pieczywo słodkie i wytrawne

Nocne bułeczki

Idealne żeby rankiem cieszyć się świeżym, domowym pieczywem. Ciasto wyrabia się ekspresowo, potem tylko do lodówki na noc a rano formujemy, chwilę czekamy i pieczemy. Świetne zaraz po upieczeniu ale 2 czy 3 dnia też niczego sobie. Przepis z bloga Smaczna Pyza.

 

Nocne bułeczki

 Składniki : ( na 11-12 bułeczek )

  • 500 g maki pszennej ( użyłam tortowej )
  • 1 łyżka maki ziemniaczanej
  • 40 g świeżych drożdży
  • 2 łyżeczki cukru
  • 1 mała łyżeczka soli
  • 125 ml mleka
  • 125 ml wody
  • 1/3 szklanki oleju roślinnego

Ponadto : 

  • 1 roztrzepane jajo
  • mak, sezam 

Drożdże mieszamy z cukrem, 2 łyżeczkami maki pszennej i lekutko ciepłym mlekiem ( za ciepłe mleko może zabić drożdże więc pamiętajcie, ze ma być tylko, tylko ciepłe ). Odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować.

 Do miski przesiewamy mąki. Dodajemy wyrośnięte drożdże, sól, letnią wodę i olej. Zagniatamy aż ciasto będzie jednolite, gładkie i nie będzie lepić się do rąk. Ciasto bardzo szybko się wyrabia. U mnie jakieś 2 minuty. Miskę smarujemy olejem, przekładamy uformowaną kulę, przykrywamy ściereczka i wkładamy na noc do lodówki.

Rano drugiego dnia ciasto wyjmujemy z lodówki, chwilę zagniatamy. Dzielimy na 12 części i formujemy z bułeczki. Układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Przykrywamy i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut do wyrośnięcia. 

Po tym czasie bułeczki smarujemy jajkiem, posypujemy suchym makiem, sezamem. Pieczemy w temp. 220°C przez 20-25 minut. Uwaga trzeba pilnować żeby się nie przypaliły.

Smacznego 🙂

Nocne bułeczki

na zakwasie i na drożdżach

pieczywo słodkie i wytrawne

Bułki drożdżowe z ricottą i czereśniami

Puszyste, napakowane farszem smaczne drożdżówki. Jak dla mnie farsz mógłby być ciut słodszy poza tym bez zarzutów. Samo napełnianie ich farszem na początku jest dość trudne nawet wydaje się, że jest go za dużo ale jak tylko obierzemy sobie wygodną dla nas metodę to idzie szybko i sprawnie. Przepis z bloga Piernikowa chata.

1bulkiiii_16

Składniki na zaczyn : 

  • 15 g świeżych drożdży
  • jedna łyżka mąki
  • 50 ml ciepłego mleka
  • 1 łyżeczka cukru

W misce drożdże rozcieramy z cukrem aż będą płynne. Dodajemy pozostałe składniki, mieszamy na jednolitą masę. Przykrywamy miskę bawełnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować. Powinno to potrwać ok 15 – 30 minut.

Składniki na ciasto : 

  • 270 – 300 g maki ( użyłam tortowej )
  • 50 ml letniego mleka
  • 30 g cukru
  • 30 g stopionego masła
  • 1 jajo
  • szczypta soli

Kiedy zaczyn wyrośnie dodajemy do niego roztrzepane jajko, 2/3 mąki, mleko, ostudzone masło i sól. Całość mieszamy i zagniatamy aż zacznie odchodzić od rąk i miski. Ciasto przekładamy na stolnicę i wyrabiamy ok 15 minut podsypując pozostałą mąką w razie potrzeby. Wyrobione ciasto przekładamy do naoliwionej miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość.

Nadzienie : 

  • 250 g ricotty ( u mnie 125 g ricotty i 90 g sera quark – wcześniej odciśniętego z serwatki przez całą noc )
  • 35 g cukru
  • 1 żółtko
  • 60 g wydrylowanych czereśni

Ponad to : 

  • roztrzepane białko
  • cukier perlisty do posypania ( opcjonalnie )

Wszystkie składniki nadzienia oprócz czereśni mieszamy na jednolitą masę, odstawiamy.

Kiedy ciasto nam wyrośnie, wyjmujemy z miski i jeszcze przez chwilę wyrabiamy. Formujemy kulę i dzielimy na pół. Formujemy prostokąt i dzielimy go na 3 mniejsze. Na każdy kawałek nakładamy po 2 kopiate łyżeczki sera i czereśnie. Łączymy brzegi i formujemy bułeczki.

Ja zrobiłam to w nieco inny sposób. Podzieliłam ciasto na 8 równych części ( odważyłam na wadze ). Uformowałam kulki, które rozwałkowałam nie za cienko ale też nie za grubo – tak aby ciasto nam się nie porwało podczas klejenia. Na środku umieściłam nadzienie, które wcześniej również podzieliłam do 8 osobnych pojemniczków. Bułeczki sklejałam tak jak pierogi ( należy je bardzo dobrze skleić ), następnie lekko podwijałam pod spód boki i układałam na blasze sklejeniem do dołu.

Bułeczki układamy na papierze do pieczenia na blasze w odstępach. Pozostawiamy pod przykryciem na 15 minut.

Bułeczki smarujemy roztrzepanym białkiem. Posypujemy cukrem perlistym. Można również po upieczeniu polać lukrem.

Pieczemy w temp. 180°C przez 30 minut.

Smacznego 🙂

1bulkiiii_2

pieczywo słodkie i wytrawne

Ciabatta bez wyrabiania

Dawno, dawno już nie piekłam domowego pieczywka. Człowiek wiecznie nie ma czasu, wszystko robi w biegu ale…od kiedy otworzyli blisko piekarnię i mamy na wyciągnięcie ręki przepyszne świeże pieczywko przypomniałam sobie jakie to wspaniałe doznania zajadać jeszcze ciepły chlebek posmarowany tylko masełkiem mmmm….błogi stan. I tak jak mąż przyniósł taki bochenek znikał w przeciągu 30 minut. Nawet mój mały psotnik zajadał ze skórką, którą zawsze zostawia 😉 Dlatego postanowiłam choćby się waliło, paliło będziemy piekli swój chlebek w domu chociaż raz w tygodniu. I tak na pierwszy rzut poszły ciabatty, które zniknęło po lekkim przestygnięciu w 15 minut. Ot mały kawalątek się zachował do zdjęcia 🙂 Na pewno upiekę je jeszcze wielokrotnie bo są pyszne, banalnie proste i dość szybkie w przygotowaniu. Przepis z bloga Slow food.

 

Ciabatta bez wyrabiania

Składniki : 

  • 400 g mąki pszennej chlebowej ( u mnie maka specjalnie do ciabatty )
  • 300 ml wody
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 20 g świeżych drożdży lub 1,5 łyżeczki suszonych

Mąkę przesiewamy so miski, dodajemy sól, cukier i drożdże. Mieszamy. Dodajemy wodę i mieszamy drewnianą łyżką około 30 sekund tylko do połączenia składników. Ciasto ma być gęste i mocno klejące. I już. Odstawiamy ciasto w misce, przykryte bawełnianą ściereczką na 2 godziny. Po tym czasie ciasto dzielimy na pół. Na blasze wyłożonej papierem do pieczenia formujemy 2 ciabatty. Z wierzchu za pomocą pędzelka smarujemy oliwą wierzch, posypujemy gruboziarnistą solą lub wciskamy pomidorki, pocięte oliwki czy co nam się zamarzy. Odstawiamy na kolejne 30 minut do wyrośnięcia. Mogą nie wyrosnąć za dużo. W tym czasie piekarnik rozgrzewamy do 240°C i utrzymujemy taką temperaturę przez 20 minut. Piekarnik musi być dobrze nagrzany przed włożeniem pieczywa. Po tym czasie wstawiamy ciabatty do środkowej części piekarnika i pieczemy około 20 minut (plus, minus  15-25 minut ).

*Ja tak jak autorka bloga pozostawiłam ciasto do wyrośnięcia na godzinę po czym schowałam do lodówki. Następnego dnia rano wyjęłam na 1,5 godz. przed pieczeniem. Godzinę wyrastało, potem uformowałam ciabatty, odstawiłam na 30 minut i upiekłam. 

Smacznego 🙂

Ciabatta bez wyrabiania

babki,babeczki

Aksamitna babka drożdżowa

Jak wiecie nie przepadam za drożdżowcami – suchotnikami ale ta babka zdawała się być inna. Musiałam ją wypróbować i to była dobra decyzja. Babka jest puszysta, mięciutka, nie wilgotna ale sucha też nie z dużą ilością bakalii niczym keks ( naładowałam solidnie kandyzowanych skórek ). Z czystym sumieniem gorąco ja polecam a upieczona w Wielką Sobotę wieczorem cudownie zwieńczy stół Wielkanocny 🙂 Przepis z bloga Kuchnia Doroty. Zrobienie jej wymaga trochę czasu ale naprawdę warto.

1baba_1 

Składniki : ( składniki powinny być w temp. pokojowej )

  • 20 g świeżych drożdży
  • 250 g maki pszennej tortowej
  • 1/2 szklanki ciepłego mleka
  • 8 żółtek
  • 3/4 szklanki cukru
  • 100 g bardzo miękkiego masła
  • 1 cukier waniliowy
  • 100 g bakalii ( rodzynki, suszone morele, kandyzowana skórka pomarańczy, cytryny )
  • skórka otarta z jednej cytryny ( pominęłam dodałam kandyzowaną skórkę cytryny z bakaliami i to w zupełności wystarczyło )

Drożdże rozpuszczamy w mleku. Dodajemy 3 łyżki maki, łyżkę cukru, mieszamy. Odstawiamy w ciepłe miejsce aby zaczyn zaczął pracować. Powinno to zająć około 15 minut.

Mąkę przesiewamy. Żółtka mieszamy z pozostałym cukrem. Do mąki dodajemy wyrośnięty zaczyn, żółtka z cukrem. Miksujemy za pomocą haka. Kiedy składniki się połączą dodajemy partiami masło cały czas miksując. Miksujemy do momentu aż ciasto będzie gładkie i lśniące. Może to zająć nawet 15 minut. Miskę przykrywamy lnianą ściereczką i pozostawiamy do wyrośnięcia na ok 3 godziny. Powinno wyrosnąć dwukrotnie.

Kiedy ciasto nam wyrośnie ponownie za pomocą haka wyrabiamy je przez 5-7 minut. Dodajemy bakalie, mieszamy do połączenia.

Ciasto przelewamy do formy na babkę wysmarowanej masłem. Przykrywamy ściereczką i pozostawiamy do ponownego wyrośnięcia na 30 minut.

Po tym czasie babkę wstawiamy do piekarnika i pieczemy w 180°C przez 30-35 minut. Ciasto musi dobrze wyrosnąć i być mocno rumiane.

Jeśli chcecie piec z funkcją termoobiegu to należy nagrzać piekarnik do 175°C. Babkę wstawić do nagrzanego piekarnika, uchylić drzwiczki i piec przez 15 minut po tym czasie zamknąć drzwiczki i piec kolejne 20-25 minut.

Studzimy w otwartym piekarniku przez 15 minut, wyjmujemy, studzimy. Lukrujemy lub posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego 🙂

1DSC_0555

Wielkanocne Smaki - edycja IVBabki Wielkanocne 2015

inne słodkości · pączki

Pączki Marthy Stewart

Szczerze powiedziawszy spodziewałam się czegoś lepszego. Wszak, że pączki smaczne, puszyste w środku, to nie zachwyciły mnie. Może to moja wina bo smażyłam na innym oleju i do środka również dałam inny, może za krótko wyrabiałam ciasto, może było zbyt zbite jednak ładnie wyrosło. Koniecznie z dżemem bez tego ani rusz i najważniejsze najlepsze zaraz po usmażeniu. Tak po usmażeniu najlepiej zjeść je wszystkie, mało brakowało a żaden nie dotrwał by do zdjęć bo zostały by pochłonięte przez mojego męża 🙂 Przepis z marthastewart.com.

stew

Składniki : ( na ok 20 pączków )

  • 1 łyżeczka suszonych drożdży
  • 2 łyżki ciepłej wody
  • 2 łyżki miodu
  • 3/4 łyżeczki mielonego cynamonu
  • 1 duże jajko lekko roztrzepane
  • 1/3 szklanki mleka
  • 1 łyżka oleju kukurydzianego ( użyłam rzepakowego )
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 2 szklanki mąki uniwersalnej ( użyłam tortowej )

Ponad to : 

  • 3 szklanki oleju orzechowego do smażenia ( smażyłam na rzepakowym )
  • 1/2 szklanki cukru
  • około 340 g dżemu rabarbarowego ( u mnie truskawkowo-rabarbarowy )

Drożdże zalewamy wodą, mieszamy aż się rozpuszczą, przykrywamy folią spożywczą odstawiamy na 5 minut aż zaczną pracować.

W osobnej misce mieszamy miód, 1/4 łyżeczki cynamonu, olej kukurydziany, jajko, mleko. Dodajemy mąkę z solą. Mieszamy aż składniki dobrze się połączą a ciasto będzie gładkie. Bez stacjonarnego miksera, który by to za nas zrobił ani rusz więc należy wyrobić rękoma.

Miskę smarujemy olejem kukurydzianym. Wkładamy wyrobione ciasto, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość. Na około 1-1 i 1/2 godziny.

Kiedy ciasto ładnie wyrośnie wykładamy je na stolnicę i zagniatamy 5 razy. Ciasto wałkujemy na kwadrat o boku ok. 23 cm i grubości ok 2-3 milimetrów.

Nożem do pizzy wycinamy kwadraty o boku ok 5 cm. Układamy na blasze wyłożonej pergaminem, przykrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy do wyrośnięcia na ok 20 minut. Mi ładnie wyrosły po nieco dłuższym czasie leżakowania jak jedna partia była już usmażona. Więc najlepiej pozostawić je przy kuchence kiedy coś gotujemy.

1/2 szklanki cukru i pozostały cynamon mieszamy razem. Odstawiamy.

Rozgrzewamy olej. Wyrośnięte kwadraty smażymy w głębokim oleju na złoto z obu stron. Zaraz po wyjęciu obsypujemy cukrem, układamy na papierowym ręczniku.

I tu Uwaga najlepiej pączki obsypywać za każdym razem cukrem niż je maczać w cukrze. Cukier nasiąka olejem i potem już nie chce przyczepiać się do pączków.

Kiedy pączki ostygną nadziewamy je dżemem za pomocą szprycy z podłużną cienką końcówką.

Smacznego 🙂

Bardzo Tłusty Czwartek 2014Karnawałowe smażenieTłusty czwartek 2014

pieczywo słodkie i wytrawne

Drozdżówki z musem jabłkowym

Smaczne ale jakoś mnie nie powaliły za to mojemu mężowi bardzo smakowały. Dla mnie mało słodkie, mus albo kruszonka musiałyby być bardziej posłodzone lub z wierzchu polane lukrem – najlepszy sposób jak komuś bułka jest mało słodka.  Najlepsze oczywiście jeszcze ciepłe ale i drugiego dnia można włożyć na chwilę do mikrofali albo piekarnika, podgrzać i jak świeże. Przepis ze strony Zgotowani.pl.

Składniki : ( na 12 bułek )

  • 600 g mąki + do podsypywania ( użyłam tortowej )
  • 50 g świeżych drożdży lub 14 g suszonych ( ja robiłam na suszonych )
  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 1/2 szklanki cukru pudru + 1 łyżeczka
  • 2 jaja
  • 50 g masła
  • 2 szczypty soli

Kruszonka :

  • 100 g mąki
  • 50 g cukru pudru
  • 60-70 g zimnego masła

Ponad to :

  • 1 roztrzepane jajo do posmarowania drożdżówek
  • 400 g musu jabłkowego

Jeśli używacie świeżych drożdży to należy je wkruszyć do ciepłego mleka i wymieszać do rozpuszczenia . Uwaga, żeby mleko nie było za ciepłe bo zabije nam drożdże, zaczyn nie będzie pracował i ciasto nie wyrośnie. Wsypujemy łyżeczkę cukru pudru i łyżkę mąki. Przykrywamy folią spożywczą i odstawiamy w ciepłe miejsce na około 15 minut aż zaczyn zacznie pracować .

Jeśli używacie suszonych drożdży to nie robimy zaczynu tylko dodajemy je od razu do mąki.

Mąkę przesiewamy, masło rozpuszczamy w rondelku, odstawiamy do przestygnięcia. Jajka miksujemy razem z cukrem pudrem.

Kiedy zaczyn wyrośnie dodajemy go do mąki, dodajemy również masło, jajka zmiksowane z cukrem, sól. W przypadku kiedy używamy suszonych drożdży dodajemy również ciepłe mleko, które jak w przypadku świeżych drożdży nie może być zbyt ciepłe, ma być trochę cieplejsze niż letnie.

Składniki mieszamy i zagniatamy ciasto aż stanie się gładkie i jednolite. Zagniatanie powinno trwać 15 minut. Po pewnym czasie stanie się tak gładkie, że nie trzeba będzie go nawet podsypywać mąką.

Wyrobione ciasto wkładamy do miski wysmarowanej olejem, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość.

W tym czasie robimy kruszonkę. Wszystkie składniki kruszonki umieszczamy w misce, zacieramy całość dłońmi aż będzie miała konsystencję grubo mielonej bułki tartej. Miskę z kruszonką wstawiamy do lodówki.

Kiedy ciasto wyrośnie, wyciągamy je z miski i dzielimy na 12 równych kawałków. Formujemy z nich bułki. Ja robiłam kulkę, lekko spłaszczałam i w sam środek wciskałam dno szklanki ( prawie do samego końca ) aby powstało wgłębienie. Bułkę smarujemy roztrzepanym jajkiem, w każde wgłębienie nakładamy mus jabłkowy i posypujemy kruszonką.

Bułeczki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej olejem.

Pieczemy w 200°C przez 15 – 20 minut.

Smacznego 🙂

placuszki,naleśniki,gofry

Pełnoziarniste dyniowe gofry drożdżowe

Mięciutkie, korzenne, pyszne, zdrowe. Idealne na śniadanie tym bardziej, że ciasto  można przygotować dzień wcześniej a rano tylko usmażyć. Przepis z bloga Barbara bakes.

11gofraki_2

Składniki : ( wyszło mi 15 sztuk )

  • 2 i 2/3 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 2 i 1/4 łyżeczki suszonych drożdży
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • 1 łyżeczka przyprawy do potraw z dyni
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 szklanki oleju rzepakowego
  • 3 łyżki brązowego cukru
  • 1 i 3/4 szklanki mleka
  • 3 jaja
  • 2 łyżeczki ekstraktu waniliowego ( pominęłam )
  • 3/4 szklanki gotowanego lub pieczonego puree z dyni

W dużej misce mieszamy : mąkę, drożdże, sól, cynamon i przyprawę do dyni.

W małym rondelku podgrzewamy mleko, olej i cukier do temp. 120-130°. Ja zawsze to robię na oko. Wkładam palec i jeśli nie jest mocno ciepłe jedynie bardziej niż letnie to dodaje. Za ciepła mieszanina może ” zabić „nam drożdże i ciasto nie wyrośnie.

Dodajemy mokre składniki do suchych i na niskich obrotach miksujemy do połączenia. Dodajemy jaja, ekstrakt i puree z dyni i mieszamy wszystko dalej na niskich obrotach aż masa będzie jednolita około 2-3 minut.

Miskę zakrywamy lnianą ściereczką lub folią spożywczą i wstawiamy do lodówki na kilka godzin a najlepiej na noc. Na drugi dzień wyjmujemy ciasto z lodówki, rozgrzewamy gofrownicę,smarujemy ją delikatnie olejem i smażymy gofry według zaleceń producenta.

Smacznego 🙂

dyniowe gofry drożdżowe

babski wieczórz cynamonem 2013

pieczywo słodkie i wytrawne

Bułeczki z nadzieniem cynamonowo – orzechowym

Genialne !! Przepyszne !!! Opętały mnie 😉 Mięciutkie, cynamonowo- orzechowe. Cudownie smakują z kubkiem gorącej kawy – tak właśnie je pochłaniałam. Przepis z Tego bloga.

DSC_0726

Składniki na ciasto : ( na 8 sporych lub 10 mniejszych bułeczek. Proponuję zrobić 10 mniejszych, ciasto będzie cieńsze i lepiej da się formować bułeczki. Ja zrobiłam 8 i nie wyszły tak śliczne jak Tutaj bo ciasto było dość grube ).

  • 1 łyżka suszonych drożdży
  • 1/2 szklanki ciepłej wody
  • 4 duże jaja
  • 1 i 1/2 łyżeczki soli
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3 i 1/2 szklanki mąki uniwersalnej ( użyłam tortowej ) + więcej do podsypywania przy wyrabianiu
  • 1/2 szklanki miękkiego masła

Drożdże zalewamy wodą, dodajemy 1/2 szklanki mąki, mieszamy trzepaczką. Przykrywamy lnianą ściereczką odstawiamy w ciepłe miejsce aż drożdże zaczną pracować ( na ok 1 godzinę ).

Kiedy zaczyn będzie gotowy dodajemy do niego jaja, sól, cukier i pozostałą mąkę. Wyrabiamy ręcznie lub za pomocą miksera wyposażonego w hak na gładkie i elastyczne ciasto. Jeśli ciasto za bardzo się klei dodajemy więcej mąki ( musiałam dodać ok 150 ml mąki ). Na koniec dodajemy miękkie masło. Wyrabiamy do momentu aż całe się wchłonie a ciasto będzie gładkie i elastyczne. Tu również musiałam lekko dosypać mąki.

Ciasto przekładamy do wysmarowanej olejem miski, nakrywamy lnianą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce aż podwoi swoją objętość.

Nadzienie :

  • 1/2 szklanki orzechów pekan ( użyłam włoskich ) posiekanych a najlepiej zmiksowanych na drobno
  • 1/2 szklanki cukru
  • 1 łyżka cynamonu

Wszystkie składniki nadzienia łączymy razem. Jak pisałam wyżej zmiksowałam orzechy z cukrem i cynamonem na proszek.

Ponad to :

  • 1 duże jajo
  • 1 łyżka wody
  • 1 łyżka płynnego miodu
  • cukier demerara do posypania wierzchu bułek
  • około 1/3 szklanki roztopionego masła

Ciasto dzielimy na 8-10 równych części. Robimy z nich kulki, kładziemy na stolnicy, przykrywamy ręcznikiem i pozostawiamy na 10 minut.

Następnie każdą kulkę wałkujemy na prostokąt o wymiarach 8×20 cm, nie muszą być idealne.

DSC_0692

Smarujemy masłem.

DSC_0694

Posypujemy 1 1/2 – 2 łyżki nadzienia, równomiernie rozprowadzamy.

DSC_0695

Następnie na środku robimy nacięcia odległe od siebie o ok 7 milimetrów . Wyjdzie ich około 8-9. Odległych od krawędzi około 25 milimetrów.

DSC_0696

Dłuższy bok zwijamy w dość ciasnego naleśnika. Zaczynamy zwijanie od grubości około 1 cm.

DSC_0698

Kolejno dalszą końcówkę zaczynamy zwijać do środka.

DSC_0700

Ustawiamy czubek od którego zaczęliśmy do góry i dalej zwijamy.

Gotowe

DSC_0699

Tak uformowane bułeczki układamy na blasze wyłożonej pergaminem w dość sporych odstępach. Przykrywamy i odstawiamy do wyrośnięcia.

Jajo, wodę i miód mieszamy razem. Po wyrośnięciu bułeczek smarujemy tą mieszaniną. Posypujemy cukrem demerara ( mi zostało trochę nadzienia orzechowo-cynamonowego i tym posypałam wierz bułeczek).

Pieczemy 15 -20 minut, jeśli zaczną się za mocno rumienić przykryć od góry papierem do pieczenia lub folią aluminiową.

Smacznego 🙂

DSC_0705

pieczywo słodkie i wytrawne

Jagodzianki

Zostałam obdarowana pięknymi, dorodnymi jagodami. Pierwsze co przyszło mi na myśl to jagodzianki. Straszną miałam na nie ochotę mimo, że kiedyś za nimi nie przepadałam.Teraz musiałam je upiec. Tak puszystych i delikatnych bułek dawno nie jadłam. Z dużą ilością nadzienia aż brakło mi na końcowe 3 bułeczki ( trzeba było dorobić) tak ładowałam do środka. Przepisz bloga Matka Wariatka.

DSC_1781

Składniki : ( wyszło mi 14 dużych bułek )

  • 500 g mąki pszennej ( użyłam tortowej )
  • 1/2 szklanki cukru
  • 50 g świeżych drożdży
  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 2 jaja
  • 2 łyżki miękkiego masła
  • szczypta soli
  • 1 rozbełtane jajko do posmarowania bułek

Nadzienie :

  • 250 g świeżych jagód
  • 3 – 4 łyżeczki cukru
  • 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej

Do miski rozkruszamy drożdże. Dodajemy ciepłe mleko, łyżkę cukru, łyżkę mąki. Całość dobrze mieszamy. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce żeby drożdże zaczęły pracować.

W tym czasie mąkę przesiewamy z solą. Osobno jaja ubijamy z cukrem na jasną, puszystą masę.

Do mąki dodajemy zaczyn z drożdżami, ubite jaja i masło. Całość mieszamy i zagniatamy na gładkie, lśniące ciasto. Jeśli jest potrzeba dosypujemy mąki ( ja musiałam nieco dodać ). Przekładamy do miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości.

W misce mieszamy ze sobą wszystkie składniki nadzienia. Odstawiamy.

Kiedy ciasto wyrośnie,wykładamy jena stolnicę i jeszcze raz chwilę wyrabiamy. Następnie dzielimy na 14- 16 równych kawałków. Z każdego kawałka ciasta formujemy kulę, spłaszczamy ( ja lekko rozwałkowałam ) i na środku układamy 2-3 łyżeczki nadzienia. Dawałam po 3 i brakło mi na 3 ostatnie bułki, trzeba było dorobić 🙂 Tak więc jeśli nie macie w zapasie jagód dajcie po 2 albo po prostu wyjdzie Wam mniej bułek. Bułeczki dobrze sklejamy, formując kształt bułeczki i odkładamy ( w dość sporych odległościach ) na blachę wyłożoną pergaminem.

Tak przygotowane bułeczki przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Ja swoje zostawiłam na 1,5 godziny. Wyrosły mi więcej niż dwukrotnie 🙂

Bułeczki smarujemy rozbełtanym jajkiem i posypujemy cukrem ( zrezygnowałam z cukru bo jadł je też mój mały synek. Jeśli Wy też zrezygnujecie a będą Wam mało słodkie zawsze można je polukrować).

Pieczemy w 180°C przez 20-25 minut do złotego koloru.

Smacznego 🙂

pieczywo słodkie i wytrawne

Kokosowe drożdżówki z porzeczkami

Bardzo smaczne. Kokos i czerwona porzeczka to dobre połączenie. Wgryzając się w bułkę najpierw czuć kwaskowatość porzeczki a potem przychodzi słodki smak wiórków kokosowych. Jak dla mnie mnie lukier całkowicie zbędny – kokos nadaje również słodyczy. Same bułeczki nie są puszyste, ciasto jest dość zbite ale są naprawdę dobre. Spotkały się z dużym uznaniem mojego męża i szwagra a szwagier rzadko jada słodkości ba nawet mój synek malutki wcinał aż mu się uszy trzęsły 🙂 Przepis z bloga Sto kolorów kuchni.

DSC_1720

Składniki : ( na 6 dość sporych drożdżówek )

  • 280 g mąki pszennej ( użyłam tortowej )
  • ok. 90 ml mleka ( zużyłam całe 90 ml )
  • 1 opakowanie drożdży instant ( 7 g )
  • 45 g masła roślinnego
  • 8 łyżeczek cukru ( zalecane jest dodać drugie tyle jeśli owoce są kwaśne )
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/3 szklanki wiórków kokosowych
  • 130 g porzeczki czerwonej

Masło rozpuszczamy i odstawiamy żeby lekko przestygło. Do miski dajemy wszystkie składniki oprócz porzeczek. Całość mieszamy i wyrabiamy aż ciasto będzie gładkie i sprężyste. Proponuję nie ugniatać za długo. Ciasto umieszczamy w naoliwionej misce, przykrywamy ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce do podwojenia objętości. Mi nie urosło jakoś bardzo ale i tak bułeczki były pyszne.

Kiedy ciasto wyrośnie dzielimy je na 6 równych części ( Ja zawsze warzę całą kulę ciasta , następnie dzielę gramy na daną ilość bułeczek i odważam ile mi tam wychodzi g na jedną część. Wtedy wiem, że wszystkie będą takie same. Robienie wałka i cięcie go to nie dla mnie zawsze wychodzą mi różne wielkości 😉 ). Z każdej części ciasta formujemy kulę. Wałkujemy ją na kształt naleśnika mniej więcej.

DSC_1061

Następnie układamy część oczyszczonych porzeczek.

DSC_1063

Zwijamy jak naleśnik.

DSC_1064

Końce podwijamy pod spód jak na zdjęciu.

DSC_1065

Nacinamy nożem, najlepiej z piłką od zewnątrz do środka zostawiając pośrodku łączenie.

DSC_1066

Na koniec wywijamy każde „skrzydełko” rozciętą częścią na zewnątrz.

DSC_1067

Drożdżówki smarujemy z wierzchu mlekiem lub rozbełtanym jajkiem ( u mnie jajko ) i pieczemy w temp. 200°C przez 20 minut. Mimo, że nie odstawiamy do wyrośnięcia ja swoich nie upiekłam od razu bo w tym czasie robiłam jeszcze inne bułki te już nie wyrosły podczas ” leżakowania „.

Po ostudzeniu można polać lukrem. Kabamaiga nie zaleca cytrynowego.

Smacznego 🙂

kokosowe wariacje