pieczywo słodkie i wytrawne

Chleb toskański

Jeden z tych chlebów, które najlepiej spożyć w ciągu 3 dni bo potem zaczyna wysychać ale chyba jak większość chlebów z dodatkiem drożdży. Jednak zaraz po upieczeniu jest bardzo smaczny z chrupiąca skórką i smacznym miękiszem. Przepis z bloga Ugotujmy to.

Chleb toskański

Składniki : 

  • 300 g zakwasu pszennego
  • 600 g wody
  • 1 kg mąki pszennej chlebowej
  • 7 g suchych drożdży
  • 2 łyżeczki soli
  • 1 łyżka miodu

Wszystkie składniki mieszamy, wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto. Przekładamy do naoliwionej miski i pozostawiamy do podwojenia objętości.

Wyrośnięte ciasto forumujemy w bochenek ( będzie bardzo duży i ledwo zmieści się do piekarnika ) lub w 2 mniejsze na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Ponownie przykrywamy i pozostawiamy do wyrośnięcia.

Piekarnik nagrzewamy do maksymalnej temperatury. Chleb nacinamy, wstawiamy do piekarnika, zamykamy drzwiczki i od razu zmniejszamy temp. do 180°C. Pieczemy godzinę a na ostatnie 10 minut pieczenia obracamy chleb spodem do góry i tak dopiekamy.

Smacznego 🙂

na zakwasie i na drożdżach

Wypiek bierze udział w listopadowej liście „Na zakwasie i na drożdżach”, prowadzonej przez blog Grahamka, weka i kajzerka

Image and video hosting by TinyPic

dania główne

Zapiekanka chlebowa

Połaczenie pizzy z nadzieniem przypominającym te w quiche lorraine. Nadzienie można zrobić tak naprawdę z tego co mamy w lodówce. Bardzo syta i smaczna. Przepis Olgi Smile.

11kluseczki_184

Składniki na ciasto :

  • 450 g mąki pszennej chlebowej
  • 180 ml letniej wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 50 g masła
  • 2 łyzeczki suszonych drożdży

Wszystkie składniki łaczymy ze sobą. Wyrabiamy na gładkie ciasto. Wkładamy do naoliwionej miski, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

Nadzienie : 

  • 1/2 kg pora ( białej części ) – ( użyłam jedynie 1/2 niwielkiego pora )
  • 150 g salami lub bekonu ( może być każda inna wędlina jaką lubimy. U mnie szynka )
  • 100 g fety ( u mnie spora garść żółtego sera )
  • 250 ml śmietany ( użyłam gęstego jogurtu greckiego )
  • 2 jaja
  • 100 ml mleka jeśli śmietana jest zbyt gęsta ( dodałam do jogurtu )
  • łyżka masła
  • sól

Pora siekamy i podsmażamy na maśle. Odstawiamy. Salami/bekon/inna wędlina kroimy w niewielką kostkę.

Wyrośnięte ciasto ponownie chwilę wyrabiamy, rozwałkowujemy i wykładamy naczynie żaroodporne. U mnie forma 25×25 cm. Na dnie ciasta układamy pora, następnie mięso, kruszymy fetę. Śmietanę/jogurt łączymy z jajkami, solą i w razie potrzeby mlekiem. Ja tutaj dodałam ser żółty starty na drobnych oczkach. Zalewamy warzywa. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 200°C i pieczemy 30-35 minut

Smacznego 🙂

pieczywo słodkie i wytrawne

Dyniowe precle

Jedne z najlepszych bułeczek jakie do tej pory miałam okazję robić. Smaczne, mięciutkie, puszyste. Pod względem wielkości nie wyszły mi takie duże jak powinny bo ciasto cały czas mi sie kurczyło ale jednego możecie być pewni – są wyśmienite 🙂 Przepis z topwithcinnamon.com .

1mezeki_156

Składniki : ( na 10-11 sztuk, robiłam z  połowy porcji )

  • 150 ml ciepłej wody
  • 1 łyżka suszonych drożdży
  • 50 g brązowego cukry light ( u mnie nie light 😉 )
  • 425 g mąki uniwersalnej + do podsypywania przy wyrabianiu
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka przyprawy do dynii 
  • 2 łyżki neutralnego w smaku oleju ( użyłam rzepakowego )
  • 185 ml puree z dyni
  • 1 jajko

W małej misce mieszamy wodę, drozdże i łyżeczkę cukru, mieszamy, odstawiamy na bok.

W tym czasie w innej misce mieszamy makę, pozostały cukier, przyprawę do dyni, sól. Łączymy zawartość obydwu misek, dodajemy puree z dyni, olej i jajko. Mieszamy aż składniki dobrze się połączą. Ciasto przekładamy na stolnicę i wyrabiamy gładkie, elastyczne podsypując niewielką iloscią mąki. Wyrabianie powinno zajać 10 minut. Gotowe przekładami do naoliwionej miski, przykrywamy ściereczką i pozostawiamy w ciepłym miejscu aż podwoi swoją objętość.

Kiedy ciasto wyrośnie dzielimy je na 10-11 równych cześci i z każdej robimy długi cienki wałek ok 40 cm ( jak cienki to zależy od tego jak duże precle chcemy mieć ). Następie oba końce unosimy tworząc literę U i składamy na krzyż zlepiając po środku wałka tworząc tym samym precla. Dokładny filmik jak to zrobić jest TUTAJ.

Do zanurzania : 

  • 250 ml gorącej wody
  • 2 łyżeczki sody oczyszczonej

Wszystkie wymienione wyrzej składniki mieszamy. wlewamy do płytkiej miseczki/talerzyka. Każdego uformowanego precla zanurzamy w tej wodzie i odkładamy na blachę wyłożoną pergaminem. Ja bałam się,ze moje precle się rozpadną więc  nie zanurzałam ich tylko posmarowałam za pomocą pędzla i pozostawiamy do momentu nagrzania piekarnika.

Piekarnik nagrzewamy do 210°C. Wkładamy precle i pieczemy 7-10 minut aż się zezłocą. W połowie czasu obracamy je o 180°, żeby równomierni się upiekły.

Do smarowania : 

  • 55 g masła
  • 1 łyżka przyprawy do dyni
  • 65 g cukru

Masło rozpuszczamy na średnim ogniu i smażymy aż na dnie powstanie brązowy osad. Ściągamy z gazu, dodajemy cukier i przyprawy. Następnie za pomocą pędzla smarujemy nim każdy precel.

Lukier serowo-kawowy :

  • 50 g cukru pudru
  • 2 łyżki kremowego serka
  • mocna kawa (ilość według uznania ale nie powinno się dać więcej jak 2 łyżki płynnej,żeby lukier nie był zbyt lejący. Myślę,że najlepiej było by dodać kawy rozpuszalnej w proszku – ilość do smaku ) ( pominęłam )
  • posiekane orzechy do dekoracji : pekan, włoskie ( opcjinalnie, pominęłam )

Wszystkie składniki oprócz orzechów mieszamy na jednolitą masę. Polewamy precle. Posypujemy orzechami.

Smacznego 🙂

1mezeki_177

pieczywo słodkie i wytrawne

Chleb pszenno żytni na zakwasie

Kolejny chleb na zakwasie o smacznym, miękkim miękiszu. Bezproblemowy, długo utrzymujący świeżość. Przepis z bloga Kalejdoskop kulinarny.

 

Chleb pszenno żytni na zakwasie

Zaczyn : 

  • 360 g maki żytniej chlebowej ( u mnie sama żytnia )
  • 300 g wody
  • 20 g zakwasu żytniego

Wszystkie składniki mieszamy aż się połącza. Przykrywamy szczelnie i pozostawiamy na blacie kuchennym na 12-16 godzin.

Składniki na ciasto : 

  • 230 g maki zytniej
  • 300 g mąki pszennej
  • 400 g wody
  • 1 płaska łyżka soli ( w przepisie jest zaznaczone,że jeśli używamy zwykłej nalezy dać mniej ale ja dałam 1 i było dobrze )
  • 3 g suszonych drożdży instatnt ( 1 łyżeczka )
  • cały zaczyn

Wszystkie składniki dobrze mieszamy. Można użyć miksera. Nie mieszamy zbyt długo tylko tyle,żeby składniki dobrze się połaczyły. Odstawiamy na 30-60 minut pod przykryciem.

Po tym czasie ciasto przekładamy do foremek wysmarowanych olejem i dobrze wysypanych otrębami, kszą manną lub maką. Dzięki temu łatwiej będzie je wyjąć po upieczeniu.

Ciasto w foremkach przykrywamy ściereczkami i pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia na 50-60 minut. Jesli mamy w domu dość ciepło ciasto może wyrosnąć dużo szybciej. Dodatkowo przed odstawieniem wierzch ciasta można posypać ulubionymi ziarnami.

Piekarnik nagrzewamy do 230°C. Wkładamy chleb i pieczemy 15 minut, po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 220°C i dopiekamy kolejne 30-40 minut. Jesli skórka za mocno się przypieka nakrywamy chleb od góry folia aluminiową lub papierem do pieczenia. Po upieczeniu wyciągamy z piekarnika i ostrożnie wyciągamy z foremek. Układamy na kratce i pozostawiamy do wystygnięcia.

 

* Z podanej porcji wychodza 3 małe keksówki lub 2 średnie. Ja piekłam w 2 o długości 26 cm. Można również upiec 1 bochenek chleba w garnku rzymskim o średnicy 30 cm.

Smacznego 🙂

na zakwasie i na drożdżach

pieczywo słodkie i wytrawne

Chleb dyniowy na drożdżach

Kolejny chleb na drożdżach, którym jestem zachwycona. Żałowałam,że upiekłam tylko jeden. Następnym razem się poprawię 🙂 Mięciutki, puszysty, pyszny….Gorąco polecam 🙂 Przepis z bloga Prawo do gotowania z pasją.

1mantalos_35

Składniki : 

  • 150 g puree z pieczonej dyni hokkaido
  • 300 g maki pszennej typ 500 ( użyłam tortowej )
  • 150 ml mleka 2%
  • 3 łyżki posiekanych pestek dyni ( pominęłam )
  • 1 łyżeczka suszonych drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru

W misce łączymy mąkę, drożdże, sól, cukier, pestki dyni i puree z dyni. Mieszamy robotem za pomocą haka, ręcznie lub drewnianą łyżką. Dodajemy lekko podgrzane mleko ( trochę cieplejsze niż temp. pokojowej – nie za ciepłem bo zabije nam drożdże ) i wyrabiamy na jednolite ciasto. Odstawiamy pod przykryciem do wyrośnięcia na ok 2 godziny aż podwoi swoją objętość.

Po tym czasie ciasto oprószamy mąką i zagniatamy 2-3 minuty. Przekładamy do formy na chleb lub do małej keksówki o wymiarach ok 13×23 cm wcześniej posmarowanej olejem i wysypanej mąką, otrębami lub czym lubicie. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy na kolejne 35-40 minut do ponownego wyrośnięcia ( u mnie wyrastało długo dłużej bo w tym samym czasie robiłam jeszcze chleb na zakwasie ).

Chleb pieczemy w 220°C przez 30-35 minut przy czym 10 minut przed końcem można zmniejszyć temp. do 190-200° C lub przykryć chlebek z wierzchu, żeby za bardzo się nie zrumienił od góry.

Smacznego 🙂

Wypiek bierze udział we wrześniowej liście  „Na zakwasie i na drożdżach”  prowadzonej  przez Akacjowy blog.

1mantalos_25

ciasta

Ciasto drożdżowe z jabłkami ( bez wyrabiania, bez jajek )

Powiem szczerze, że to ciasto o wielu smakach. Pierwszego dnia po upieczeniu pomyślałam o nim klapa chociaż pachniało obezwładniająco. Po przekrojeniu było zbyt nasiąknięte tzw. migdałową skorupką ale to chyba mój błąd bo zapomniałam włożyć je pod koniec na wyższy poziom. Poza tym wydawało mi się za słodkie aż mdłe z tej słodkości. Ale przyszli goście, ciasto podałam bo najgorzej nie wyglądało i ku mojemu zaskoczeniu znikało w tempie ekspresowym a najbardziej smakowało mężczyznom. Tak to oni zjedli je praktycznie w całości i wychwalali. Drugiego dnia ciasto już nie było nasiąknięte i smakowało dużo lepiej. Nie było już takie słodkie dla mnie bo mój mąż stwierdził, że wcale nie jest mocno słodkie. Na pewno będą tu pasowały kwaśne owoce ale z jabłkami też smacznie było. Ogromną zaletą tego ciasta jest brak jego wyrabiania a wyrasta przez całą noc więc rano możemy wrzucić do piekarnika i rozkoszować się ciepłym ciastem do kawy w chłodny jesienny poranek 🙂 Przepis z bloga Green morning.

Składniki na ciasto : 

  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/3 kostki masła
  • 30 g świeżych drożdży
  • 1/2 szklanki cukru
  • 30 g cukru waniliowego
  • skórka otarta z 1 cytryny
  • sok z 1/2 cytryny
  • olejek cytrynowy ( kilka kropli – opcjonalnie )
  • 1 i 3/4 szklanki mąki

Ponad to : 

  • 2 szklanki dowolnych owoców – u mnie jabłka

Mleko zagotować, zdjąć z ognia, dodać masło pocięte na kawałki. Mieszamy do momentu aż się rozpuści. Odstawiamy aż ostygnie, ma być lekko ciepłe.

Drożdże wkruszamy do miski. Dodajemy cukry i drewnianą łyżką rozcieramy aż drożdże się rozpuszczą. Dodajemy sok i skórkę z cytryny, chwilę ponownie ucieramy.

Do drożdży dodajemy letnie mleko i pozostałe składniki. Mieszamy na gładkie jednolite ciasto bez grudek. Najlepiej drewnianą łyżką mieszać.

Dużą tortownicę ok 26 cm średnicy lub blaszkę 25×25 cm lub nieco większej ( ciasto po upieczeniu nie jest zbyt wysokie ) smarujemy masłem. Ciasto wykładamy na blachę i zwilżonymi dłońmi rozprowadzamy równomiernie po całej powierzchni.

Owoce myjemy. W zależności jakich użyjemy tniemy na mniejsze kawałki, dobrze osuszamy, zeby nie były mokre i układamy na wierzchu ciasta.

Kruszonka : 

  • 3 czubate łyżki miękkiego masła
  • 3 łyżki cukru
  • 30 g cukru waniliowego
  • 3 czubate łyżki mąki

Wszystkie składniki umieszczamy w misce i rozcieramy dłońmi, palcami aż uzyskają konsystencję grubo mielonej bułki tartej. Kruszonką posypujemy wierzch ciasta. Całość zakrywamy folią spożywczą lub ściereczką i pozostawiamy do wyrastania w zimnym miejscu na 10-12 godzin. Może to być lodówka lub inne miejce. Ja mam zimno w garderobie wiec tam ciasto sobie powoli wyrastało.

Po tym czasie ciasto wstawiamy do zimnego piekarnika. Nastawiamy temp. na 180°C. Od czasu kiedy piekarnik osiągnie temp. 180°C pieczmy ciasto 40-50 minut.

Kiedy ciasto się piecze przygotowujemy migdałową skorupkę.

Migdałowa skorupka :

  • 1/2 kostki masła
  • 3/4 szklanki cukru
  • 80 g płatków migdałowych
  • 3 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka mąki
  • parę kropli olejku migdałowego lub cytrynowego

Masło rozpuszczamy na niewielkim gazie. Dodajemy cukier, mieszamy aż się rozpuści. Dodajemy płatki migdałowe, mieszamy i smażymy 1/2 minuty. Dodajemy mleko, mieszamy, dodajemy mąkę, mieszamy żeby nie było grudek. Zdejmujemy z gazu.

10 minut przed końcem pieczenia ciasto otwieramy piekarnik, ciasto lekko wysuwamy do brzegu piekarnika. Najlepiej długą łyżką wylewamy jeszcze ciepłą migdałową skorupkę po wierzchu w kilku miejscach. Jest tak płynna, ze sama rozleje się po cieście.

wstawiamy ciasto do piekarnika na wyższy poziom włączamy termoobieg ( jeśli mamy – ja nie mam ) i zapiekamy ciasto aż skorupka zrobi się złota.

Smacznego 🙂

pieczywo słodkie i wytrawne

Kanapkowy chlebek z miodem

Nie wiem gdzie ja miałam oczy kiedy czytałam ten przepis…pospiech robi swoje. Do zaczynu dodałam tylko 3 szklanki mąki, cisto rosło jak szalone…nadmiar musiałam obcinać nożyczkami bo uciekło mi z foremki. Jednak chlebek wyszedł bardzo smaczny tylko musiałam piec go dłużej – całą godzinę. Mój pierwszy chleb drożdżowy, który był najdłużej świeży 🙂 Czy po dodaniu brakujących 2 szklanek mąki będzie nadal taki świeży ? tego jeszcze nie wiem ale na pewno będzie pyszny. Przepis z kitchenjoyblog.com.

Składniki na zaczyn :

  • 3 szklanki ciepłej wody ( trochę cieplejsza niż letnia )
  • 4 i 1/2 łyżki suszonych drożdży ( w saszetki po 7 g każda )
  • 1/3 szklani miodu
  • 5 szklanek maki chlebowej ( użyłam tortowej )

Wszystkie składniki mieszamy, odstawiamy na 30 minut aż zaczną pracować .

Składniki na chleb : 

  • 3 szklanki maki pełnoziarnistej ( u mnie 2 i 1 pszennej )
  • 1/3 szklanki miodu
  • 1 łyżka soli
  • 3 łyżki roztopionego masła

Kiedy zaczyn będzie gotowy. Dodajemy do niego 2 szklanki mąki i resztę składników na chleb. Mieszamy i wyrabiamy gładkie i elastyczne ciasto w miarę potrzeby dosypujemy partiami 3 szklankę mąki. Ciasto nie powinno kleić się do rąk.

Tak wyrobione ciasto przekładamy do miski wysmarowanej masłem lub olejem i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość.

Po wyrośnięciu uderzyć ciasto pięścią parę razy aby je odgazować. Ciasto dzielimy na pół, formujemy bochenki chleba i wkładamy do wysmarowanych masłem 2 keksówek. Ponownie przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce aż chlebki podrosną.

Wierzch bochenków można posmarować mlekiem rozrobionym z woda lub niczym nie smarować. Wkładamy do piekarnika nagrzanego do 180°C i pieczemy 25-30 minut.

Smacznego 🙂

 

pieczywo słodkie i wytrawne

Nocne bułeczki

Idealne żeby rankiem cieszyć się świeżym, domowym pieczywem. Ciasto wyrabia się ekspresowo, potem tylko do lodówki na noc a rano formujemy, chwilę czekamy i pieczemy. Świetne zaraz po upieczeniu ale 2 czy 3 dnia też niczego sobie. Przepis z bloga Smaczna Pyza.

 

Nocne bułeczki

 Składniki : ( na 11-12 bułeczek )

  • 500 g maki pszennej ( użyłam tortowej )
  • 1 łyżka maki ziemniaczanej
  • 40 g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 mała łyżeczka soli
  • 125 ml mleka
  • 125 ml wody
  • 1/3 szklanki oleju roślinnego

Ponadto : 

  • 1 roztrzepane jajo
  • mak, sezam 

Drożdże mieszamy z cukrem, 2 łyżeczkami maki pszennej i lekutko ciepłym mlekiem ( za ciepłe mleko może zabić drożdże więc pamiętajcie, ze ma być tylko, tylko ciepłe ). Odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować.

 Do miski przesiewamy mąki. Dodajemy wyrośnięte drożdże, sól, letnią wodę i olej. Zagniatamy aż ciasto będzie jednolite, gładkie i nie będzie lepić się do rąk. Ciasto bardzo szybko się wyrabia. U mnie jakieś 2 minuty. Miskę smarujemy olejem, przekładamy uformowaną kulę, przykrywamy ściereczka i wkładamy na noc do lodówki.

Rano drugiego dnia ciasto wyjmujemy z lodówki, chwilę zagniatamy. Dzielimy na 12 części i formujemy z bułeczki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut do wyrośnięcia. 

Po tym czasie bułeczki smarujemy jajkiem, posypujemy suchym makiem, sezamem. Pieczemy w temp. 220°C przez 20-25 minut. Uwaga trzeba pilnować żeby się nie przypaliły.

Smacznego 🙂

Nocne bułeczki

na zakwasie i na drożdżach

pieczywo słodkie i wytrawne

Bułki drożdżowe z ricottą i czereśniami

Puszyste, napakowane farszem smaczne drożdżówki. Jak dla mnie farsz mógłby być ciut słodszy poza tym bez zarzutów. Samo napełnianie ich farszem na początku jest dość trudne nawet wydaje się, że jest go za dużo ale jak tylko obierzemy sobie wygodną dla nas metodę to idzie szybko i sprawnie. Przepis z bloga Piernikowa chata.

1bulkiiii_16

Składniki na zaczyn : 

  • 15 g świeżych drożdży
  • jedna łyżka mąki
  • 50 ml ciepłego mleka
  • 1 łyżeczka cukru

W misce drożdże rozcieramy z cukrem aż będą płynne. Dodajemy pozostałe składniki, mieszamy na jednolitą masę. Przykrywamy miskę bawełnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować. Powinno to potrwać ok 15 – 30 minut.

Składniki na ciasto : 

  • 270 – 300 g maki ( użyłam tortowej )
  • 50 ml letniego mleka
  • 30 g cukru
  • 30 g stopionego masła
  • 1 jajo
  • szczypta soli

Kiedy zaczyn wyrośnie dodajemy do niego roztrzepane jajko, 2/3 mąki, mleko, ostudzone masło i sól. Całość mieszamy i zagniatamy aż zacznie odchodzić od rąk i miski. Ciasto przekładamy na stolnicę i wyrabiamy ok 15 minut podsypując pozostałą mąką w razie potrzeby. Wyrobione ciasto przekładamy do naoliwionej miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość.

Nadzienie : 

  • 250 g ricotty ( u mnie 125 g ricotty i 90 g sera quark – wcześniej odciśniętego z serwatki przez całą noc )
  • 35 g cukru
  • 1 żółtko
  • 60 g wydrylowanych czereśni

Ponad to : 

  • roztrzepane białko
  • cukier perlisty do posypania ( opcjonalnie )

Wszystkie składniki nadzienia oprócz czereśni mieszamy na jednolitą masę, odstawiamy.

Kiedy ciasto nam wyrośnie, wyjmujemy z miski i jeszcze przez chwilę wyrabiamy. Formujemy kulę i dzielimy na pół. Formujemy prostokąt i dzielimy go na 3 mniejsze. Na każdy kawałek nakładamy po 2 kopiate łyżeczki sera i czereśnie. Łączymy brzegi i formujemy bułeczki.

Ja zrobiłam to w nieco inny sposób. Podzieliłam ciasto na 8 równych części ( odważyłam na wadze ). Uformowałam kulki, które rozwałkowałam nie za cienko ale też nie za grubo – tak aby ciasto nam się nie porwało podczas klejenia. Na środku umieściłam nadzienie, które wcześniej również podzieliłam do 8 osobnych pojemniczków. Bułeczki sklejałam tak jak pierogi ( należy je bardzo dobrze skleić ), następnie lekko podwijałam pod spód boki i układałam na blasze sklejeniem do dołu.

Bułeczki układamy na papierze do pieczenia na blasze w odstępach. Pozostawiamy pod przykryciem na 15 minut.

Bułeczki smarujemy roztrzepanym białkiem. Posypujemy cukrem perlistym. Można również po upieczeniu polać lukrem.

Pieczemy w temp. 180°C przez 30 minut.

Smacznego 🙂

1bulkiiii_2

pieczywo słodkie i wytrawne

Ciabatta bez wyrabiania

Dawno, dawno już nie piekłam domowego pieczywka. Człowiek wiecznie nie ma czasu, wszystko robi w biegu ale…od kiedy otworzyli blisko piekarnię i mamy na wyciągnięcie ręki przepyszne świeże pieczywko przypomniałam sobie jakie to wspaniałe doznania zajadać jeszcze ciepły chlebek posmarowany tylko masełkiem mmmm….błogi stan. I tak jak mąż przyniósł taki bochenek znikał w przeciągu 30 minut. Nawet mój mały psotnik zajadał ze skórką, którą zawsze zostawia 😉 Dlatego postanowiłam choćby się waliło, paliło będziemy piekli swój chlebek w domu chociaż raz w tygodniu. I tak na pierwszy rzut poszły ciabatty, które zniknęło po lekkim przestygnięciu w 15 minut. Ot mały kawalątek się zachował do zdjęcia 🙂 Na pewno upiekę je jeszcze wielokrotnie bo są pyszne, banalnie proste i dość szybkie w przygotowaniu. Przepis z bloga Slow food.

 

Ciabatta bez wyrabiania

Składniki : 

  • 400 g mąki pszennej chlebowej ( u mnie maka specjalnie do ciabatty )
  • 300 ml wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 20 g świeżych drożdży lub 1,5 łyżeczki suszonych

Mąkę przesiewamy so miski, dodajemy sól, cukier i drożdże. Mieszamy. Dodajemy wodę i mieszamy drewnianą łyżką około 30 sekund tylko do połączenia składników. Ciasto ma być gęste i mocno klejące. I już. Odstawiamy ciasto w misce, przykryte bawełnianą ściereczką na 2 godziny. Po tym czasie ciasto dzielimy na pół. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia formujemy 2 ciabatty. Z wierzchu za pomocą pędzelka smarujemy oliwą wierzch, posypujemy gruboziarnistą solą lub wciskamy pomidorki, pocięte oliwki czy co nam się zamarzy. Odstawiamy na kolejne 30 minut do wyrośnięcia. Mogą nie wyrosnąć za dużo. W tym czasie piekarnik rozgrzewamy do 240°C i utrzymujemy taką temperaturę przez 20 minut. Piekarnik musi być dobrze nagrzany przed włożeniem pieczywa. Po tym czasie wstawiamy ciabatty do środkowej części piekarnika i pieczemy około 20 minut (plus, minus  15-25 minut ).

*Ja tak jak autorka bloga pozostawiłam ciasto do wyrośnięcia na godzinę po czym schowałam do lodówki. Następnego dnia rano wyjęłam na 1,5 godz. przed pieczeniem. Godzinę wyrastało, potem uformowałam ciabatty, odstawiłam na 30 minut i upiekłam. 

Smacznego 🙂

Ciabatta bez wyrabiania