domowego wyrobu

Domowy syrop z cebuli i czosnku

Z pewnością wielu z Was zna ten przepis jak i smak. Podawany kiedyś przez nasze babcie czy mamy. Ja lecę dalej z tą tradycją, teraz robię go sobie i mojemu N. kiedy tylko widać pierwsze objawy przeziębienia. Jesień u mnie już na całego, Dni mimo, że słoneczne to chłodne. Trzeba wspomóc się od środka.

Sam przepis jest prosty i szybki do zrobienia. Zawiera składniki, które zazwyczaj każdy ma w domu. I wbrew tym aptecznym nie zawsze smacznym syropom ten jest słodki i naprawdę smaczny. Gorąco polecam, nie tylko na przeziębienia ale codziennie z rana łyżkę czy 2 można sobie zaserwować dla lepszej odporności 🙂

syrop z cebulii

Składniki : 

Nie podaję dokładnej ilości bo każdy zrobi sobie z takiej jakiej będzie sam uważał i jaką ilość składników będzie posiadał. Minimum powinny być dwie warstwy ja zazwyczaj robię z trzech. Na zamieszczonym zdjęciu syrop w trakcie robienia. Miał niecałe 24 godziny, miód u góry nie zdążył się jeszcze rozpuścić.

  • cebula
  • czosnek
  • miód lub cukier ale może być i to i to ( ja użyłam cukru brązowego muscovado )

Cebulę kroimy w krążki. Układamy na dnie słoika, na to przeciskamy dwa ząbki czosnku a na czosnek sypiemy 2 łyżki cukru lub 2 łyżeczki cukru i łyżkę miodu. Można zamiast cukru użyć tylko miodu około czubatej łyżki. Na to znowu kładziemy plastry cebuli, przeciskamy czosnek i znowu cukier lub miód lub to i to. W ten sposób tworzymy 2-3 warstwy.

Odstawiamy w ciepłe miejsce. Najlepiej koło grzejnika jeśli już grzejecie wtedy syrop powstanie w ciągu godziny. Jeśli nie najlepiej w kuchni ale proces tworzenia syropu wydłuży się. Pijemy codziennie po 2 łyżki.

Ja w taki sposób trzymam na blacie w kuchni ok 3 dni. Po tym czasie wyrzucam wszystko i na nowo w czystym słoiku robię kolejny raz. Jeśli zostanie Wam jeszcze syropu najlepiej przelejcie do butelki i przechowujcie w lodówce lub po prostu wypijcie.

Smacznego 🙂

Zwiększamy odporność Domowy wyrób

dania główne

Pieczarkowo-sojowa fantazja

U mnie jesień już pełną parą. Tak więc w mojej kuchni panują coraz bardziej jesienne potrawy. Poniższy przepis jest mocno przeze mnie zmodyfikowany a pochodzi z bardzo starej gazety ” Tina „. W oryginale zawiera mnóstwo rodzajów grzybów. Z braku produktów a z chęci jedzenia dałam więcej pieczarek i dorzuciłam małe kotleciki sojowe. Danie jest bardzo smaczne. Oczywiście zamiast kotletów sojowych możecie użyć grzybów.

 

pieczarkow-sojowa fantazja

Składniki :

  • 400 g pieczarek ( możecie dać więcej )
  • 4 średnie cebule
  • około 125 g gotowych, suchych kotletów sojowych ( można dać mniej )
  • 380 g wędzonego boczku 
  • 3 cebulki dymki
  • 3/4 średniego jabłka
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz
  • tymianek lub inne zioła ( użyłam świeżego kilka gałązek ale możecie zastąpić go łyżeczką suszonego )
  • olej

Do kotletów sojowych :

  • wrzątek
  • kostka rosołowa
  • liść laurowy, ziele angielskie
  • przyprawy : pieprz curry, zioła.
  • jajko
  • bułka tarta
  • olej do smażenia

Do rondla wlewamy wrzątek, wrzucamy kostkę rosołową, pieprz, po pół łyżeczki curry, majeranku, oregano, liść laurowy, kilka ziaren ziela angielskiego i jakie tam przyprawy lubimy. dodajemy suche kotlety sojowe, gotujemy 20 minut na średnim ogniu. Nie przykrywamy rondla pokrywką. Po tym czasie przecedzamy na sicie, odstawiamy żeby odparowały.

Jeśli ktoś kręci głową na samą myśl o użyciu kostki rosołowej, uwierzcie, że z nią kotlety sojowe smakują najlepiej. Przetestowałam kilka wersji ale ta jest najsmaczniejsza.

Boczek kroimy w plastry szerokości około 1-2 cm. przesmażamy na patelni. W tym czasie kroimy cebulę w piórka. Jabłko myjemy, nie obieramy, wycinamy gniazda nasienne, kroimy w dość cienkie plastry ale też bez przesady ( około 3-4 mm ). Żeby nie zciemniały skrapiamy sokiem z cytryny. 

Boczek zciągamy z patelni, układamy na ręczniku kuchennym żeby trochę odsiąkł z nadmiaru tłuszczu. Patelnię przecieramy i rozgrzewamy ok 2 łyżek oleju. Wrzucamy cebule i jabłko. Podsmażamy aż zmiękną. 

Pieczarki obieramy i kroimy w dość spore kawałki. Dokładamy do cebuli, smażymy jakieś 10 minut na niewielkim ogniu. Dosypujemy około łyżeczki tymianku i cebulkę dymkę drobno posiekaną.

Kotlety sojowe maczamy w rozkłóconym jajku ( dodajcie odrobinę soli i pieprzu do jajka ), obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju na złoty kolor. W zależności od tego z jakiego rodzaju kotletów korzystamy tzn. z małych czy dużych. Jeśli z małych zostawiamy je w takiej formie, jeśli zaś z dyżych przecinamy je na mniejsze kawałki. 

Kotlety dorzucamy do reszty warzyw. Jeszcze chwilę podsmażamy aż smaki się połączą. Doprawiamy solą i pieprzem. Po zciągnięciu z ognia skrapiamy sokiem z cytryny do smaku.

* Jeśli będziecie używać kurek wcześniej lekko je obgotujcie.

Smacznego 🙂

Zielnik Kuchenny 2011 Sezon na jałbka 2

zupy

Francuska zupa cebulowa

Zawsze ciekawiło mnie jak ta zupa smakuje. W końcu zdecydowałam się ją zrobić z przepisu Rachel Allen.

Faktycznie jest bardzo smaczna. Mi pasuje na deszczowe, chłodne czy zimowe. Świetnie rozgrzewa, jest bardzo pożywna. Przepis Rachel Allen z książki ” Rachel`s food for living ”

458

Składniki : 

  • 50 g masła
  • 1,25 kg cebuli
  • świeżo mielony pieprz, sól
  • 100 ml wytrawnego białego wina
  • 1,5 litra bulionu

Grzanki :

  • bagietka
  • 1 ząbek czosnku
  • 25 g stopionego masła
  • 125 tartego sera Gruyere ( użyłam zwykłego żółtego )

Cebulę obieramy, przecinamy na pół i siekamy w cienkie piórka. W rondlu rozpuszczamy masło. Dodajemy cebulę, solimy, pieprzymy. Gotujemy na małym ogniu przez 45 minut aż cebula zmięknie i nabierze brązowego koloru ale trzeba pilnować żeby się nie przypiekła i nie spaliła. Pamiętajmy o mieszaniu.

Po tym czasie dodajemy wino, i na średnim ogniu doprowadzamy do wrzenia. Chwile gotujemy żeby alkohol wyparował. Kolejno dodajemy bulion, skręcamy gaz i dalej gotujemy przez 10 minut na małym ogniu.

W tym czasie możemy przygotować grzanki. Nagrzewamy piekarnik. Bagietkę kroimy kromki grubości ok 1 cm. Układamy na blasze. Każdą nacieramy przeciętym czosnkiem ( przeciągamy nim po miąższu ). Następnie smarujemy masłem. Wkładamy na kilka minut do piekarnika aż się lekko zezłocą. Wyjmujemy z piekarnika, obracamy każdą kromkę i posypujemy startym serem. Z powrotem wkładamy do piekarnika do momentu aż ser się rozpuści. Ja sobie uprościłam pracę i potarłam kromki czosnkiem posmarowałam masłem, na to ser i do piekarnika aż się rozpuścił. Takie bagietki można przechowywać kilka dni w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Zupę można już podawać z bagietkami. Ale jest jeszcze jeden wariant, który myślę, że jest nieodzowny przy tej zupie. A mianowicie można podawać ją w tradycyjny sposób.

Korzystając z nagrzanego piekarnika, podkręcamy temperaturę, ma być bardzo gorący. U mnie 220°C. Zupę przelewamy do naczynia żaroodpornego ( nie trzeba, jeśli gotujemy w garnku, który można wstawiać do piekarnika ). Zupę posypujemy serem ( ilość wedle uznania ). Wstawiamy do piecyka i trzymamy do momentu aż ser się rozpuści, pojawią się na nim bąble i lekko zbrązowieje. Podajemy od razu.

Smacznego 🙂

Kuchnie Świata... Od kuchni

pierogi

Oszukane pierogi na waflach

Hmmm nie do końca wiedziałam jak zapowiedzieć to danie bo przyznam się szczerze, że nie znam nazwy. Moja mama kiedyś przyniosła przepis, bardzo nam posmakowały.

Są rewelacyjnie, prawie jak pierogi bo nadzienie w 100 % pierogowe a z wierzchu chrupiąca, złocista skorupka. Szybkie ( nie licząc robienia farszu ) i łatwe w wykonaniu. Więc jeśli nie chce Wam się stać i lepić to warto pokusić się na te, nie pożałujecie 🙂

421

Składniki na farsz : 

  • 1 kg ziemniaków
  • 2-3 średnie cebule
  • 400 g twarogu
  • sól, pieprz

Ziemniaki gotujemy do miękkości, studzimy. Cebule obieramy, tniemy w drobną kostkę, podsmażamy najlepiej na margarynie na złoty kolor. Ostudzone ziemniaki wraz z serem przeciskamy przez praskę. Dodajemy cebulę, doprawiamy solą i pieprzem. Mieszamy aż składniki dobrze się połączą.

Ponad to : 

  • 2 kwadratowe wafle ( andruty )
  • 2-3 jajka
  • bułka tarta
  • sól, pieprz
  • margaryna do smażenia

Cały farsz nakładamy na jednego wafla, równamy. Przykrywamy drugim waflem, lekko dociskamy z góry, żeby cała powierzchnia była w miarę równomierna. Kroimy ostrym nożem na kwadraty, prostokąty, trójkąty czy co tam nam się zamarzy 🙂

Jaja roztrzepujemy, doprawiamy szczyptą soli i pieprzu. Pocięte wafle z farszem obtaczamy w jajku i bułce tartej. Smażymy na niewielkiej ilości dobrze rozgrzanego tłuszczu na złoty kolor z obu stron.

Smacznego 🙂

przetwory

Pikle wielowarzywne

Powstały z ciekawości  zaeksperymentowania jak by smakowały inne warzywa w zalewie musztardowej, to po pierwsze a po drugie świetna kompozycja na imprezki. Niestety dodałam dijon, dobrze jej nie zamieszałam i nie rozpuściła mi się w słoikach ( co widać na zdjęciach ). Dlatego pikle nie wyszły musztardowe ale jak w zwyczajnej zalewie octowej. Nie mniej były rewelacyjne. Czego efektem było ekspresowe zniknięcie ze stołu.

382

Składniki : ( ilość zalewy musicie dostosować do ilości słoików robionych w danej chwili, ja robiłam z 1,5 porcji i wyszły mi na 3 słoiki 500 ml )

Ilości warzyw też nie podaję, każdy użyje tyle ile akurat będzie miał. Podam jedynie co ja dałam.

  • ogórki
  • papryka
  • czosnek
  • cebulki

Zalewa :

  • 4 szklanki wody
  • 1 szklanka octu
  • 1 szklanka cukru
  • 2 łyżeczki soli
  • 2 łyżki musztardy rosyjskiej ( jeśli ktoś woli delikatniejszą wersję proponuję dodać innej łagodnej. Ja użyłam dijon ( patrz wstęp wyżej ) )

Ponad to :

  • ziele angielskie
  • liscie laurowe
  • gorczyca
  • olej ( jeśli do pikli dodajemy paprykę )

Składniki na zalewe umieszaczamy w jednym garnku, zagotowujemy.

Słoiki wyparzamy. Do każdego dajemy liście laurowe, gorczycę i ziele. Warzywa myjemy, układamy ściśle w słoikach. Zalewamy ciepłą zalewą. Na samą górę dajemy 2 łyżki oleju ( tylko jeśli w słoikach znajduje się papryka- zapobiegnie to jej gniciu ). Szczelnie zakręcamy. Pasteryzujemy maksymalnie 10 minut.

Smacznego 🙂

Akcja przetwory 2011

przetwory

Chutney buraczano-imbirowy

Kolejny znakomity chutney z przepisu Nigelli. Gdyby nie okres przegryzania już dawno by go nie było 🙂 Przepis Nigella Lawson ” Nigella Świątecznie ”

392

Składniki : ( na ok 1,5 L )

  • 500 g świeżych buraków ćwikłowych ( użyłam już ugotowanych )
  • 1 kg kwaskowatych jabłek ( nie znalazłam więc dałam słodkawych )
  • 275 g czerwonej cebuli
  • 2,5 cm świeżego imbiru
  • 75 g kandyzowanego imbiru ( przepis na kandyzowany imbir  )
  • 350 g miałkiego jasnego cukru trzcinowego
  • 1 łyżeczka soli
  • 1 łyżeczka mielonego ziela angielskiego
  • 750 ml czerwonego octu winnego

Buraki obieramy, kroimy drobno. Jabłka również obieramy, wycinamy gniazda nasienne i grubo siekamy. Cebulę kroimy w drobną kostkę. Imbir kandyzowany drobno siekamy, świeży zcieramy na tarce. Ja starłam na drobnych oczkach.

Wszystkie składniki wrzucamy do garnka. Mieszamy. Wstawiamy na gaz, zagotowujemy. Gdy zacznie wrzeć zmniejszamy płomień i gotujemy na małym ogniu godzinę. Pamiętając o mieszaniu od czasu do czasu. Kiedy skałdniki rozpadną się na kawałki ( bardziej powinno przypominać mus ), przekładamy do wyparzonych, ciepłych słoików. Szczelnie zakręcamy. Ja dodatkowo pasteryzowałam 15 minut. Powinien sie przegryzać 2 tygodnie.

* Jabłka i buraki nie rozpadły mi sie na mus więc przed końcem gotowania ugniotłam je tłuczkiem do ziemniaków. Dzięki temu był mus z niewielkimi kawałkami jabłek i buraków.

* Szczelnie zamkniętego można przechowywać w ciemnym, chłodnym miejscu do 6 miesięcy. Ja dodatkowo pasteryzowałam więc możliwe, że dłużej. Pewnie tego nie sprawdzę, szybko zniknie 🙂

Smacznego 🙂

Czas na Chutney Akcja przetwory 2011

dania główne

Paszteciki na cieście francuskim

Właściwie to powinny być chyba kapuśniaczki 🙂 Pyszne i w miarę szybkie w porównaniu z tymi na cieście drożdżowym. Jedyny wysiłek to przygotowanie farszu. A jak spodziewamy się większej ilości gości to ciasto francuskie jest tu naprawdę zbawienne. Pomysł na nie zaczęrpnełam od Ewy Wachiwcz, która robiąc ciasto drożdżowe w swoim programie wspomniała, że często robi takie. Tak więc przepis przypisuje jej 🙂

386

Składniki :

  • opakowanie ciasta francuskiego ( około 500 g )
  • około 400 g kiszonej kapusty
  • 350 g pieczarek
  • 3-4 średnie cebule
  • kminek
  • jajo
  • sól, pieprz
  • łyżka masła

Kapustę zalewamy wrzątkiem na 15 minut, kolejno odcedzamy przelewamy zimną wodą. Powtarzamy ten zabieg jeszcze raz, czyli zalewamy wrzatkiem moczymy 15 minut i znowu przelewamy zimną wodą. Ma to na celu pozbycie się kwaskowatości kapusty. Następnie zalewamy ją wodą i gotujemy do miękkości.

W tym czasie na patelni rozpuszczamy masło. Cebulę kroimy w kostkę, podsmażamy na złoty kolor. Pieczarki obieramy, tniemy drobno, wrzucamy do cebuli, dusimy około 10 minut, pamiętając o mieszaniu.

Kiedy kapusta będzie gotowa, odcedzamy ją. Dokładamy cebulę z pieczarkami. Doprawiamy solą i pieprzem. Ja ją jeszcze chwilę przesmażam na patelni. Odstawiamy aby farsz ostygł.

Ciasto francuskie rozwałkowujemy dość cienko ale znowu nie za cienko, żeby podczas rolowania nie rozrywało się.

Ciasto dzielimy na kwadraty o bokach 9 cm lub prostokąty, nieznacznie dłuższe. Na jednym końcu umieszczamy farsz i zwijamy, lekko dociskając przy miejscu sklejenia. Tak postępujemy z resztą. Paszteciki układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia sklejoną krawędzią do dołu.

Smarujemy wierzch roztrzepanym jajkiem i posypujemy kminkiem. Pieczemy w temp. 220°C przez 15-20 minut maksymalnie 25 aż ładnie się zarumienią.

Smacznego 🙂

Ewa Wachowicz - przepisy polskiej miss

dania główne

Szybka zapiekanka na cieście francuskim

Nie macie czasu na gotowanie to ten wariant zapiekanki jest z pewnością dla Was. Mimo, że nie wychodzi duża to 2 osoby dobrze się najadły. Jeśli jesteście łasuchami zróbcie z podwójnej porcji 🙂 Przepis lekko zmodyfikowałam i zmieniłam nazwe ale podpatrzony na blogu Brulion z przepisami.

846

Składniki : ( na 1-2 osoby )

  • około 15 dag wędzonego boczku
  • około 200-250 g ciasta francuskiego
  • 1 spora cebula
  • około 150 g pieczarek
  • 2 garscie startego żółtego sera
  • 3-4 łyżki śmietany
  • gałka muszkatołowa, pieprz

Keksówkę o długości 20 cm wykładamy papierem do pieczenia. Boczek i cebulę kroimy w kostkę, pieczarki w plastry, podsmażamy. Doprawiamy gałką, pieprzem. Ciasto francuskie wykładamy w formie. Smarujemy śmietaną. Rozkładamy boczek, pieczarki i cebulę. Posypujemy serem.

Pieczemy w temp. 180°C przez 15-25 minut.

Smacznego 🙂

845

domowego wyrobu

Paprykarz szczeciński

Przepis jest dla mnie idealny. Prosty, szybki ( nie licząc czasu gotowania ryżu ), i smakuje lepiej niż prawdziwy paprykarz. Od dziś jem tylko ten. Gorąco polecam 🙂 Przepis z bloga Pyszne jedzonko.

385

Składniki : ( wychodzi dość sporo, spokojnie można zrobić z połowy składników )

  • 1 dość spora wędzona makrela ( ja dałam rybkę wedzoną z puszki )
  • 100 g ryżu długoziarnistego
  • 1 cebula
  • 100-200 g koncentratu pomidorowego ( dałam 140 g myślę, że to wystarczająco )
  • słodka papryka w proszku
  • chilli
  • sól, pieprz
  • 3-4 łyżki oliwy
  • szczypta cukru

Makrelę dokładnie obieramy z ości. Ryż gotujemy, studzimy. Na patelni rozgrzewamy oliwę. Cebulę kroimy w drobną kostkę, posmażamy na złoty kolor. Posypujemy sczyptą cukru, dokładamy koncentrat, mieszamy, zdejmujemy z ognia. Ryż z makrelą mieszamy, dokładamy cebulę z koncentratem. Mieszamy, doprawiamy paprykami, solą i pieprzem. Dodajemy 2-3 łyżki oliwy ( ja pominęłam ), dobrze mieszamy.

Paprykarz można przechowywać do 2 tygodni w słoikach w lodówce ale trzeba na wierzch wlać odrobinę oliwy.

Smacznego 🙂

Domowy wyrób

dania główne

Pieczone placki ziemniaczane

Wczoraj było trochę tłuszczyku za to dziś wersja dietetyczna placków ziemniaczanych. Rzadko robię te tradycyjne bo nienawidze stać przy pryskającej patelni. Za to ta wersja jest dla mnie idealna. Nie dość, że nie smaży się ich to dodatkowo nie ociekają tłuszczem. Bardzo smaczne. Ja swoje zrobiłam dość pieprzne a w połączeniu z naturalnym jogurtem smakowały wyśmienicie. Przepis z programu: ” Rewolucje na talerzu „.

394

Składniki : 

  • 1 kg ziemniaków
  • 1 cebula
  • 1 ząbek czosnku
  • garść liści świeżego majernaku ( dałam suszony )
  • 1 małe jajko
  • sól, pieprz
  • olej rzepakowy

Ziemniaki zcieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę i czosnek na drobnych. Dodajemy przyprawy, majeranek, jajko, mieszamy. Blachę wykładamy papierem do pieczenia. Papier smarujemy cienko olejem za pomocą pędzelka. Układamy zgrabne placki ( moje były grubości ok 5 mm ). Z wierzchu znowu smarujemy cieniutko olejem.

Pieczemy w temp. 200°C przez 25 minut. Ja po tym czasie przewróciłam je na drugą stronę i chwilę podpiekłam, żeby sie zrumieniłyz obu.

My jedliśmy z gęstym jogurtem naturalnym, naprawde wybornie smakowały. W oryginale jest niskotłuszczowy jogurt zmieszany z jedną łyżeczką chrzanu, doprawiony solą i pieprzem.

Smacznego 🙂

Jadłodajnia studencka FAT FREE (czyli żegnamy tłuszcz i witamy piękne ciało na wakacje !) Zielnik Kuchenny 2011