotowujemy jabłka.
Składniki na jabłka :
2 kg jabłek na szarlotkę
1 szklanka cukru ( można użyć trzcinowego lub jak ja kokosowego. Nie użyłam całej szklanki bo moje jabłka były bardzo słodkie. Dodałam niecałą połowę szklanki )
1 łyżeczka cynamonu
3/4 szklanki rodzynek ( pominęłam )
Jabłka obieramy, wyciągamy gniazda nasienne. Tniemy w ćwiartki i potem jeszcze na mniejsze kawałki. Przekładamy do garnka. Dodajemy cukier. Smażymy przez kilka minut aż jabłka zmiękną ale pozostaną jeszcze w kawałkach. wymieszać z cynamonem, rodzynkami, odstawić. Ja swoje jabłka podpiekłam w piekarniku.
Piekarnik nagrzewamy do 180 stopni C.
Formę o wymiarach 20×30 cm wykładamy papierem do pieczenia. Jedną część ciasta rozwałkowujemy i wykładamy dno blachy. Spód dziurkujemy widelcem. Formę wstawiamy do piekarnika. Pieczemy przez 25 minut. Wyciągamy z piekarnika.
Na kruchy, podpieczony spód wykładamy wcześniej przygotowane jabłka. Na jabłka ścieramy na dużych oczkach tarki drugą część kruchego ciasta. Ja odrywałam małe kawałeczki palcami. Pieczemy dalej w 180 stopniach C przez 60 minut.
Wariacja na temat połączenia drożdżowca i szarlotki. Wiem, że są drożdżowce z jabłkami ale do tego ciasta jabłka przygotowuje się nieco inaczej. Co za tym idzie lepszy i głębszy smak jabłka oraz cynamonu w cieście. Ciasto w każdym oderwanym kawałku ma tę samą ilość jabłek. Nie jest za słodkie. Określiłabym, że słodkość jest akurat w punkt. Przepis ze strony Cookit.
Składniki :
250 g mąki pszennej
100 ml mleka
1 płaska łyżeczka drożdży instant
1 łyżka ekstraktu z wanilii
60 g cukru ( u mnie cukier kokosowy )
szczypta soli
1 jajko
1/4 szklanki rozpuszczonego masła
Mleko delikatnie podgrzać. Dodać drożdże, odrobinę cukru i mąki, wymieszać. Odstawić na ok 10-15 minut aż drożdże zaczną pracować.
W międzyczasie mąkę mieszamy z pozostałą ilością cukru oraz solą. Dodajemy wyrośnięte drożdże, jajko oraz ekstrakt. Wyrabiamy gładkie ciasto. Na koniec dodajemy masło i dalej wyrabiamy aż stanie się elastyczne i jednolite. Ciasto odstawiamy do wyrośnięcia na ok 1,5 godziny.
Jabłka :
2 kwaśne jabłka ( użyłam słodkich )
1 łyżka masła
1 łyżka cukru ( u mnie cukier trzcinowy )
Jabłka tniemy w plastry o grubości ok 3-5 mm. Masło roztapiamy na patelni, posypujemy cukrem. Na patelni układamy plastry jabłek ( ja swoje pocięłam w pół plastry. Więcej zmieściło się za jednym razem na patelni ). Karmelizujemy na złoty kolor. Nie za długo. Jabłka powinny zostać jędrne i nie powinny się rozpadać. Jabłka odstawiamy do ostygnięcia.
Masło cynamonowe :
2 łyżki miękkiego masła
1 łyżka cukru ( u mnie kokosowy )
1/2 łyżeczki cukru waniliowego
1/2 łyzeczki cynamonu
Wszystkie składniki łączymy aż masa stanie się jednolita. Odstawiamy.
Wyrośnięte ciasto wałkujemy na cienki prostokąt. Smarujemy masłem cynamonowym na całej powierzchni. Ciasto dzielimy na 5 podłużnych pasków, które tniemy wzdłuż dłuższego boku.
Na każdym pasku układamy jabłka w pewnych odległościach. Następnie każdy pasek tniemy w kwadraty tak aby na każdym było jedno jabłko. Kwadraty powinny być mniej więcej szerokości blaszki aby łatwo było je układać.
Kolejno każdy kwadrat układamy jeden za drugim w keksówce o długości ok 25 cm wyłożonej papierem do pieczenia. Łatwiej jest je układać przechylając foremkę prawie do pionu i układać jeden na drugim.
Tak poukładane ciasto przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do napuszenia na ok 40 minut.
Po tym czasie ciasto wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni C. Pieczemy 25-30 minut ( ja piekłam 40 minut ). Przed podaniem posypujemy cukrem pudrem.
Smacznego 🙂
*Uwaga – Niech Was nie kusi dodanie większej ilości jabłek bo z ciasta może zrobić się zakalec.
Kiedy nie wiecie na co zdecydować się…sernik czy brownie upieczcie dwa w jednym. Pyszny serniczek, który może być w całości wegański. Słodkość idealnie wywarzona. Wierzch pokrywa masa z masła orzechowego a także solone orzeszki ziemnie, które dodają dodatkowy smak i charakter całości. Przepis z bloga Bianca Zapatka .
Składniki na masę serową :
225 g kremowego serka
125 g naturalnego jogurtu lub jedwabiście gładkiego tofu
40 g cukru ( u mnie trzcinowy )
1 łyżka skrobi kukurydzianej ( można zastąpić ziemniaczaną )
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
Wszystkie składniki miksujemy na gładką masę.
Składniki na masę brownie :
120 g bezglutenowej mąki ( ja użyłam mąki orkiszowej )
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
1/4 łyżeczki sody oczyszczonej
120 g ciemnej czekolady ( u mnie 70 % zawartości kakao )
120 g masła ( w oryginale wegańskie masło )
150 g brązowego cukru
1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
100 g niesłodzonego musu jabłkowego ( lub 2 lniane jajka *)
60 ml mleka roślinnego ( ryżowe, migdałowe, sojowe, owsiane )
szczypta soli
* Lniane jajka – 2 łyżki mielonego siemienia lnianego zalewamy 5 łyżkami gorącej wody. Odstawiamy na 5-10 minut.
Masło z czekoladą przekładamy do rondelka. Roztapiamy na niewielkim ogniu. Dodajemy ekstrakt waniliowy. Odstawiamy.
W misce mieszamy mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól, cukier. Dodajemy mus jabłkowy oraz czekoladę z masłem, mieszamy do momentu aż całość będzie gładka i jednolita. Dodajemy mleko, miksujemy do połączenia.
Formę na tortownicę o średnicy 18 cm wykładamy papierem do pieczenia. Za pomocą dużej łyżki wykładamy naprzemiennie masę serową i ciasto brownie aż do wyczerpania składników. Pieczemy w temperaturze 175 stopni C przez 50 minut lub do tzw. suchego patyczka. Ciasto wyciągamy, studzimy.
Krem z masła orzechowego :
112 g kremowego serka
2 łyżki masła orzechowego
50 g cukru pudru ( lub mniej )
2-4 łyżki mleka roślinnego ( opcjonalnie )
Wszystkie składniki na krem miksujemy aż masa będzie gładka. Proponuję cukier dodawać stopniowo po 1 łyżeczce bo 50 g dla mnie zdecydowanie za dużo. Krem rozsmarowujemy na ostudzonym serniku. Ozdabiamy słonymi orzeszkami ziemnymi.
Podobny sposób przygotowania do szarlotki sypanej. Ciasto przygotowuje się bardzo szybko i w zależności od pory roku można śmiało eksperymentować ze smakiem użytych ciastek. Ja zamiast herbatników użyłam kruche ciasta cytrynowe ale świetnie sprawdzą się również pierniki w okresie bożonarodzeniowym, kruche ciasta cynamonowe czy pomarańczowe. Makowiec jest pyszny. Jeden z lepszych jakie jadłam ale o jakości i smaku decyduje masa makowa. Ja zawszę robię ją sama ( przepis na domową masę makową TU ). Mój makowiec wyszedł dość mokry i nie tak zwięzły i zbity jak na blogu Zjem to czego przyczyną było pewnie zbyt dużo dodanych owoców ale smak wszystko wynagradza. Nie za słodki. U mnie słodyczy nadają jedynie ciastka, owoce i bakalie z masy makowej smażone na miodzie.
Składniki :
850 g masy makowej
400 g herbatników kakaowych ( u mnie kruche ciasta cytrynowe )
250 g dobrze schłodzonego masła
2 gruszki lub 2 jabłka ( Polecam nieduże owoce. Ja użyłam dużej gruszki i małego jabłka ale wystarczyła by jedna duża gruszka )
100 g rodzynek ( pominęłam )
Rodzynki namoczyć w alkoholu.
Ciastka tłuczemy lub mielimy na piasek. Dzielimy na 4 części. Ostawiamy.
Jabłka lub gruszki obieramy, ścieramy na tarce o dużych oczkach i dodajemy do masy makowej wraz z odsączonymi rodzynkami. Masę makową dzielimy na 3 równe części.
Masło dzielimy na 4 części.
Blachę o wymiarach 21×21 cm lub tortownicę o średnicy 23-24 cm wykładamy papierem do pieczenia.
Spód formy wysypujemy pierwszą warstwą pokruszonych ciastek. Na nie ścieramy masło na tarce o dużych oczkach. Na masło wysypujemy 1/3 części masy makowej. Następnie powtarzamy warstwa ciastek, masła i masy makowej aż do wyczerpania składników z tym, ze ostatnią część mają tworzyć ciastka oraz masło.
Ciasto pieczemy w temperaturze 200 stopni C przez 35 minut.
Po ostygnięciu można polać masą z białej lub ciemnej czekolady, lukrem lub posypać cukrem pudrem.
Bardzo smaczne smarowidło z fasoli, cebuli, suszonych śliwek. Nie ma identycznego smaku jak prawdziwy smalec ale cebula nadaje mu tego charakteru. Przepis z książki ” Kuchnia Polska ” wydawnictwa Bauchmann.
Składniki :
300 g białej fasoli ( suchej lub z puszki – ja korzystałam z puszkowej )
2 białe cebule ( u mnie jedna bardzo duża )
10 suszonych śliwek pokrojonych w paseczki
1 nieduże jabłko
sól, pieprz
1 łyżka sosu sojowego
3 łyżki majeranku
2 łyżki oleju
Suchą fasolę dzień wcześniej namaczamy w wodzie a następnego dnia gotujemy do miękkości, studzimy, miksujemy na jednolitą masę. Natomiast fasolę z puszki odcedzamy na durszlaku, płukamy pod bieżącą wodą, miksujemy na jednolitą masę.
Cebulę tniemy w niewielką kostkę. Szklimy na oleju. Kiedy cebula będzie miękka dodajemy pocięte w drobniutką kostkę jabłko. Smażymy do momentu aż jabłko zmięknie. Następnie dodajemy suszone śliwki, doprawiamy solą oraz pieprzem, sosem sojowym, majerankiem. Dokładamy zmiksowaną fasolę. Mieszamy. Podajemy ze świeżym. chrupiącym pieczywem.
Najpyszniejszy makowiec jaki jadłam i do tego w zdrowej wersji. Goście nie mogli się nachwalić i najeść tak smakował. Gorąco polecam !!! Przepis Anna Lewandowska .
Składniki :
250 g mielonego maku ( nie miałam mielonego więc użyłam zwykłego po ugotowaniu i tak go miksujemy )
1 i 1/2 szklanki mleka roślinnego ( u mnie migdałowe )
6 jajek ( żółtka i białka osobno )
szczypta soli
150 g roztopionego masła klarowanego
150 g cukru kokosowego
400 g jabłek
3 łyżki mąki kukurydzianej ( Jeśli nie macie można zastąpić gryczaną. Polecam dodać kopiate łyżki bo mi spód makowca podmókł sokiem z jabłek )
3 łyżki( kopiate ) mąki gryczanej
1 łyżeczka sody oczyszczonej
1 łyżeczka proszku do pieczenia
szczypta cynamonu ( dodałam więcej )
szczypta wanilii ( pominęłam )
2 garście rodzynek ( u mnie suszone śliwki oraz morele pocięte w mniejsze kawałki a także spora łyżka domowej kandyzowanej skórki pomarańczowej )
Mak należy sparzyć wrzątkiem a następnie przepłukać pod bieżącą wodą. Przekładamy do rondelka, zalewamy mlekiem, gotujemy 30 minut. Odstawiamy do ostygnięcia. Po ostygnięciu mak mielimy w malakserze.
Jabłka obieramy, wydrążamy gniazda nasienne i ścieramy na tarce o średnich oczkach.
Osobno ubijamy białka na sztywno ze szczyptą soli. Odstawiamy.
Masło mieszamy z cukrem kokosowym, żółtkami i wanilią.
Jabłka, masę makową oraz mąki mieszamy w dość sporej misce. Dodajemy cynamon, sodę, proszek do pieczenia, syrop z agawy, bakalie oraz masło z dodatkami. Mieszamy aż składniki dobrze się połączą. Na koniec dodajemy partiami białka ubite na sztywno i za pomocą łopatki delikatnie należy wymieszać z masą makową.
Masę przekładamy do tortownicy o średnicy 26 cm wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w temperaturze 180 stopni C przez około 40 minut.
Płatki podprażyłam na suchej patelni ale nie trzeba ich podprażać. Dla mnie podprażone mają lepszy, bogatszy smak. Ostudzony makowiec polewamy roztopioną czekoladową a wierzch dekorujemy płatkami migdałów.