desery

Lody pomarańczowe

Orzeźwiające o intensywnym smaku i aromacie pomarańcza. Domowe, bez konserwantów, idealne na upalne dni lub jako małe co nieco na deserek 🙂 Przepis Nigelli Lawson.

350

Składniki : ( przepis podaje na całość, ja natomiast robiłam z połowy proporcji )

  • 3 gorzkie pomarańcze + 1 zwykła
  •  2 limonki ( ja użyłam na połowę porcji jednego dużego słodkiego pomarańcza + otartą skórkę, limonki pominęłam )
  • 1 szklanka + 2 łyżki stołowe cukru pudru ( można użyć mniej )
  • 2 i 1/2 szklanki śmietany kremówki

Pomarańcze i limonki szorujemy pod bierzącą wodą, spażamy i z 2 pomaranczy i 1 limonki zcieramy skórkę. Kolejno wyciskamy z nich soki, mieszamy.

Soki łączymy z cukrem, mieszamy tak długo aż cukier się rozpuści. Dolewamy kremówkę. Ubijamy wszystko na sztywną pianę.

Całosć przelewamy do pojemnika, szczelnie zamykamy i wkładamy do zamrażarki. Przed podaniem wyjmujemy na  15-20 minut żeby trochę odmarzły.

Smacznego 🙂

napoje,alkohole

Kawa pomarańczowa

Dla smakowszy kaw samokwych ( czyli takich jak ja ). Kawa z delikatną nutą pomarańczy i cynamonu. Aromatyczna. Wystarczy zaparzyć filiżankę, usiąść w słonku, zamknąć oczy i przenieść się w egzotyczne krainy 😉 Przepis z gazety ” Naj ” – jakiś bardzo stary wycinek 🙂

336

Składniki : ( dla 2 osób )

  • 2 szklanki kawy
  • pomarańcza
  • łyżeczka cukru
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • bita śmietana

Pomarańcza szorujemy szczoteczką pod bieżącą wodą, sparzamy, kroimy w plastry. Do rondelka wlewamy kawę, dodajemy plastry pomarańcza, cynamon i cukier. Podgrzewamy na małym ogniu około 5 minut.  Kawę przelewamy do szklanek ( możne przelać przez sitko ), dekorujemy bitą śmietaną. Ja dodatkowo do dekoracji użyłam kawałków pomarańcza i startej gorzkiej czekolady 🙂

Smacznego 🙂

babki,babeczki

Babka pomarańczowa z polewą serowo-pomarańczową

Przepis ten dostałam od mojej babci. Babka, która nie może się nie udać – tak mówiła babcia i faktycznie. Wiele razy ją robiłam, raz nawet pomieszałam kolejność dodawania składników a i tak wyszła 🙂 Najlepsze w tej babie jest to, że można dorzucać ulubione dodatki i robić ją na wiele smaków. Puszysta i wilgotna. Gorąco polecam 🙂

302

Składniki :

  • 4 jaja
  • 1 szklanka cukru
  • 1/2 szklanki oleju ( użyłam olej pomarańczowy, na którego przepis znajdziecie tu )
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1/2 szklanki mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • dodatki : u mnie skórka z 1 pomarańcza i łyżeczka ekstraktu pomarańczowego ( można dodać orzechy, skórki kandyzowane itp. )

Mąkę pszenną przesiewamy przez sito wraz z proszkiem do pieczenia. Mieszamy razem z ziemniaczaną. Białka ubijamy na sztywną pianę, cały czas ucierając dodajemy porcjami cukier. Osobno żółtka łaczymy z olejm. Następnie wszystko stopniowo łaczymy razem a więc do żołtek z olejem dodajemy po łyżce zmieszanych mąk i ubitych białek cały czas ucierając. Na koniec dodajemy dodatki.

Pieczemy w 170°C przez 45 minut, do suchego patyczka.

Przepis na polewę znajdziecie tutaj. Zostało mi sporo z cista marchewkowego Rachel Allen więc zamroziłam i była jak znalazł do tej babeczki. Proponuję zrobić polewę z połowy składników.

Smacznego 🙂

ciasta

Ciasto marchewkowe z polewą serowo-pomarańczową

Kiedy notowałam ten przepis wiedziałam, że następnym ciastem jakie upiekę będzie właśnie to. Nigdy wcześniej nie jadłam ciasta marchewkowego. Co prawda nosiłam się już od dłuższego czasu z zamiarem wypróbowania jakiegoś marchewkowego wypieku ale jakoś cieżko mi z tym szło.

Placek puszysty, delikatny, bardzo wilgotny i bardzo, bardzo smaczny. A do tego ta polewa mniam palce lizać. Oczywiście marchewka wogóle nie wyczuwalna. Jedynie co bym zmieniła to ilosć cukru, następnym razem dam nieco mniej. Przepis Rachel Allen z programu ” Słodka szkoła Rachel ”

287

Składniki :

  • 250 g marchewki, startej na grubych oczkach
  • 2 jaja
  • 200 g brązowego cukru ( myślę, że 150 g spokojnie wystarczy )
  • 140 ml oleju słonecznikowego
  • 75 g grubo posiekanych orzechów włoskich lub pekan ( dałam włoskie )
  • 50 g rodzynek ( pominęłam )
  • 175 g przesianej mąki
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1/2 łyżeczki mieszanki korzennej ( dałam przyprawę do pierników )
  • odrobina świeżo startej gałki muszkatołowej ( dałam z torebki )
  • szczypta soli

Jaja, cukier i olej miksujemy chwilę w misce. Gdy składniki się połączą dodajemy marchew, orzechy, rodzynki. Mieszamy za pomocą łyżki lub szpatułki. Mąkę z przyprawami mieszamy w osobnej misce. Dodajemy całość do masy. Dalej mieszamy również ręcznie do połaczenia składników.

Ciasto przekładamy do keksówki długości ok 20 cm wyłożonej papierem pergaminowym. Pieczemy w temp. 150°C przez godzine do godziny 15 minut ( u mnie piekło się dokładnie 1.15 ) sparwdzając patyczniem czy ciasto się upiekło.

Składniki na polewę serowo-pomarańczową :

Jak dla mnie ta ilość polewy jest za duża, ciasto było by zbyt słodkie. Dlatego proponuję zrobić z połowy składników. Ja połowę zamroziłam. Przepis podaję oryginalny.

  • 250 g serka śmietankowego ( dałam quark )
  • 50 g miękkiego masła
  • łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • otarta skórka z 1 pomarańcza
  • 175 g cukru pudru

Serek z masłem ucieramy. Kolejno dodajemy wanilię, skórkę i stopniowo cukier puder nie przerywając ucierania. Polewamy ostygnięte ciasto.

Smacznego 🙂

Przepis bierze udział w akcji : Wielkanocne smaki i Warzywa w słodyczach

ciasteczka

Banalnie proste ciasteczka Rachel Allen

Bardzo lubię oglądać Rachel Allen ( Zaraz po Nigelli 🙂 ) ma proste i ciekawe przepisy. Niestety nigdzie nie mogę znaleźć jej książek dlatego za każdym razem kiedy leci jej program siadam z zapasem kartek, długopisem i wszystko skrzętnie notuję.

Przepis na te ciasteczka jest naprawdę banalnie prosty a same słodkości są przepyszne. Ciastka są puszyste, lekko wilgotne w środku, przy ugryzieniu dają wrażenie kruchych ale takie nie są. Nie za słodkie, takie akurat. Ogromnym plusem jest również fakt, że dodajemy dodatki jakie tylko nam się podobają, dlatego moje są o smaku pomarańczy. Uwielbiam 🙂 Przepis z serii ” Słodka szkoła Rachel”. Gorąco polecam 🙂

Składniki :

  • 225 g masła
  • 110 g cukru
  • 275 g mąki
  • ulubione dodatki : orzechy, czekolada, suszone owoce, skórka pomarańczowa, skórka cytrynowa, olejki aromatyczne. Na co tylko mamy ochotę 🙂 W ilości dowolnej ( u mnie olejek pomarańczowy i skórka z średniego pomarańcza )

Masło ucieramy na puch. Stopniowo dodajemy cukier cały czas ucierając. Jeśli planujemy dodatki to dodajemy je właśnie w tej chwili. Mieszamy. Wsypujemy mąkę. Łączymy składniki na gładką masę.

Formujemy kulki, lekko spłaszczamy ( wielkość zależy od nas samych. Ja zrobiłam małe i wyszły mi 2 blachy. Rachel robiła jedną blachę dużych, nieco jej się rozpłynęły, więc były bardziej płaskie i o wiele większe ). Układamy na suchej blasze lub wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w temp. 170°C przez 10 – 12 minut. Po tym czasie sprawdzamy czy ciasteczka są upieczone poprzez dotknięcie ich wierzchów dłonią. Jeśli są suche znaczy, że dobre. Jeśli zaś wilgotne, kleją się do palców należy potrzymać je chwilę dłużej, kontrolując czy się upiekły ( ja trzymałam nieco dłużej ). Ozdabiamy je dowolnie jak nam się podoba. U mnie była to biała czekolada oczywiście z dodatkiem olejku pomarańczowego 🙂

Smacznego 🙂

Przepis bierze udział w akcji : Ekspresowo w kuchni oraz Tylna ścianka ( na, którą ponowną aktywację czekam 🙂 )

ciasta

Ciasto czekoladowo – pomarańczowe

Cudownie pyszne ciasto, mokre, nie za słodkie, lekkie z elektryzującą wonią i smakiem pomarańczy. Łatwe w przygotowaniu. A ile przyjemności podczas konsumpcji. Gorąco polecam 🙂 Przepis Nigelli Lawson z książki ” Kuchnia. Przepisy z serca domu „.

Osoby, które lubią oglądać Nigellę, będą mogły już od 6 marca ( niedziela, premiera ) oglądać najnowsze odcinki pod tytułem ” Kuchnia ” w tvn style 🙂

201718 (4)-001

Składniki :

  • 150 g miękkiego niesolonego masła
  • odrobina bezwonnego oleju do natłuszczenia łyżki do nabierania syropu melasowego ( golden syrup )
  • 2 łyżki jasnego syropu melasowego ( golden syrup )
  • 175 g cukru trzcinowego muscovado
  • 150 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 25 g dobrej jakości kakao w proszku przesianego
  • 2 jajka
  • skórka otarta z 2 pomarańczy
  • sok z 1 pomarańcza ( nie napisane jakiej wielkości pomarańcza, ja użyłam soku z dość sporej )
Masło ucieramy z golden syrup ( jeśli natłuścimy łyżkę olejem za pomocą papieru golden syrup nie przyklei się do łyżki ) i cukrem na gładki krem ( kryształki cukru będą wyczuwalne ). W osobnej misce mieszamy mąkę, z sodą i kakao ( mąkę przesiałam ). Do masy maślanej dosypujemy łyżkę suchych składników, po czym dodajemy jedno jajko, następnie znowu suche składniki, jajko. W kolejności dodajemy resztę suchych składników, skórkę pomarańczową i partiami sok z pomarańcza. W tym etapie cisto może się ściąć ale nie należy się tym przejmować. Masę przekładamy do formy ( keksówka dł. około 20 cm ) wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 170°C na 45 minut. Pięć minut przed końcem pieczenia należy sprawdzić patyczkiem czy ciasto jest już upieczone. I ewentualnie piec 5 minut dłużej. Patyczek nie będzie do końca suchy po wyjęciu, bo ciasto ma być odrobinę lepkie.
Smacznego 🙂
muffinki

Pomarańczowe muffiny śniadaniowe

Pierwszy wypiek na nowym mieszkaniu. Dlaczego właśnie te muffiny ? bo od paru dni zabieram się do nich i nigdy nie mam na to czasu, mimo, że nie wymagają zbyt dużej uwagi. A po drugie fajnie jak na nowym rozniesie się przyjemny aromat. Po za tym uwielbiam ten zapach, smak mmm aż się rozmarzyłam. Akurat na pomarańczowe muffiny wybrałam te Nigelli bo miały mało składników i były szybkie w przygotowaniu. I chyba nie wyszły mi takie jak powinny jeśli chodzi o kosystencję ciasta bo musiałam dolać więcej soku pomarańczowego żeby było bardzie lejące. Nie mniej mimo dodania więcej płynów muffiny są bardzo dobre. O lekkim smaku pomarańczy ( nie tak bardzo wyczuwalnym jakiego się spodziewałam ), ale za to mega aromacie. Należą do typu wyśrodkowanych czyli nie są suche ale za to jakoś bardzo mokre też nie, delikatne. Najlepiej smakują dnia następnego 🙂

 

pomarańczowe muffiny śniadaniowe

Składniki :

  • 75 g masła
  • 250 g mąki
  • 25 g mielonych migdałów
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 75 g cukru
  • skórka z jednej pomarańczy
  • 100 ml swieżo wyciśniętego soku z pomarańczy ( dałam nieco więcej )
  • 100 ml mleka ( dałam jakieś 4 łyżki mleka więcej )
  • jajko
Masło roztapiamy w garnuszku i pozostawiamy do ostygnięcia. W jednej misce mieszamy suche składniki : mąka, migdały, proszek, sodę, skórkę pomarańczową. W drugiej mieszamy mokre składniki : sok, mleko, jajko i roztopione masło. Suche i mokre składniki łączymy razem, mieszając do połączenia ale robimy do niedbale. Im więcej grudek tym lepsze muffiny.
Smacznego 🙂

Przepis bierze udział w akcji : Ekspresowo w kuchni

napoje,alkohole

Grzane wino

Jeszcze zima długo potrwa więc trzeba dbać o zdrowie i najlepiej nie dopuścić do przemarznięcia organizmu. Trzeba ciepło się ubierać i co najważniejsze ogrzewać się przede wszystkim od środka. A, że trwa karnawał więc najlepsze będą napoje z prądem 😉 Dzisiaj prezentuję przepis na grzane wino z przyprawami i pomararańczą. Nie ma lepszej rozgrzewki na wieczorne chłody 😉

 

Grzane wino

Składniki : ( na 2 lampki wina )

  • ok 2 szklanek wina ( w zależności jakiej pojemności są nasze lampki )
  • 2 kory cynamonu
  • 4-5 całych goździków lub 1/4 łyżeczki mielonych ( ja użyłam mielonych )
  • pomarańcza

Wino przelewamy do rondelka, dodajemy cynamon, goździki. Pomarańcza szorujemy szczoteczką pod wodą, następnie spażamy. Wycinamy 2 ćwiarki, przekrajamyna pół i dodajemy do wina. Rondelek stawiamy na małym ogniu, delikatnie podgrzewając wino. Nie doprowadzamy do wrzenia, bo wyparuje z niego alkohol. Podgrzewamy aż będzie bardzo ciepłe i przejdzie aromatem przypraw. Przecedzamy przez sitko lub od razu zlewamy do lampek.

Smacznego 🙂

Grzane wino

Przepis bierze udział w akcji : Elektryzujący karnawał z drinkiem

 

sałatki i surówki

Sałatka owocowa

Po Świątecznym obżarstwie i Sylwestrowych hulankach czas dostarczyć organizmowi lekkiej strawy obfitującej w bardzo potrzebne naszemu organizmowi witaminki 🙂 Wprawdzie pierwszą moja sałatkę przygotowuję zawsze na Święta, to taka miła odmiana od ciężkiego Świątecznego jedzenia. Jednak znikła tak szybko, że nie zdążyłam zrobić zdjęcia. Drugą przygotowałam na Nowy rok, żeby po Sylwestrowych harcach móc się nieco wzmocnić.

podrasowane owoce (1)

 

Składniki : ( na 4 osoby )

Do sałatki owocowej nadają się tak naprawdę wszystkie owoce. Robimy z tych które lubimy. Jednak ważne aby chociaż jedne były w puszcze, żeby wykorzystać sok jako zalewę aby owoce nam nie ściemniały. Podam przepis na moją po Sylwestrową. Ale im więcej kolorowych owoców tym sałatka ładniej się prezentuje.

  • Duża puszka brzoskwiń w zalewie
  • 2 duże jabłka lub 3 małe
  • 2 banany
  • 2 mandarynki ( mogą być w syropie z puszki )
  • 1 duża pomarańcza
  • winogrona
  • 2 garście obranych orzechów włoskich, laskowych ( opcjonalnie )
  • sok z cytryny

Jabłka, mandarynki, banany i pomarańcza obieramy. Jabłko kroimy w kostkę, mandarynki każdą cząstkę na 2 zaś pomarańcza na 3 części. Banany kroimy w talarki, brzoskwinie wyjmujemy z puszki ( zalewie zostawiamy ) i tniemy na średnie cząstki, dodajemy winogrona. Wszystkie owoce wkładamy do jednej miski, mieszamy zalewamy syropem z puszki po brzoskwiniach, dorzucamy orzechy. Jeszcze raz wszystko dokładnie mieszamy po wierzchu skrapiamy sokiem z cytryny ( aby owoce które nie pokrywa zalewa nie ściemniały ). Podajemy od razu lub pokrywamy miskę folią aluminiową i przechowujemy w lodówce ( folia jest po to aby sałatka nie przeszła innymi zapachami z lodówki np. mięsem ).

Smacznego 🙂