zupy

Zupa z czosnkiem i miłością z przepisu Nigelli

Dziś 8 marca czyli Nasz Dzień 🙂 Dla mnie jeszcze bardziej wyjątkowy gdyż właśnie 8 marca obchodzimy z moim Sercem rocznicę zaręczyn 🙂 Tak, tak to właśnie rok temu o tej porze mój Ukochany zebrał się na odwagę 😀 Dlatego też w dniu dzisiejszym zaserwowałam zupkę z miłością. Spokojnie smak i zapach czosnku jest niewyczuwalny, można spokojnie zajadać bez obaw, odpychającego zapachu 😉

Jednak jest jeszcze jeden cel zupy. Już od dawna poszukiwałam przepisu na nią ale bez dodatku serka. Nastąpiło przedwiośnie i właśnie teraz najszybciej o choróbsko, dlatego warto wzmacniać się naturalnymi środkami właśnie od wewnątrz. O samej zupce powiem, że jest smaczna. Jak już wcześniej wspomniałam czosnek nie ” daje ” bo jest zesmażony. Sycąca, dodaje energii 🙂 Przepis Nigelli z książki ” Kuchnia. Przepisy z serca domu „.

230

Składniki :

  • 1 główka czosnku
  • 1 por umyty i przecięty
  • 3 łyżki oliwy
  • 1 czubata łyżka posiekanego świezego tymianku ( dałam suszony płaską łyżkę )
  • 2 ziemniaki ok 400 g
  • 1,5 litra bulionu
  • sól, pieprz do smaku
  • posiekana natka pietruszki

Czosnek obieramy, dzielimy na ząbki z których każdy tniemy w jak najcieńsze plasterki. Pora kroimy również na cienkie plasterki, podsmażamy na oliwie przez 5 minut, od czasu do czasu mieszamy. Dorzucamy tymianek z czosnkiem. Podsmażamy kolejne 5 minut. Ziemniaki ( wraz ze skórką – ja obrałam ze skórki gdyż moje nie nadawały się bez obierania, natomiast świetnie sprawdzą się tu młode, wyszorowane ziemniaki ) kroimy w drobną kostkę, dokładamy do garnka. Porządnie mieszamy, dolewamy bulion. Doprowadzamy do wrzenia i gotujemy aż ziemniaki zmiękną. Doprawiamy solą, pieprzem, posypujemy natką pietruszki.

Smacznego 🙂

Przepis bierze udział w akcji : My się czosnku nie boimy, Ekspresowo w kuchni, Przedwiośnie…ijaka zupa ?

Przedwiośnie...ijakazupa?IIzaproszenie



zupy

Zupa selerowa

Dzisiaj przepis na wspomnianą wcześniej zupę selerową przepisu Ewy Wachowicz. W przeciwieństwie do chipsów selerowych mój N. zupę zajadał ze smakiem. A nic dziwnego bo jest naprawdę dobra. W sumie to nie czuć, że jest tam tak dużo selera. Przytoczę słowa Ewy o dobroczynności tego warzywa, bo seler to przecież naturalny afrodyzjak, zawiera więcej wit. C niż owoce cytrusowe, obniża poziom ciśnienia tętniczego, uspokaja, podobno podnosi libido 😉

selerf

Składniki :

  • 2 średniej wielkości selery – to około 1/2 kg
  • 1/2 kg ziemniaków
  • 1 por
  • 2 średnie cebulę
  • 2 łyżki oliwy z oliwek ( użyłam zwykłego oleju )
  • 1 L bulionu
  • 1 liść laurowy
  • sól, pieprz
  • szklanka kwaśnej śmietany
Seler i ziemniaki obieramy, myjemy, kroimy na średnią kostkę. Cebulę obieramy kroimy w drobną kostkę. Pora wykorzystujemy tylko białą część. Przekrawamy na pół, opłukujemy , tniemy w pół talarki. Do garnka wlewamy oliwę, stawiamy na dużym ogniu, gdy będzie już dobrze nagrzana obsmażamy warzywa. Najpierw te twardsze czyli seler i ziemniaki. Smażymy parę minut pamiętając o mieszaniu. Kolejno dokładamy cebulę jak i pora. Gdy warzywa puszczą soki i przestaną się już smażyć dolewamy bulion. Dla smaku dodajemy liść laurowy, odrobinę solimy, przykrywamy garnek pokrywką. Na wolnym ogniu gotujemy jakieś 20 minut aż warzywa zmiękną. Tak ugotowaną zupkę doprawiamy, dodajemy zahartowaną śmietanę ( do śmietany wlewamy odrobinę zupy, mieszamy. Jeśli się nie zważy znaczy, ze można dodać do zupy ). Zupa gotowa. Można ją podawać w takiej postaci lub w formie kremu. Ja swoją zmiksowałam blenderem, usmażyłam grzanki i tak zajadaliśmy.
Smacznego 🙂