inne słodkości

Słone precelki w białej czekoladzie

Kolejna moja propozycja na Świąteczny podarek. Słone precelki oblane słodziutką białą czekoladą, posypane makiem, kolorową posypką, cukrem lub innymi smakołykami ale mogą być też bez żadnych posypek. Precelki są baaardzo smaczne. Z wierzchu słodka czekolada w środku słony, kruchy precelek, świetne połączenie. Trochę czasochłonne ale naprawdę warto 🙂 Pomysł zaczerpnięty z internetu.

eeee

Składniki : 

  • słone precelki
  • biała czekolada
  • do posypki : kolorowy cukier, mak, kolorowa posypka

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Kiedy będzie już gotowa zanurzamy w niej precelki, tak aby oblepiła całego. Najlepiej robić to wykałaczką lub widelcem. każdego precelka kładziemy na kratce, posypujemy wybraną posypką. Odstawiamy aż czekolada zastygnie.

Smacznego 🙂

Blogerzy wspierają Szlachetną Paczkęprzepis również bierze udział a akcji Świąteczne prezenty 2012

inne słodkości

Preclowe Mikołajowe czapeczki

Cieszące oko, proste w wykonaniu preclowe czapeczki Mikołaja. Świetne na podarunek ale na choince też mogły by zawisnąć. A na mikołajkowe przyjęcie ( jeśli takie są organizowane u Was ) idealne:) Przepis z Tej strony.

1039

Składniki :

  • słone precelki
  • biała czekolada
  • cukier zabarwiony na czerwono jadalnym barwnikiem spożywczym czerwonym lub sokiem z buraka ( burak zabarwi cukier na mocny róż )
  • małe pianki marshmallows

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Precelki zanurzamy w czekoladzie tak aby nadać kształt czapeczki ( patrz zdjęcie u góry ). Kładziemy na papierze lub kratce. Na jeszcze nie zastygniętą czekoladę kładziemy piankę marshmallow ( ja swoją przecięłam na pół ). Dół czapeczki zostawiamy biały a górę zasypujemy zabarwionym cukrem. Najlepiej do dołu delikatnie przyłożyć kartę, żeby cukier nam nie zleciał za nisko. Ewentualne korekty robimy wykałaczką. Zostawiamy precelki aż czekolada zastygnie.

Smacznego 🙂

Blogerzy wspierają Szlachetną Paczkęprzepis również bierze udział a akcji Świąteczne prezenty 2012

inne słodkości

Samosy z nadzieniem jabłkowo – orzechowym z korzenną nutą

Pierwszy raz miała do czynienia z ciastem filo. Wcześniej nie mogłam go znaleźć a bardzo chciałam spróbować jak smakuje. Gdy tylko wypatrzyłam TEN przepis wiedziałam, ze muszę wytężyć swoje poszukiwania. Z pomocą znajomej udało się. Ciasto zakupione wiec do dzieła. Wyszły bardzo smaczne, znikły w przeciągu 2 dni a zrobiłam z podwójnej porcji.

1023001

Składniki : ( robiłam z podwójnej porcji, nie zużyłam całego farszu bo ciasta mi brakło ale wyszło mi 12 dużych porcji. Przepis podaje na pojedyńczą porcję )

  • 2 duże jabłka
  • 50 g cukru pudru
  • 1 łyżeczka przyprawy korzennej ( użyłam do przyprawy do piernika )
  • 2 łyżki wody
  • 50 g orzechów włoskich ( w oryginale rodzynki – sułtanki )
  • 4 arkusze ciasta filo
  • 25 g roztopionego masła

Jabłka obieramy, wykrawamy rdzeń i kroimy na małe kawałki. Orzechy siekamy. Jabłka i orzechy wkładamy do rondla razem z cukrem pudrem ( ja przesiałam ), wodą, przyprawami korzennymi. Stawiamy na średni ogień i prażymy około 6 minut aż jabłka zmiękną. Ale nie rozpadną się całkowicie, dobrze jak zachowają swoją strukturę 🙂 Odstawiamy do ostygnięcia.

Jeden arkusz ciasta filo rozkładamy na stolnicy,ostrożnie bo jest bardzo delikatny i może się porwać. Smarujemy go roztopionym masłem. Można za pomocą pędzla ale łatwiej i szybciej będzie wylać trochę masła na arkusz i rozprowadzić go po całości dłonią. Na nim kładziemy następny arkusz ciasta, równomiernie i znowu smarujemy masłem i tak postępujemy do wyczerpania ciasta. Ostatni również ma być posmarowany masłem. Następnie ciasto dzielimy na pasy. Ja swoje podzieliłam na 4 pasy dość szerokie, dzielimy dłuższy bok. Wy możecie zrobić więcej mniejszych wtedy dzielimy krótszy bok. Na każdy pas nakładamy łyżkę nadzienia w prawym dolnym rogu, zostawiając nieco miejsca od brzegów. Kolejno zawijamy całość w kształt trójkąta ( tutaj instrukcja jak to zrobić ).

Wierzch każdego smarujemy roztopionym masłem. Samosy układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy w 180°C przez 15-20 minut aż zrobią sie złote.

Smacznego 🙂

w orzechowym rajuBlogerzy wspierają Szlachetną Paczkę

inne słodkości

Gruszki w cieście francuskim

Szybkie do zrobienia ale jeszcze szybciej znikają. Nie wymagają za wiele pracy. Idealne do kawki, herbatki. Pycha !!!!!! Przepis z gazety ” Przyjaciółka „.

616

Składniki : 

  • 30 dag mrożonego ciasta francuskiego
  • 6 gruszek ( u mnie średnie )
  • mąka do podsypywania
  • cukier puder

Ciasto francuskie zostawiamy na noc w lodówce na dolnej półce do rozmrożenia. Jak mi się śpieszy ciasto zostawiam na blacie kuchennym, dość szybko się również rozmraża.

Gruszki obieramy, wycinamy gniazda nasienne i tniemy na ćwiartki.

Stolnice lekko oprószamy mąką. Rozkładamy płat ciasta i rozwałkowujemy go na grubość 1/2 cm. Kolejno dzielimy na 10 kwadratów. Na każdym układamy ćwiartkę gruszki, składamy na pół i zaciskamy brzegi. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.

Piekarnik rozgrzewamy do 200°C. Pieczemy 15-20 minut aż się zezłocą na wierzchu. Jeszcze ciepłe posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego 🙂

617

Smakołyki na pikniki

inne słodkości · pączki

Waniliowe pączusie z serkiem

Jak na Tłusty Czwartek przystało dziś serwuję pączusie, które zrobiłam wczoraj wieczorem. I wbrew tradycji gdzie pączki robi się dość długo moje są bardzo szybkie do zrobienia. Zajęło mi to jakieś 15 minut. Są bardzo smaczne, wilgotne w środku, puszyste, cudnie waniliowe. Maleństwa na jeden kęs no może dwa małe kęsy 😉 I choć nie przepadam za pączkami ( prócz tych niebiańsko smacznych – Hiszpańskich oraz oponek ) te mogłabym jeść bez przerwy. Dla tych, którzy jeszcze nie mają w domu tłustych słodkości nic straconego, w ciągu parunastu minut można je samemu wyczarować 🙂 Tym bardziej, że składników jest tak mało. Przepis prawdopodobnie pochodzi z gazety ” Chwila dla Ciebie ” ale nie jestem pewna, dostałam zkserowany kawałek gazety od klientki kiedy jeszcze odbywałam staż 🙂

201920 (12)-001

Składniki :

Robiłam z połowy porcji, dodałam 1 jajko. Wyszło na jakieś 3 osoby albo dla 2 łasuchów ;).

  • 1,5 szklanki mąki pszennej
  • 3 jaja
  • 2 waniliowe serki homogenizowane
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 50 dag smalcu do smażenia lub innego tłuszczu np. oleju ( ja użyłam oleju)
  • cukier puder do posypania
  • łyżeczka aromatu waniliowego ( to dodatek ode mnie jeśli ktoś nie przepada można pomiąć lub zastąpić innym zapachem )

Serki waniliowe i jajka muszą mieć temp. pokojową. Mąkę wraz z proszkiem przesiewamy do miski. Wbijamy jajka, dodajemy serki, aromat. Całość dokładnie mieszamy na gładką masę. W rondelku rozgrzewamy tłuszcz. Gdy już będzie gorący za pomocą łyżki wkładamy do niego porcje ciasta. Smażymy na złoty kolor. Po wyjęciu osączamy na papierowym ręczniku, posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego 🙂

inne słodkości

Ekspresowe czekoladowe croissanty

Ekspresowe croissanty na niedzielny poranek. Ich przygotowanie zajmuje jakieś 20 do 25 minut z pieczeniem. Zrobiłam je w sobotę, rano w niedzielę tylko podgrzałam w mikrofali żeby czekolada się rozpuściła. Są wyśmienite. Gorąco zachęcam do upieczenia. Przepis Nigella Ekspresowo.

 

Czekoladowe croiisanty

Składniki :

  • opakowanie gotowego rozwałkowanego ciasta francuskiego ok 400 g
  • tabliczka lub 2 ulubionej czekolady ( ja zużyłam niecałe 1,5 tabliczki )
  • 1 jajko
Ciasto dzielimy na kwadraty. Kwadraty przecinamy po przekątnej tak aby powstały trójkąty ( Ja początkowo ciasto dzieliłam na mniejsze kwadraciki, więc wyszły mi małe. Jednak potem przestałam się bawić i robiłam tak jak Nigella nakazała i były o wiele większe, dlatego na zdjęciu taka różnorodność). Na dłuższym boku trójkąta układamy kostkę czekolady ( ja dawałam po 1,5 ) i zwijamy ciasto od siebie ku wierzchołkowi trójkąta. Następnie nadajemy mu kształt ksieżyca i uszczelniamy końcówki żeby czekolada nie wypłynęła. Rogaliki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, smarujemy rozmąconym jajkiem za pomocą pędzelka i pieczemy w temp. 220°C przez 15 minut aż się zarumienią.
Smacznego 🙂
czekoladowe croissanty
Przepis bierze udział w akcji : Karnawałowo mi 2011,Ekspresowo w kuchni

 

inne słodkości · pączki

Churros z dipem czekoladowym

Jedna z najpopularniejszych w Hiszpanii przekąsek śniadaniowych. Churros – to wyciskane na głęboki olej ciasto, smażone w wysokiej temperaturze. Sprzedaje się je w specjalnych sklepach zwanych Churreriami. A tak po naszemu to Hiszpańskie pączki pokryte cukrem często maczane w dipie czekoladowym. Na przyrządzenie ich nosiłam się z zamiarem od zeszłego roku ale jakoś nie mogłam się zabrać. Kiedy zobaczyłam je w najnowszej książce Nigelli nabrałam takiej ochoty, że z miejsca ruszyłam do kuchni. Mój Kochany kiedy pochłaniał churros stwierdził, że ta książka to była dobra inwestycja heheh w końcu sam mi ją podarował pod choinkę 🙂

Z tej porcji ciasta wychodzi jakieś 16 sztuk. Szczerze – ja swoich nie liczyłam. Wszystko zależy od długości wyciskanego ciasta ale spokojnie dla 2 osób no może dla 3 starczy.

Ostatnio sporo u mnie przepisów Nigelli ale odkąd posiadam jej nową książkę ” Kuchnia.Przepisy z serca domu ” po prostu nie mogę się oprzeć żeby czegoś z niej nie robić. Zawiera bardzo dużo ciekawych przepisów. Często wieczorem siadam sobie na sofie i przeglądam ją po raz setny, zawsze coś nowego w niej znajduję. To taka moja Biblia kulinarna 🙂

churros z dipem czokoladowym

Składniki :

  • 50 g miałkiego cukru
  • 2 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 125 g mąki pszennej
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 łyżka oliwy
  • 250 ml świeżo gotowanego wrzątku
  • ok. 500 ml oleju kukurydzianego ( lub innego roślinnego ) do głębokiego smażenia
Cukier i cynamon wsypujemy do szerokiego płytkiego naczynia. Miszamy, odstawiamy – posłuży póżniej do obtoczenia churros
Mąkę wraz z proszkiem do pieczenia, oliwą i wrzątkiem ucieramy na ciepłe, lepkie i gładkie ciasto. Tak powstałą masę pozostawiamy na 10 minut. W tym czasie do rondelka ( najlepiej niedużego – olej powinien sięgać do 1/3 jego głębokości  ) wlewamy olej i stawiamy na gazie. Nigella pisze : aby sprawdzić czy olej jest już odpowiednio nagrzany należy wrzucić kawałek chleba, jeśli będzie skwierczał i zbrązowieje temp. jest dobra. Jeśli ktoś posiada termometr kuchenny to powinno wskazywać 170°C.
Gdy olej będzie już rozgrzany napełniamy szprycę ciastem ( najlepiej żeby końcówka była w kształcie gwiazdki około 8 mm. Ja dałam największą jaką miałam ). Wyciskamy krótkie kawałki ( ok. 4-5cm ) ciasta do gorącego oleju, odcinając je kuchennymi nożyczkami. Smażymy po 3 – 4 sztuki na złoty kolor. Po usmażeniu kładziemy je na papierowy ręcznik aby ociekły z nadmiaru tłuszczu. Tak przygotowane churros obtaczamy we wcześniej przygotowanym cukrze z cynamonem.
Składniki na dip czekoladowy : ( na dość dużą porcję, można spokojnie zrobić z połowy )
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 25 g mlecznej czekolady
  • 1 łyżka golden syropu ( śmiało można zastąpić płynnym miodem )
  • 150 ml śmietany kremówki
Wszystkie składniki dipu wkładamy do rondla o grubym dnie i wstawiamy na małym ogniu. Kiedy czekolada zacznie się topić, mieszamy wszystko po czym zdejmujemy z palnika i odstawiamy w ciepłe miejsce. Mi nie wyszedł tak gęsty jak powinien bo brakowało w domu paru składników. Ale i tak był pyszny. Użyłam mlecznej czekolady dodając do niej białą i resztę składników jak w przepisie.
Churros maczamy w sosie i pałaszujemy 🙂
Smacznego 🙂
Przepis bierze udział w akcji : Przepisy Nigelli Lawson
inne słodkości · pączki

Ptysie z serowym kremem

Już od jakiegoś czasu ptysie za mną chodziły 🙂 W tych zainteresował mnie krem bo jeszcze do tej pory nie jadłam ptysia z nadzieniem serowo – budyniowym o lekkiej nucie cytryny. Nie są mocno słodkie ( przepis stworzony z myślą o diabetykach ) choć ja je trochę podrasowałam ale i tak do mocno słodkiego ptysia jest daleki. Dlatego bez wyrzutów sumienia śmiało można kosztować jeden po drugim. Trochę przebojów miałam z ciastem ptysiowym ale to napisze w komentarzu przy robieniu ciasta. Przepis pochodzi z gazety ” Tina „.

157

Składniki na ciasto ptysiowe :

  • 5 dag masła
  • szczypta soli
  • 15 dag mąki
  • 4 jajka ( najlepiej małe albo średnie )
  • 1 szklanka wody
Wodę, masło i sól umieszczamy w jednym garnku, stawiamy na kuchenkę i doprowadzamy do wrzenia. Następnie dosypujemy mąkę ( ja ją wcześniej przesiałam choć w przepisie o tym mowy nie ma ) i mieszamy energicznie żeby mąka nam się nie przypaliła. Zacznie powstawać ciasto o konsystencji „kluchy”. Kiedy masa zrobi się szklista i zacznie odstawać od garnka zdejmujemy ją z palnika. Cały czas mieszając wbijamy po jednym jajku ( i uwaga tu teraz jest potrzebna szczególna czujność. Należy patrzeć na konsystencję ciasta, nie może być za rzadkie czy lejące się. Ja wbiłam za szybko jajka a miałam duże i ciasto zrobiło mi się za rzadkie, musiałam dorobić jeszcze pół masy mącznej żeby je zagęścić ale i tak było dość rzadkawe. Mimo to wycisnęłam krążki na ptysie ale nie zachowały ładnego kształtu gwiazdki, jednak ciasto ładnie wyrosło i było dobre. Dlatego jeśli dodamy 2 jajka i ciasto będzie robiło się rzadkawe to więcej nie wbijajmy ). Ciasto powinno być gładkie ( można wyrabiać mikserem ze spiralnymi końcówkami ) nie za rzadkie ale takie żeby po wyciśnięciu przez rękaw cukierniczy ( z końcówką-gwiazdka) zachowały ładną formę gwiazdki ( nie rozpływały się ). Po przełożeniu do szprycy, wyciskamy 12 krążków ( o średnicy około 7 cm ) na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Pieczemy przez 25 minut w temp. 200°C. Od razu po upieczeniu ostrym nożem rozcinamy je poprzecznie na pół ( ciepłe ciasto się nie pokruszy ). Jeśli są wilgotne, studzimy je w otwartym piekarniku.
Składniki na masę :
  • 1,5 szklanki mleka
  • torebka budyniu waniliowego bez cukru ( u mnie z cukrem )
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • 20 dag chudego twarogu
  • płynny słodzik do smaku ( u mnie torebka cukru waniliowego + 2 łyżeczki cukru pudru ) )
  • słodzik do posypania wierzchu ptysi ( u mnie cukier puder )
  • 2 łyżki mielonych pistacji
Budyń mieszamy z 4 łyżkami mleka, zaś resztę mleka zagotowujemy po czym dodajemy zawiesinę budyniu. Mieszamy chwilę. Tak powstałą masę studzimy. Twaróg ucieramy ze skórką cytrynową i słodzikiem do smaku ( ja dałam całą torebkę cukru waniliowego i 2 łyzeczki cukru pudru przesianego przez sitko ). Ucieramy dodając po jednej łyżce budyniu. Za pomocą szprycy nakładamy krem na spody ptysiowych oponek i przykywamy wierzchem. Posypujemy słodzikiem ( u mnie cukier puder ) i pistacjami.
* Jeżeli ktoś woli zdecydowanie słodsze nuty można dodać więcej cukru pudru przy ucieraniu masy.
Smacznego 🙂