pasty,sosy,dipy

Pasta tuńczykowo – jajeczna

Nastał czas na przegląd lodówki i zrobienia coś z niczego żeby nic się nie zmarnowało. Ostatnio króluje u mnie w domu tuńczyk z puszki. Mój Ukochany zajada sie nim bez przerwy i…. pewnie do czasu aż mu się nie przeje. Nakupionych zostało kilka warjacji tuńczykowych puszek ale najmniej podszedł nam z curry więc trzeba było wykorzystać go w inny sposób. Tak więc dla mojego tuńczykożercy zrobiłam pastę jajeczno tuńczykową plus jeszcze parę dodatków 🙂 Bardzo smakowita wyszła 🙂

 

pasta tuńczykowo-jajeczna

A oto produkty, które wymagały już zużycia : )

pasta tunczykowo- jajeczna

Składniki :

 

  • puszka tuńczyka w sosie pomidorowym
  • niecała puszka tuńczyka w sosoe curry
  • garsć startego żółtego sera
  • 3 jaja ugotowane na twardo
  • 3-4 ćwiartki papryki zaprawionej w occie
  • 3 ogórki korniszone
  • łyżeczka musztardy
  • około 3 łyżek majonezu
  • sól, pieprz
  • chilli ( ja dałam trochę sosu z tuńczyka w sosoe chilli – nie ma na zdjęciu bo dorzucone w ostatniej chwili )
Jaja, ogórki i paprykę kroimy w niedużą kostkę, mieszamy. Dodajemy obie puszki tuńczyka, mieszamy i jednocześnie rozdrabniamy go. Dorzucamy ser, majonez dokładnie łączymy razem. Doprawiamy solą, pieprzem, chilli.
Smacznego 🙂

 

Przepis bierze udział w akcji : Tylko ze spiżarni

placuszki,naleśniki,gofry

Błyskawiczne bliny

Nigdy jeszcze do tej pory nie robiłam blin. Bardzo mocno nie różnią się od typowych naleśników. Jednak faktycznie robi się je szybko. Szybko również znikły z tależa podane z dżemem i bitą śmietaną. Przepis pochodzi z tej strony.

 

błyskawiczne bliny

Składniki :

 

  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 2 łyżeczki roztopionego masła
  • 1 i 1/3 szklanki maślanki
  • 2 jajka
W jednej misce mieszamy wszystkie suche składniki : mąki, proszek, sodę, sól. W drugiej mokre składniki : masło, maślankę, jajka. Mokre i suche skałdniki łączymy ze sobą na gładką masę. Na suchej, rozgrzanej patelni smażymy małe placuszki na rumiano z obu stron. Podajemy ciepłe z dodatkami wedle uznania.
Smacznego 🙂

Przepis bierze udział w akcji : Ekspresowo w kuchni

dania główne

Chlebowe kotlety

Smaczna odmiana i urozmaicenie obiadu zamiast kotletów mielonych. Są na tak smaczne, że mój N. do końca nie wiedział z czego je wykonałam 🙂 Nieskomplikowane, z dość wyraźną nutą czosnku ale jest tu niezbędny gdyż nadaje specyficzny smak tym kotlecikom i dzięki niemu między innymi są pyszniutkie. Idealne do ryżu jak i ziemniaków, można zjadać same lub z surówkami. Gorąco polecam 🙂 Przepis z książeczki ” Przyślij przepis „

 

chlebowe kotlety

Składniki :

 

  • 1 mały czerstwy bochenek chleba
  • 2 jajka surowe ( dałam jedno )
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • 4 duże ząbki czosnku
  • sól, pieprz
  • bułka tarta
  • olej do smażenia
Chleb moczymy chwilę w letniej wodzie, dobrze odciskamy, przekręcamy przez maszynkę ( nie trzeba ale mogą być wyczuwalne skórki od chleba po za tym zmielony chleb będzie miał delikatniejszą konsystencję ) , dodajemy drobno posiekane ugotowane jajka, czosnek przeciśnięty przez praskę ( lub pocięty drobniutko – radzę przecisnąć ). Do masy wbijamy jajka surowe ( najlepiej po jednym żeby masa nie była zbyt luźna, ja dałam jedno ). Doprawiamy do smaku solą, pieprzem. Wyrabiamy ciasto tak jak na kotlety mielone. Formujemy kotleciki, obtaczamy w bułce tartej i smażymy z obu stron na złoty kolor.
Smacznego 🙂
Przepis bierze udział w akcji : My się czosnku nie boimy

 

placuszki,naleśniki,gofry

Ekspresowe placki ziemniaczane

Ekspresowo się je przyrządza, podobnie jak pancakesy. Może nie przypominają w smaku typowych placków ziemniaczanych ale są naprawdę dobre, pulchne w środku. Tak jak wcześniej wspomniane placuszki i te na zimno smakują wybornie a do tego pasta chrzanowa idealnie łamie się ze smakiem placków. Jak przystało na porę andrzejkowych zabaw doskonałe na przekąskę 🙂 Jeśli chcecie zrobić na obiad to dla 2 – 3 osób radzę zrobić z podwójnej porcji i smażyć większe placuszki. Przepis Nigella ekspresowo.

 

Ekspresowe placki ziemniaczane

Składniki :

 

  • 3 jajka
  • 125 ml mleka
  • 2 łyżki oliwy
  • 2 cebulki dymki ( nie znalazłam w żadnym sklepie więc nie dałam )
  • odrobina soku z cytryny
  • 60 g puree ziemniaczane w proszku
  • 40 g mąki pszennej
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
Jajka rozbijamy do miski, dodajemy mleko i 2 łyżki oliwy. Cebulkę kroimy lub tniemy nożyczkami na niewielkie kawałki. Dokładamy do miski wraz z odrobiną soku cytrynowego, puree ziemniaczanym, mąką i proszkiem do pieczenia. Wszystko mieszamy dość dokładnie na jednolitą masę. Na rozgrzaną patelnię nalewamy niewielkie placuszki i gdy na wierzchu zaczną pojawiać się pęcherzyki powietrza odwracamy je na drugą stronę. Smażymy na rumiano.
Składniki na pastę chrzanową :
  • około 75 ml kwaśniej śmietany
  • łyżeczka tartego chrzanu ( ze słoiczka ) ( jeśli jest bardzo ostry dodajemy mniej )
Śmietaną i chrzan mieszamy na tyle aby składniki dobrze się połączyły.
Na każdy placek dajemy niewielką ilość pasty. Na wierzch można położyć plasterek wędzonego łososia ( na tę ilość placków powinno wystarczyć około 300 g ) i posypać dodatkowo koperkiem.
Smacznego 🙂
Przepis bierze udział w akcji : Przepisy Nigelli Lawson

 

sałatki i surówki

Sałatka z jajkiem i boczkiem

U mnie jaki i pewnie u wielu z Was ciężko jest ze zjedzeniem śniadania. Nie dlatego, że nie mam czasu ale najnormalniej w świecie nie mogę nic przełknąć, wszystko staje mi w gardle. Od jakiegoś czasu robię sobie musli z jogurtem ale jak wszystko po jakimś czasie się przejada, dlatego poszukuję przepisów na syte, lekkie śniadania, które wiem, że z chęcią spałaszuje. Dziś podzielę się z Wami bardzo fajną sałatką, która wyszła z pod rąk nikogo innego jak samej Nigelli Lawson. Przepis pochodzi z książki ” Kuchnia. Przepisy z serca domu „. Idealna na śniadanie, lekki lunch lub przekąskę 🙂

 

sałatka z jajkiem i boczkiem

Składniki :

 

  • 4 jajka
  • 1 główka sałaty gorzkawej
  • 1 łyżeczka oliwy czosnkowej ( aromatyzowanej czosnkiem )
  • 1 łyżeczka musztardy diżońskiej
  • 4 łyżeczki octu jabłkowego
  • 200 g wędzonego boczku w kostce lub w plastrach pokrojonego w słupki
  • odrobina sosu Worcestershire
  • mały pęczek natki pietruszki
Jajka gotujemy na twardo. Sałatę rwiemy na strzępy, takie na jeden kęs, wkładamy do miski. Na patelnię wlewamy łyżeczkę oliwy czosnkowej, dokładamy boczek. Lekko go wysmażamy około 5 minut aż będzie chrupki. Kiedy boczek będzie już dobry przekładamy go na papierowy ręcznik aby odsączył się z nadmiaru oliwy. Następnie do wytopionego z boczku tłuszczu na patelni dodajemy łyżeczkę musztardy, mieszamy. Kolejno dodajemy ocet jabłkowy i odrobinę sosu Worcestershire. Dokładnie mieszamy wszystkie składniki. Tak powstałym dressingiem polewamy liście sałaty, mieszamy.  Do miski z sałatą dodajemy boczek, pokrojone w ćwiartki jajka i posiekaną natkę pietruszki. Wszystko delikatnie mieszamy ze sobą na tyle aby składniki się połączyły.
Smacznego 🙂
Przepis bierze udział w akcji : Przepisy Nigelli Lawson

 

inne słodkości · pączki

Ptysie z serowym kremem

Już od jakiegoś czasu ptysie za mną chodziły 🙂 W tych zainteresował mnie krem bo jeszcze do tej pory nie jadłam ptysia z nadzieniem serowo – budyniowym o lekkiej nucie cytryny. Nie są mocno słodkie ( przepis stworzony z myślą o diabetykach ) choć ja je trochę podrasowałam ale i tak do mocno słodkiego ptysia jest daleki. Dlatego bez wyrzutów sumienia śmiało można kosztować jeden po drugim. Trochę przebojów miałam z ciastem ptysiowym ale to napisze w komentarzu przy robieniu ciasta. Przepis pochodzi z gazety ” Tina „.

157

Składniki na ciasto ptysiowe :

  • 5 dag masła
  • szczypta soli
  • 15 dag mąki
  • 4 jajka ( najlepiej małe albo średnie )
  • 1 szklanka wody
Wodę, masło i sól umieszczamy w jednym garnku, stawiamy na kuchenkę i doprowadzamy do wrzenia. Następnie dosypujemy mąkę ( ja ją wcześniej przesiałam choć w przepisie o tym mowy nie ma ) i mieszamy energicznie żeby mąka nam się nie przypaliła. Zacznie powstawać ciasto o konsystencji „kluchy”. Kiedy masa zrobi się szklista i zacznie odstawać od garnka zdejmujemy ją z palnika. Cały czas mieszając wbijamy po jednym jajku ( i uwaga tu teraz jest potrzebna szczególna czujność. Należy patrzeć na konsystencję ciasta, nie może być za rzadkie czy lejące się. Ja wbiłam za szybko jajka a miałam duże i ciasto zrobiło mi się za rzadkie, musiałam dorobić jeszcze pół masy mącznej żeby je zagęścić ale i tak było dość rzadkawe. Mimo to wycisnęłam krążki na ptysie ale nie zachowały ładnego kształtu gwiazdki, jednak ciasto ładnie wyrosło i było dobre. Dlatego jeśli dodamy 2 jajka i ciasto będzie robiło się rzadkawe to więcej nie wbijajmy ). Ciasto powinno być gładkie ( można wyrabiać mikserem ze spiralnymi końcówkami ) nie za rzadkie ale takie żeby po wyciśnięciu przez rękaw cukierniczy ( z końcówką-gwiazdka) zachowały ładną formę gwiazdki ( nie rozpływały się ). Po przełożeniu do szprycy, wyciskamy 12 krążków ( o średnicy około 7 cm ) na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy przez 25 minut w temp. 200°C. Od razu po upieczeniu ostrym nożem rozcinamy je poprzecznie na pół ( ciepłe ciasto się nie pokruszy ). Jeśli są wilgotne, studzimy je w otwartym piekarniku.
Składniki na masę :
  • 1,5 szklanki mleka
  • torebka budyniu waniliowego bez cukru ( u mnie z cukrem )
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 20 dag chudego twarogu
  • płynny słodzik do smaku ( u mnie torebka cukru waniliowego + 2 łyżeczki cukru pudru ) )
  • słodzik do posypania wierzchu ptysi ( u mnie cukier puder )
  • 2 łyżki mielonych pistacji
Budyń mieszamy z 4 łyżkami mleka, zaś resztę mleka zagotowujemy po czym dodajemy zawiesinę budyniu. Mieszamy chwilę. Tak powstałą masę studzimy. Twaróg ucieramy ze skórką cytrynową i słodzikiem do smaku ( ja dałam całą torebkę cukru waniliowego i 2 łyzeczki cukru pudru przesianego przez sitko ). Ucieramy dodając po jednej łyżce budyniu. Za pomocą szprycy nakładamy krem na spody ptysiowych oponek i przykywamy wierzchem. Posypujemy słodzikiem ( u mnie cukier puder ) i pistacjami.
* Jeżeli ktoś woli zdecydowanie słodsze nuty można dodać więcej cukru pudru przy ucieraniu masy.
Smacznego 🙂
placuszki,naleśniki,gofry

Naleśniki Nigelli

Naleśniki Nigelli to te do których wracam najczęściej i zawsze robię od razu podwójną porcję. Wszak, że Nigella podaje je z bekonem i z syropem klonowym ja preferuje je z dżemem lub sosem owocowym bo syrop klonowy jest dla mnie za słodki. Mimo to one nawet na zimno same świetnie smakują, właśnie przed chwilą wcisłam ostatnie naleśniczki na tzw. lunch. Nie rosną jakieś bardzo wysokie ale są pulchne w środku i smaży się je naprawdę bardzo szybko. Przepis z książki : Nigella gryzie

 

Naleśniki Nigelli

Składniki :

 

  • 2 łyżki stołowe masła
  • 1 i 1/2 szklanki mąki
  • 2 czubate łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 łyżeczka cukru
  • szczypta soli
  • 1 i 1/3 szklanki mleka
  • 2 jaja
W rondelku roztapiamy masło i pozostawiamy do ostygnięcia. Do jednej miski wsypujemy wszystkie suche składniki : mąkę, proszek do pieczenia, sól, cukier, mieszamy. Do drugiej miski wlewamy wszystkie mokre składniki : mleko, jaja, ostudzone masło dokładnie mieszamy. Przelewamy mokre składniki do suchych i starannie mieszamy na jednolitą masę. Gdy ciasto będzie gotowe smażymy z obu stron na patelni teflonowej ( jeśli nie mamy teflonu to na zwykłej patelni z odrobiną masła ) wylewając chochelką niewielkie placki ( ja robiłam nieco większe smażąc na samym środku patelni ). Podajemy z konfiturami, dżemem, u Nigelli z syropem klonowym i boczkiem ( boczek tniemy w drobną kostkę, podsmażamy na patelni ( na oleju ), odsączamy z nadmiaru tłuszczu, posypujemy nim naleśniki ).
Smacznego 🙂

Przepis bierze udział w akcji : Przepisy Nigelli Lawson

przekąski,zakąski,przystawki

Bankietówki

Święta już za nami a przed jeszcze Sylwester. Część z nas wybiera się na bale a część organizuje domowe party w gronie znajomych. Ja wybieram się na zorganizowanego Sylwestra ale mam coś dla tych, którzy przyjmują gości u siebie. Bankietówki- to małe przekąski, które świetnie nadają się na tego typu imprezy. Część przepisu można przygotować sobie parę dni wcześniej ba nawet miesiąc wcześniej. Nie wymagają za wiele wysiłku a smakują znakomicie. Sam wygląd i smak zależy od naszej wyobraźni. Ja serwowałam z pastą jajeczną. Przepis pochodzi z tąd.

105

Składniki :

  • chleb

Składniki na pastę :

  • jajka ugotowane na twardo
  • pęczek szczypiorku
  • sól, pieprz
  • majonez

Za pomocą foremki wycinamy z chleba różnorodne kształty ( u mnie gwiazdki i serduszka ), rozkładamy na blasze wyłożonej papierem pergaminowym i pieczemy w temp. 180 °C do zrumienienia chlebka z obu stron ( u mnie około 10 minut, przyrumieniły się z obu stron, nie trzeba było odwracać ). Gotowe grzanki przekładamy do słoika. Tak przygotowane możemy przechowywać bardzo długo.

Pasta jajeczna

Jajka rozdrabniamy widelcem lub tłuczkiem do ziemniaków ( można je też zetrzeć na drobnych oczkach na tarce ). Szczypiorek drobno siekamy i dodajemy do jajek. Doprawiamy solą, pieprzem, dokładamy majonez, mieszamy.

Tak przygotowaną pastę nakładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy porcjami na każdą grzankę.

* Uwaga Monsai :

Tosty od niektórych past ( bardziej wilgotnych ) mogą nabierać zbyt szybko wilgoci. Dlatego najpierw najlepiej położyć kawałek sałaty a potem pastę.

* Moja uwaga

Przy tej paście nie trzeba nakładać sałaty. 🙂 Tościki nie wilgną.

ciasteczka

„Szybkie” pierniczki

Szybkie to fakt ale ich zdobienie to nie lada wyzwanie, trzeba się przygotować na parę godzin mozolnej pracy jeśli planujecie lukrowanie. Te pierniczki nie muszą leżeć, żeby dało się je zjeść. Są jadalne od razu. Przepis pochodzi z „Moich wypieków”.

201691 (2)-002

Składniki :

  • 300 g mąki pszennej
  • 100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
  • 2 duże jajka
  • 13 dag cukru pudru
  • 10 dag masła, roztopionego
  • 10 dag miodu
  • 1 łyżka przyprawy do piernika
  • 1 łyżka kakao
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej

Wszystkie składniki wyżej wymienione wkładamy do miski i wyrabiamy ciasto. Ciasto może być lekko klejące, ale nie dodajemy mąki.

Ciasto wykładamy na stolnicę i dopiero teraz podsypujemy je mąką ( tak by się nie kleiło ). Rozwałkowujemy na grubość 4 mm ( ja rozwałkowałam je nieco cieniej ), wykrawamy foremkami pierniczki, układamy na blasze  w niewielkich odstępach wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temp. 180°C przez 8-10 minut. Dekorujemy dowolnie.

Smacznego 🙂

Przepis bierze udział w akcji : Korzenny tydzień

 

 

domowego wyrobu

Makaron domowy

Mało kto już robi własny makaron. A szkoda, bo nie ma smaczniejszgo od domowego, zwłaszcza do rosołu. Kiedyś nie ruszyłam innego, zawsze w niedziele musiał być ten. Mama nie raz próbowała mnie oszukać sklepowymi ba nawet robiła domieszki pół na pół sklepowy i domowy hehhe. Nigdy nie dałam się oszukać 🙂 Wiem, że większości z nas nie chce się lub nie ma czasu robić makaron ale namawiam na zrobienie choć na dwa obiady w Święta. Naprawdę nie zajmuje to wiele czasua smak niepowtarzalny. Ja swój zrobiłam do łazanek 🙂 Przepis z tej stronki.

 

makaron domowy

Składniki : ( dla 2-3 osób )

  • 200 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 1 żółtko
  • około 1/2 szklanki ciepłej wody ( nie zużyłam wszystkiego )
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka oliwy

Mąkę przesiewamy na stolnicę wraz z solą, robimy wgłębienie i wbijamy jako, żółtko, dodajemy oliwę. Wszystko razem zagniatamy dodając porcjami wodę, wyrabiamy do momentu aż ciasto będzie gładkie i sprężyste. Gdy ciasto jest już dobrze wyrobione formujemy z niego kule, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 30 min. Po tym czasie wykładamy ciasto na uprzednio opruszoną mąką stolnicę i wałkujemy na grubość w zależności do czego chcemy wykorzystać makaron ( ja robiłam do łazanek więc zrobiłam trochę grubsze ). Jeśli do rosołu wałkujemy dosć cienko. Ostrym nożem tniemy wzdłuż na około 5 cm płaty, przekręcamy przez maszynkę do makaronu. Jeśli nie posiadamy maszynki tniemy nożem np. tak jak tu. Tak przygotowany makaron opruszamy mąką i pozostawiamy do całkowitego wysuszenia ( na stolnicy, w otwartym pudełku ). Gotujemy na osolonym i z dodatkiem łyżki oliwy wrzątku.

Smacznego 🙂