Konkretne placuszki przypominające swoim wyglądem racuchy. Puszyste, wysokie, sycące. Przepis z bloga Smakołyki Asi.
Składniki :
400 g kefiru
1 szklanka mleka
2 łyżki cukru ( u mnie erytrol )
1 łyżeczka soli
1 łyżeczka sody
kilka kropel ekstraktu z wanilii
600 g mąki pszennej
Kefir, mleko, cukier, sól, sodę i ekstrakt waniliowy mieszamy w jednej misce. Dodajemy mąkę i dokładnie mieszamy. Ciasto ma mieć konsystencję luźnego ciasta drożdżowego.
Placuszki smażymy na małym ogniu, na patelni z niewielką ilością oleju na złoto z obu stron.
Ciekawa wariacja na temat sernika. Nie przypomina mi w smaku dosłownie smaku kinder bueno ale jest naprawdę bardzo smaczny, orzechowy, odchudzony 😀 Moje masło z orzechów laskowych było słodzone więc sernik ociupinkę wyszedł słodszy niż powinien ale myślę, że słodyczy było wystarczająco, nie za dużo i nie za mało. Przepis z bloga Upieczona.pl .
Składniki :
350 g twarogu ( u mnie kremowy quark )
2 jajka
80 g ksylitolu, erytrytolu
50 ml mleka
40 g budyniu waniliowego w proszku bez cukru lub skrobi ziemniaczanej, kukurydzianej
60 g masła z orzechów laskowych ( może być z orzechów ziemnych )
Wszystkie składniki oprócz budyniu blendujemy na jednolitą masę. Na koniec dodajemy budyń i ponownie blendujemy.
Masę przelewamy do formy o średnicy ok 19 cm wcześniej wyłożonej papierem. Równamy wierzch i pieczemy w temp. 170 stopni przez ok 50 minut. Powinien być dobrze zrumieniony na wierzchu. Sernik odstawiamy do całkowitego ostygnięcia.
Biała polewa :
180 g jogurtu naturalnego koniecznie w temp. pokojowej
45 g masła z orzechów nerkowca ( ewentualnie z orzeszków ziemnych )
60 g roztopionego lekko ciepłego oleju kokosowego
35 g ksylitolu lub erytrytolu
gorzka czekolada ( opcjonalnie, do dekoracji )
Wszystkie składniki oprócz czekolady mieszamy lub miksujemy na gładką masę. Wykładamy na ostudzony wierzch sernika. Ciasto wkładamy do lodówki na kilka godzin aż biała polewa stężeje. Dekorujemy roztopioną czekoladą.
To nic innego jak ucierana, maślana babka. Przepis pochodzi z bardzo starej książki ” Ciasta, ciastka, ciasteczka” Jana Czernikowskiego wydanej w 1986 r. Dlaczego nazywa się zdrowotną ? W komentarzu do przepisu jest napisane, że ciasto jest łatwo strawne a szczególnie zalecane dla dzieci i chorych. Babka jest bardzo smaczna. Idealnie sprawdzi się na każdym stole Wielkanocnym.
Składniki :
250 g mąki pszennej
100 g cukru
100 g miękkiego masła
4 jajka
4 łyżki mleka
1 paczka proszku do pieczenia ( dałam 2 łyżeczki )
skórka otarta z połowy cytryny ( u mnie pomarańcza )
Mąkę i proszek przesiewamy, odstawiamy. Białka oddzielamy od żółtek.
Białka ubijamy na sztywno.
W misce mało, cukier oraz żółtka ucieramy na pianę. Następnie cały czas ucierając dodajemy stopniowo wcześniej przesianą mąkę. Za pomocą szpatułki lub łyżki do ciasta delikatnie wmieszać białka oraz skórkę z cytryny.
Ciasto przelewamy do formy na babkę wcześniej wysmarowanej masłem ( ja dodatkowo wysypałam kaszą manną ). Pieczemy w 180 stopniach przez 45 minut lub do tzw. suchego patyczka.
Wiele słyszałam o tych pączkach ale jakoś tak nie złożyło się wcześniej abym je zrobiła. Na szczęście naszła mnie ochota na wypróbowanie tego przepisu i wiecie co…najlepsze pączki drożdżowe jakie kiedykolwiek jadłam i nie smażone w głębokim tłuszczu. Przepyszne !!! Miękkie, puszyste ciasto idealnie komponuje się z dżemem truskawkowym i lukrem pomarańczowym. Gorąco polecam !!! Przepis z bloga Kwestia Smaku.
Składniki na ciasto :
100 ml ciepłego mleka
50 g świeżych drożdży lub 14 g drożdży instant
370 g mąki tortowej lub do wypieków drożdżowych
50 g cukru
3/4 łyżeczki soli
3 jajka
170 g miękkiego masła
Ponad to :
miękka konfitura truskawkowa, owocowa lub różana ok 300 g ( u mnie dżem truskawkowy – trochę ciężko się sklejało ciasto z dżemem bo wypływał )
papilotki do muffinek o średnicy dna ok 5 cm
jajko do posmarowania o temp. pokojowej
szklanka lub inny przedmiot do wycinania kółek o średnicy 7,5 cm
Świeże drożdże wcześniej wyciągnąć z lodówki aby się ociepliły. Następnie zrobić rozczyn drożdżowy czyli pokruszyć drożdże do mleka ( lub drożdże instant ). Dodać łyżeczkę cukru, łyżkę mąki i wymieszać. Odstawić na 10 minut aż ruszą.
Do dużej miski przesiać mąkę, dodać cukier oraz sól. Dolać rozczyn drożdżowy, wymieszać drewnianą łyżką. Następnie dodać jajka również wymieszać. Następnie wyrobić ręcznie lub za pomocą robota 5-10 minut aż ciasto będzie gładkie. Kolejno dodajemy po kawałku miękkiego masła cały czas wyrabiając kolejne 10 minut aż ciasto będzie lśniące i będzie odchodziło od ręki. Gotową kulę ciasta przekładamy do miski, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do wyrośnięcia na ok 1 godzinę.
Po tym czasie cisto chwilę pougniatać na stolnicy pozbywając się pęcherzyków powietrza. Kolejno dłońmi rozpłaszczyć ciasto na placek ok 1 cm grubości. Wycinać kółka. Na środek każdego kółka umieścić pełną łyżeczkę konfitury. Zlepić boki a następnie uformować kulkę. Włożyć do papilotki, zlepieniem do dołu. Tak postępować z resztą ciasta.
Po uformowaniu pączków ponownie odstawiamy w ciepłe miejsce na ok 30 minut ( nakryte ściereczką ) aby wyrosły.
Kiedy pączki podrosną należy wierzch posmarować rozbełtanym jajkiem.
Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 15-20 minut. Po wyciągnięciu z piekarnika odstawić na 10 minut i po tym czasie KONIECZNIE polukrować.
Lukier pomarańczowy :
200 g cukru pudru
sok i skórka z pomarańczy
sok z cytryny
smażona skórka pomarańczowa lub konfitura pomarańczowa
Cukier puder przełożyć do miseczki wraz z 1/2 łyżeczki startej skórki z pomarańczy, wymieszać. Następnie dodać 1 łyżeczkę soku z cytryny i tyle soku z pomarańczy aby uzyskać odpowiedni, gęsty lukier. Dołożyć smażoną skórkę z pomarańczy lub konfiturę ( ok 2-3 łyżki ), wymieszać.
Pączki o zabawnej nazwie w nietypowym kształcie. Robi się je szybko nie licząc czasu wyrastania ciasta. Są bardzo smaczne a posypka cukrowo-cynamonowa nadaje im cudowny, aromatyczny smak. Gorąco polecam !!! Przepis z bloga The farmer doughter.
Składniki :
1/4 szklanki ciepłej wody
1/2 łyżeczki cukru
2 i 1/4 łyżeczki suszonych drożdży
2/3 szklanki mleka
1/4 szklanki cukru
1/2 łyżeczki soli
1 jajko
3 łyżki miękkiego masła ( użyłam oleju )
3 szklanki mąki
Posypka :
drobny cukier do wypieków
cynamon
W małym naczyniu mieszamy wodę, 1/2 łyżeczki cukru i drożdże. Odstawiamy na 10 minut aż drożdże zaczną pracować.
Po tym czasie w dużej misce mieszamy razem miksturę z drożdży, mleko, 1/4 szklanki cukru, sól, jajko i miękkie masło. Następnie dodajemy powoli po 1/2 szklanki mąki mieszając za pomocą drewnianej łyżki. Możliwe, że nie będziecie potrzebowali całej mąki. Dodajemy do momentu aż ciasto będzie odchodzić od ścianek miski. Kolejno wyrabiamy ciasto rękoma przez 5 minut lub do momentu aż będzie jednolite i gładkie. W razie potrzeby przy ugniataniu podsypywać niewielką ilością mąki jeśli ciasto jest zbyt klejące.
Ciasto przekładamy do natłuszczonej miski, wierzch przykrywamy lnianą ściereczką. Odstawiamy w ciepłe miejsce do momentu aż ciasto podwoi swoją objętość ( ok. 1,5 godziny).
W głębokiej patelni lub w garnku/rondlu rozgrzewamy olej.
Z wyrośniętego ciasta odrywamy kawałek wielkości jajka. Rozwałkowujemy podsypując mąką w owal na grubość ok 3 mm. Ucho można również uformować rozciągając ciasto palcami – jest to oryginalny sposób na formowanie tych pączków.
Wkładamy do rozgrzanego oleju po jednym placku. Smażymy z obu stron na złoty kolor.
W międzyczasie kiedy pierwsze ucho się smaży przygotowujemy cynamonową posypkę. Na dużym, płaskim talerzu mieszamy cukier i cynamon. Rozprowadzamy po całej powierzchni talerza.
Kiedy ucho słonia będzie już usmażone przekładamy je bezpośrednio na talerz z posypką i obtaczamy z obu stron cukrem. Nadmiar można strzepać. Odkładamy na ręcznik papierowy. Jeśli od razu chcecie przełożyć na talerz z ręcznikiem papierowych to kiedy już odciekną z tłuszczu należy je posmarować za pomocą pędzelka roztopionym masłem a następnie posypać posypką. Nie pomijajcie posypki bo to już nie będzie ten smak.
Ekspresowe pączki na jeden kęs. Słodyczy nadajemy im jedynie posypując cukrem pudrem ale uwierzcie to zupełnie wystarczy. Przepis Nigella Lawson z książki ” Nigella ekspresowo „
Składniki :
60 ml mleka
1 jajko
150 g mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/8 łyżeczki wodorowinianu potasu ( zastąpiłam proszkiem do pieczenia )
1 łyżka margaryny roślinnej ( u mnie masło )
olej do głębokiego smażenia
cukier puder
W misce mieszamy jajko z mlekiem.
Osobno do drugiej miski wsypujemy mąkę, proszek,wodorowinian potasu, margarynę. Zagniatamy rękoma aż powstanie grudkowata konsystencja. Dodajemy mleko z jajkiem i miksujemy aż ciasto będzie miało gładką konsystencję. Jeśli jest zbyt klejące dodajemy więcej mąki.
Z masy odrywamy ciasto wielkości pomidorka koktajlowego. Toczymy w dłoniach aż powstanie zgrabna kulka i wrzucamy na rozgrzany, głęboki olej. Smażymy ze wszystkich stron na złoty kolor. Wyjmujemy na papierowy ręcznik, następnie przekładamy do półmiska i oprószamy cukrem pudrem.
Bardzo szybkie w przygotowaniu ciasteczka z kremem orzechowym takim jak nutella tylko w zdrowszej wersji i bez oleju palmowego ale jeśli lubicie zwykłą nutellę to również możecie jej użyć. Znikły w 2 dni więc nie trzeba zapewniać o ich dobrym smaku 🙂
Składniki :
opakowanie ciasta francuskiego
krem orzechowy ( kilka łyżek )
ok 2 łyżek mleka
makaron typu spaghetti do przytrzymania konstrukcji
Ciasto francuskie wałkujemy na prostokąt o grubości ok 5 mm, jeśli takowego nie mamy. Na wierzchu rozsmarowujemy cienką warstwą krem orzechowy. Następnie tniemy pasy o szerokości ok 2 cm wzdłuż dłuższego boku. Kolejno każdy pasek kładziemy na cienkim boku tak aby krem był po naszej prawej stronie i formujemy kształt choinki ciągnąc raz w prawo raz w lewo pasek. Od dołu na samym środku wbijamy jedno spaghetti prawie do wierzchołka naszej choinki aby podczas pieczenia się nie rozeszła. Tak postępujemy do wyczerpania ciasta.
Choinki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wierzch smarujemy mlekiem. Pieczemy w 200 stopniach 20-25 minut.
To połączenie puszystego, wilgotnego ciasta czekoladowego i piernika. Prosty i smaczny. Przepis z bloga Gotuję bo lubię.
Składniki :
3 jajka
1 szklanka mleka
1 pełna szklanka powideł śliwkowych
2 łyżki miodu
3/4 szklanki oleju
3 szklanki mąki
1 szklanka cukru
2 pełne łyżki kakao
1 duża paczka przyprawy do piernika ( polecam zrobić własną przyprawę )
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1,5 łyżeczki sody oczyszczonej
W jednej misce miksujemy wszystkie mokre składniki : jajka, mleko, powidła, miód,olej.
W drugiej misce mieszamy wszystkie suche składniki : mąkę, kakao, cukier, przyprawę do piernika, proszek do pieczenia oraz sodę.
Miksując składniki mokre stopniowo po łyżce dodajemy składniki suche. Kiedy wszystko będzie już dobrze połączone masę wylewamy do blachy o wymiarach ok 25 x 40 cm wcześniej wyłożonej papierem do pieczenia.
Pieczemy w temp. 190 stopni 45-50 minut lub do tzw.suchego patyczka.
Po ostudzeniu posypujemy cukrem pudrem lub polewamy polewą czekoladową. Ciasta nie powinno się przechowywać w lodówce.
Przepyszne kruche, maślane ciasteczka. Zrobiłam je już drugi a może trzeci raz. Są tak smaczne, że nie można zaprzestać na jednym. Trochę ciężko mi się je wyciskało bo nie mam ani profesjonalnego rękawa cukierniczego ani szprycy czy maszynki do ciastek ale można spokojnie je uformować rękoma. Przepis z bloga Moje wypieki.
Składniki :
100 g cukru pudru
200 g masła w temp. pokojowej
2 łyżeczki mleka
1 średnie jajko
16 g cukru waniliowego
szczypta soli
50 g gorzkiej czekolady startej na drobnych oczkach
270 g mąki pszennej
Masło i cukier ucieramy na jasną, puszystą masę. Stopniowo dodajemy sól, mleko, cukier waniliowy oraz jajko miksując po każdym dodaniu.
Do masy dodajemy mąkę i czekoladę, delikatnie miksujemy.
Masę umieszczamy w rękawie cukierniczym lub w maszynce na ciastka. Wyciskamy na blachę uprzednio wyłożonej papierem do pieczenia w niedużych odległościach. Jeśli będziecie mieli problem z wyciskaniem z rękawa cukierniczego spokojnie można oderwać kawałek ciasta, zrolować w dłoni i utworzyć okrąg. Ja właśnie tak robiłam.
Blachę z gotowymi ciastkami przez 30 minut schładzamy w lodówce. Następnie piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Ciastka pieczemy przez 15 minut. Dobrze jest przez pierwsze 2 minuty zapiec ciastka w temp.190 stopni pod samą grzałką a potem normalnie w 180 stopniach. Ten zabieg sprawi, ze ciastka nie rozpłyną się i zachowają swój pierwotny kstałt.
Jedna z lepszych lasagne jakie do tej pory miałam okazję robić i jeść. Przepis z bloga Kwesta Smaku.
Składniki :
15 płatów makaronu lasagne
150 g tartego parmezanu ( u mnie grana padano )
Sos boloński :
3 łyżki oliwy
1 cebula
2 łodygi selera naciowego
1 marchewka
150 g boczku wędzonego lub gotowanego
500 g mięsa wołowo-wieprzowego
1 szklanka białego lub czerwonego wina
4 łyżki koncentratu pomidorowego
1 szklanka gorącego bulionu
400 g passaty pomidorowej
Na oliwie zeszklić posiekaną w kostkę cebulę. Następnie dołożyć drobno posiekany w kostkę seler oraz startą marchew. Warzywa można rozdrobnić w malakserze. Całość obsmażyć i odsunąć na boki naczynia. Na środek włożyć boczek. Smażyć aż zrobi się złocisty. Wymieszać z warzywami i ponownie odsunąć na boki naczynia. Kolejno dodać 1/3 mięsa. Smażyć aż straci surowość. Wymieszać z warzywami i ponownie odsunąć na boki naczynia. Postępować tak aż całe mięso będzie usmażone. Wlewamy wino, mieszamy wszystkie składniki Gotujemy 3 minuty. Dodać gorący bulion wymieszany z koncentratem pomidorowym, zagotować. Dołożyć passatę, doprawić solą, pieprzem. Przykryć pokrywką i gotować na wolnym ogniu 2 godziny. Ja tak długo nie gotowałam. Od czasu do czasu należy zamieszać.
Sos beszamelowy :
4 łyżki masła
3 łyżki mąki
650 ml mleka
szczypta gałki muszkatołowej
Na średnim ogniu roztopić masło. Dodać mąkę. Cały czas mieszając smażyć 2 minuty. Kolejno dodawać stopniowo mleko cały czas mieszając aby nie było grudek. Gotować kilka minut. Zestawić z ognia. Doprawić solą oraz gałką.
Żaroodporne naczynie o wymiarach ok 17 x 27 cm wysmarować masłem. Na dno wlać około 100 ml sosu beszamelowego. Na sos ułożyć pierwszą warstwę płatów lasagne. Płaty mogą nieznacznie nachodzić na siebie. Następnie na płatach rozprowadzić porcję sosu bolońskiego. Kolejno polać sosem beszamelowym , posypać parmezanem. W ten sam sposób powtórzyć 4 krotnie.
Lasagne pieczemy w 175 stopniach 45 minut. W połowie czasu pieczenia przykryć folią aluminiową. Po wyciągnięciu z piekarnika odstawić na 5 minut.