muffinki

Muffinki czekoladowe

Cudownie mięciutkie, mocno kakaowo – czekoladowe, puszyste. Idealne na stół Świąteczny. Przepis z bloga Pieczarka Mysia 🙂

1034

Składniki : ( mi wyszło 12 dużych a robiłam w silikonowych foremkach, myślę, że w mniejszych typu foremka wyjdzie ich o wiele więcej )

  • 1 i 2/3 szklanki mąki
  • 1/2 szklanki ciemnego kakao
  • szczypta soli
  • 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżeczka sody
  • 2/3 szklanki cukru
  • 2 łyżki zimnego masła
  • 1/2 średniego jabłka
  • 2 jaja
  • 1/2 łyżeczki aromatu śmietankowego
  • 3/4 – 4/5 szklanki mleka ( więcej mleka dodajemy jeśli ciasto wyjdzie zbyt gęste )
  • 50 g białej czekolady lub groszków czekoladowych
  • 50 g ciemnej czekolady lub groszków czekoladowych

Mąkę z kakao przesiewamy. Dodajemy proszek, sodę, sól, cukier. Mieszamy. Dokładamy zimne masło, całość rozcieramy w dłoniach tak aby powstała bardzo drobna kruszonka.

Jabłko obieramy, wycinamy gniazdo nasienne i drobno siekamy ( ja swoje starłam na tarce o grubych oczkach ). Czekoladę białą i ciemną kroimy na mniejsze kawałki, odkładamy na bok.

W drugiej misce mieszamy jaja, aromat śmietankowy, jabłko, mleko.

Do suchych składników dodajemy mokre. Mieszamy tylko do połączenia się całości. Masę wykładamy do foremek do 2/3 wysokości, nawet można nieco mniej bo rosną wysoko. Ja chciałam zrobić większe muffinki i napakowałam ciasta, które mi po części wypłynęło. Ale muffinki i tak wyszły przepyszne 🙂 Wierzch każdej posypujemy pociętą białą i ciemną czekoladą.

Pieczemy w temp. 180°C przez 20-25 minut do tzw, suchego patyczka

Smacznego 🙂

Blogerzy wspierają Szlachetną Paczkę

serniki

Sernik marmurkowy bez pieczenia

Rzadko robię ciasta na zimno bo jakoś wolę piec, nawet kiedy na dworze bucha żar z nieba ja i tak wolę postać przy kuchence 🙂 Ten sernik skusił mnie swoim wyglądem jak i prostotą wykonania i……białą czekoladą, którą uwielbiam choć wiem, że z czekoladą  ma niewiele wspólnego 🙂 Samo ciasto dla mnie dość słodkie choć dla mojego męża nie tak bardzo. Ja szybko się zasładzam. Nie mniej jest smaczny, efektowny i prosty w przygotowaniu. Przepis z bloga W kuchennym raju.

793

Składniki na spód :

  • 150 g ciasteczek Digestive
  • 50 g masła
  • 25 g czekolady
  • 50 g drobno posiekanych orzechów laskowych (opcjonalnie ) ja użyłam zmielonych

Masło razem z czekoladą topimy ( ja to zrobiłam w mikrofali ). Ciasteczka rozgniatamy najlepiej za pomocą wałka na drobne kawałki.

Ciasteczka mieszamy z orzechami, dodajemy masło z czekoladą, mieszamy aż składniki dobrze się połączą. Do tortownicy o średnicy 20 cm wsypujemy mieszaninę, rozkładamy na całej powierzchni i ugniatamy rękoma mocno je dociskając do dna. Wstawiamy do lodówki.

Składniki na masę serową : 

  • 500 g naturalnego serka śmietankowego ( u mnie quark )
  • 120 g cukru ( 100 g w zupełności wystarcza )
  • 1 łyżka esencji waniliowej lub opakowanie cukru waniliowego
  • 340 g jogurtu bałkańskiego lun greckiego ( lub innego bardzo gęstego )
  • 150 g kremówki
  • 20 g żelatyny
  • 100 ml wrzątku
  • 100 g stopionej białej czekolady
  • 100 g stopionej gorzkiej czekolady

Żelatynę zalewamy wrzątkiem, mieszamy, odstawiamy do ostygnięcia.

Śmietanę kremówkę ubijamy. Osobno ucieramy ser i jogurt  z cukrami. Dodajemy ubitą kremówkę, mieszamy.

Ostudzoną żelatynę ” hartujemy ” czyli dodajemy do niej kilka łyżek masy serowej,mieszamy kolejno całość dodajemy do miski z masą serową. Mieszamy. Dzielimy masę na pół. Do jednej dodajemy stopioną białą czekoladę do drugiej gorzką. Dość szybko ale starannie mieszamy.

Spód wyjmujemy z lodówki. Na nim za pomocą łyżki układamy na przemian masę białą i ciemną. Na koniec całość przemieszać delikatnie patyczkiem np, takim jak do szaszłyków tworząc efekt marmuru. Wstawiamy do lodówki do zastygnięcia. U mnie na całą noc.

Smacznego 🙂

ciasta

Ciasto bounty

Bardzo łatwe w przygotowaniu ciacho. Mega smaczne. Nie przypomina dosłownie smaku batonika bounty ale jest bardzo podobne co więcej tak jak batonik uzależnia. Gorąco polecam !!! Przepis z bloga Moje wypieki.

606

Składniki na biszkopt :

  • 5 jaj
  • 1 niepełna szklanka mąki pszennej
  • pół szklanki cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Oddzielamy białka od żółtek. Białka ubijamy na sztywno. Następnie nie przerywając ubijania dodajemy cukier, żółtka a na koniec mąkę z proszkiem i kakao ( ja mąkę, cukier i kakao przesiałam, wymieszałam razem ). Mieszać na małych obrotach aż składniki dobrze się połączą. Masę przelewamy do blachy o wymiarach 20×35 cm ( u mnie 25×35 ) wcześniej wysmarowanej tłuszczem i wyłożonej papierem do pieczenia.

Pieczemy w temp. 170-180°C przez około 30 minut. Upieczony odstawiamy do ostygnięcia. Można go też nasączyć wodą z aromatem waniliowym ale ja tego nie robiłam.

Masa kokosowa : 

  • 1/2 litra mleka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 20 dag masła
  • 25 dag wiórek kokosowych
  • cukier waniliowy ( 16 g )

Mleko zagotować z cukrami. Kolejno wsypujemy kokos i gotujemy do zgęstnienia masy. Dorota pisze około 20 minut u mnie nastąpiło to szybciej. Masę cały czas mieszałam żeby mi się nie przypaliła, Kokos dość szybko zaabsorbował mleko. Kiedy już zgęstnieje do gorącej masy dodajemy masło i od czasu do czasu mieszając pomagamy mu w rozpuszczeniu. Masę odstawiamy do ostygnięcia a kiedy będzie zimna wykładamy ją na biszkopt. Równamy.

Polewa : 

  • 100 g mlecznej czekolady
  • 100 g gorzkiej czekolady
  • 12,5 dag margaryny

Wszystkie składniki polewy umieszczamy w misce i rozpuszczamy nad kąpielą wodną. Lekko ją przestudziłam, na tyle żeby nie była gorąca. Wylewamy na ciasto, równamy i schładzamy w lodówce, żeby dobrze ciasto się kroiło. Ja swoje wstawiłam na całą noc.

Smacznego 🙂

Wielkanocne Smaki 2

desery

Krem w czekoladzie

Krem ze śmietany kremówki połączony z serem i miodem do tego owoce na wierzchu i czekoladowa miseczka, która również jest do schrupania. Czyż to nie brzmi pysznie ? I takie też jest. Intensywność słodyczy możemy sobie dozować poprzez dodanie więcej miodu do kremu lub zrobienie miseczek z mlecznej czekolady. Ja jednak postawiłam na gorzką, która świetnie komponowała się z nie za słodką masą. Najlepiej zajadać je jak ciastko, żeby móc poczuć jak świetnie komponują się smaki. Przepis ze starego wycinka z gazety ” Chwila dla ciebie”.

592

Składniki : ( na 4 małe porcje. Ja zrobiłam z podwójnej ilości krem i zrobiłam 2 duże porcje )

  • 15 dag czekolady deserowej lub gorzkiej ( u mnie gorzka )
  • 3 duże brzoskwinie (mogą być z puszki, zużyłam 2 połówki)
  • 7 łyżek śmietany kremówki
  • 7 dag twarożku śmietankowego ( u mnie quark )
  • łyżka płynnego miodu ( dałam na oko żeby nie było za słodkie)

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Brzoskwinie z zalewy odsączamy na sicie.

Miseczki zrobiłam inaczej niż w przepisie, a mianowicie metodą  ” czekoladkową „. Użyłam w tym celu silikonowych foremek do muffin. Smarowałam je od wewnątrz warstwą czekolady po czym wkładałam do lodówki żeby zastygła. Tą czynność powtórzyłam kilka razy aż uzyskałam ” mocną ” miseczkę czekoladową. Warstw czekolady nałożyłam około 6-7.

W gazecie napisane jest żeby zrobić je tak : cyt ” Cztery płaskie gładkie miseczki posmarować masłem. Spód i brzegi miseczek oblać cienką warstwą czekolady.Kiedy zastygnie polać jeszcze jedną warstwą czekolady. Gdy masa całkowicie zastygnie, ostrożnie wyjąć czekoladowe foremki z miseczek.”

Śmietanę kremówkę lekko ubijamy. Kolejno dodajemy twarożek i miód. Dalej ubijamy aż powstanie gęsty krem ( ja jak już wcześniej pisałam krem zrobiłam z podwójnej ilości składników. Z ilości podanej wyżej wychodzi go dość mało )

Krem przekładamy do rękawa cukierniczego lub szprycy. Napełniamy nim czekoladowe miseczki, wierzch dekorujemy kawałkami brzoskwini.

Smacznego 🙂

Wielkanocne Smaki 2

pralinki,czekoladki

Trufle a`la białe michałki

Nie wiem czy smakiem przypominają białe michałki, bo michałków tych jeszcze nie jadłam. Ale na pewno warto je zrobić bo są bardzo, bardzo smaczne wręcz ciśnie mi się na usta pyszne. Najlepiej smakują na drugi dzień, kiedy poleżą, skruszeją. Już tak wybiegając w przyszłość na pewno świetnie się nadają na jadalne prezenty Świąteczne i na pewno nie powstydziłabym się ich położyć na stół Wigilijny. Bo oprócz ciast robię też praliny, trufle. Gorąco polecam !!!! Przepis z bloga Piekielna kuchnia Anety 🙂

fr

Składniki : ( Proporcję podaje w całości. Natomiast ja robiłam z połowy składników i wyszło mi ok 50 trufli wielkości jak na 2 niewielkie kęsy lub jeden większy 😉 )

  • 150 g białej czekolady
  • 3/4 szklanki mleka
  • 50 g masła
  • opakowanie cukru waniliowego ( 16 g )
  • 3 szklanki mleka w proszku
  • 100 g pokruszonych herbatników
  • 1 szklanka pokrojonych orzechów włoskich ( Ja swoje zmieliłam na pył blenderem )

Mleko w proszku przesiewamy. Cukier waniliowy, masło i zwykłe mleko podgrzewamy (Ja robiłam to do momentu aż cukier się rozpuścił a mleko było dość ciepłe ). Czekoladę umieszczamy nad kąpielą wodną, rozpuszczamy. Kiedy mleko z cukrem będzie już gotowe zdejmujemy z ognia, dodajemy partiami mleko w proszku cały czas miksując aby składniki dobrze się połączyły i nie było grudek. Kolejno dodajemy stopioną ciepłą czekoladę, również porcjami nie przestając miksować. Na koniec dodajemy orzechy, mieszamy. Odstawiamy aż masa wystygnie ( u mnie dość szybko to nastąpiło ). Gdy będzie już chłodna dodajemy pokruszone herbatniki ( u mnie prawie, że na pył pokruszone, robiłam to wałkiem kuchennym ). Wkładamy do lodówki, żeby masa stwardniała. Ja nie musiałam bo masa była dość gęsta i od razu nadawała się do formowania. Z gotowej masy formujemy kuleczki wielkości orzecha włoskiego.

Trufli nie przechowywałam w lodówce, stały na stole w pokoju pod przykryciem. I tak jak pisałam wcześniej we wstępie. Najlepiej smakują na drugi dzień jak skruszeją.

Smacznego 🙂

Wigilia - zapraszamy do stołu

napoje,alkohole

Frappuccino orzechowe

Wzrokiem szybko przeleciałam po składnikach i już wiedziałam, że to coś dla mnie. Przepyszne frappuccino. Specjalnie dla tej kawki zrobiłam syrop czekoladowy, który zaprezentowałam wczoraj. Polecam bardzo, bardzo 🙂 Przepis z tej stronki.

456

Składniki : ( na dwie kawy )

  • filiżanka mocnej kawy
  • 2 kulki lodów śmietankowych ( dałam waniliowe )
  • kilka kostek lodu
  • woda niegazowana ( pominęłam , dałam więcej mleka )
  • mleko
  • 2 kostki czekolady ( pominęłam, moja była już wystarczająco słodka )
  • garstka mielonych orzechów ( u mnie laskowe, mogą być włoskie, migdały )
  • 2 łyżki adwokatu lub likieru kawowego ( można pominąć ale myślę, że warto dodać, bo alkohol dodaje głębi tej kawce. U mnie adwokat )
  • 3 łyżeczki cukru
  • sos o smaku tiramisu, czekoladowy lub orzechowy
  • bita śmietana
  • kakao do dekoracji

Do blendera wlewamy kawę, niedużą ilością mleka i wody( dałam mleka na oko, jakieś pół szklanki na porcję ). Dodajemy 3 łyżeczki cukru, sos czekoladowy, tiramisu lub orzechowy ( U mnie około 2 łyżek ), zmielone orzechy, alkohol, startą czekoladę. Dokładamy również kostki lodu ( dodałam je w całości po zmiksowaniu ). Całość miksujemy. Próbujemy czy jest dobrze dosłodzona. Jak mało dosładzamy jak za dużo dolewamy mleka i wody.

Gotową kawę przelewamy do wysokich szklanek. Dekorujemy bitą śmietaną i posypujemy kakao 🙂

Smacznego 🙂

Akcja lodowa 2011  Letnie Orzeźwienie Ekspresowo w kuchni

przetwory

Śliwki w czekoladzie

Rok temu chciałam je zrobić ale czasu nie starczyło a jak już był to śliwki znikły ze sklepowych półek. Dlatego nadrabiam w tym roku. Konfitura naprawdę bardzo smaczna ale dla wielbicieli śliwkowych przetworów. Przepis z bloga Bea w kuchni.

Składniki : 

  • 2,5 kg wypestkowanych dojrzałych śliwek węgierek
  • 700-800 g cukru zależy jak bardzo dojrzałe są śliwki
  • 2 opakowania cukru z wanilią lub laska wanilii nacięta
  • 50-100 g kakao
  • 1 tabliczka ( 100 g ) czekolady : gorzkiej lub deserowej

Śliwki wrzucamy do garnka. Wstawiamy na średni gaz. Czekamy aż puszczą soki i trochę się rozgotują. Kiedy uznamy, że już są dobre ( u mnie po ok 15 minutach ) miksujemy blenderem. Dodajemy cukry ( lub cukier i laskę wanilii ). Smażymy do uzyskania odpowiedniej koncystencji ( taka jaka nam najlepiej odpowiada ). Kolejno dodajemy ale na sam konic czekoladę i kakao. Chwilęg otujemy. Przekładamy do wcześniej wyparzonych słoików. Pasteryzujemy 15 minut.

* Śliwki można najpierw zmielić w maszynce do mięsa lub zblenderować a potem dopiero smażyć.

Smacznego 🙂

Owocowe szaleństwo Akcja przetwory 2011  Akcja Śliwka 2011

ciasteczka

Amerykańskie ciasteczka

Jedne ze smaczniejszych ciasteczek na jakie posiadam przepis. Smakiem przypominają pieguski. Łatwo i szybko się je robi a jeszcze szybciej znikają. Chyba te ciastka robię najczęściej. Takie moje pewniaki 🙂 Przepis ze strony o2 przepisy.

201842 (1)-001

Składniki : ( wychodzi ponad 30 ciasteczek w zależności jakiej wielkości zrobimy )

  • 1,5 szklanki mąki
  • 1 duże jajo ( ewentualnie 2 małe w zależności od konsystencji )
  • 1/2 szklanki brązowego cukru ( dałam 100 g )
  • 1 torebka ( 16 g ) cukru waniliowego
  • 1 łyżeczka esencji waniliowej
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1/3 kostki masła
  • opakowanie kropelek czekoladowych lub jedna tabliczka czekolady lub 2 paczki M&m`s ( u mnie pół na pół biała i mleczna czekolada lub gorzka i mleczna )

Masło roztapiamy, odstawiamy. Czekoladę siekamy na drobne kawałki.

W jednej misce łączymy wszystkie suche składniki oprócz czekolady. W drugiej mokre. Następnie łączymy obie zawartości misek w jednolitą masę. Powinna być ciut rzadsza niż budyń. Moja tym razem była bardziej zwarta. Za każdym razem wychodzi mi inna konsystencja a to wina wielkości jajek. Jednak nie ma się co przejmować bo ciasteczka i tak wyjdą pyszne ( jednak masa nie może się lać jak mleko 😉 ).

Na koniec dodajemy czekoladę, mieszamy. Nakładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia w dość sporych odległościach. Ja lepiłam kulki mniejsze niż orzechy włoskie. Jeśli masa nie da się łatwo lepić nakładajcie łyżką. Jeśli masa wyjdzie dość luźniejsza uważajcie bo znacznie urosną podczas pieczenia. Pieczemy w 180°C przez 8 minut. Uwaga łatwo się przypalają więc pilnujcie.

Po wyjęciu z piekarnika pozostawiamy na blasze do przestygnięcia bo będą bardzo miękkie. W miarę stygnięcia stwardnieją.

* Moja uwaga jeśli dodajecie więcej niż jedno jajko dodajcie je partiami czyli najpierw jedno i dobrze wymieszajcie masę. Jeśli będzie za gęsta dopiero wtedy dajcie drugie.

Smacznego 🙂

Ekspresowo w kuchni Ciasteczka tu i tam!

pralinki,czekoladki

Czekoladowe kwiatki

Drugie w moim dorobku czekoladki, tylko bez nadzienia. Bardzo smaczne, proste w wykonaniu i ślicznie się prezentują. Idealne na podarunek 🙂 Przepis z tej stronki.

xx

Składniki :

  • 170 g mlecznej czekolady
  • 90 g białej czekolady

Mleczną czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej. Do silikonowych foremek ( mogą to być dowolne kształty ) nakładamy około 5 ml ( odmierzałam małymi miarkami ) mlecznej czekolady. Wstawiamy do lodówki. Czekamy aż zastygnie. Gdy czekolada stężeje, tą samą metodą co wcześniej czyli w kąpieli wodnej rozpuszczamy białą czekoladę. Nakładamy jej około 3 ml. Z powrotem do lodówki w celu zastygnięcia. Na koniec znowu rozpuszczamy mleczną i uzupełniamy foremki do końca. Wstawiamy do lodówki. Gdy dobrze się zastygnie a najlepiej na drugi dzień, delikatnie wyjmujemy czekoladki z foremek.

Smacznego 🙂

pralinki,czekoladki

Czekoladki z nadzieniem pomarańczowym

Moje pierwsze czekoladki. Przyznam się, że trochę pozazdrościłam Wam waszych i postanowiłam spróbować swoich sił i wyprodukować 😉 Ku mojemu zaskoczeniu wcale nie są trudne do wykonania, zajmują trochę czasu ale naprawdę warto 🙂

Warto też wspomnieć o nadzieniu bo jest niebiańskie. Idealnie dobrane składniki i to co lubię – nuta pomarańcza. Pycha !!!! 😀 Czekoladki pojechały jako prezenty jadalne 🙂 Przepis znaleziony u Kaczuchy  🙂 na blogu Słodkie rozmyślania.

xxx

Składniki :

  • ok 300 g gorzkiej czekolady ( dałam mleczną, część zrobiłam też z białej czekolady )

Czekoladę rozpuszczamy nad kąpielą wodną lub w mikrofali. Można rozpuścićc ałą na raz lub partiami. Pędzelniem nanosimy warstwę czekolady na każdą silikonową foremkę. Wkładamy do lodówki. Po zastygnieciu proces ten powtarzamy jeszcze parę razy aż powstanie mocna ścianka czekoladki.

Nadzienie :

  • 150 ml kremówki
  • 150 g mlecznej czekolady
  • skórka otarta z 2 cytryn ( dałam skórkę z pomarańcza i limonki )
  • sok z 1 pomarańcza

Wyżej wymienione składniki umieszczamy w misce. Miskę stawiamy nad kąpielą wodną, od czasu do czasu mieszamy i czekamy aż czekolada się rozpuści a składniki ładnie się połączą.

Nadzienie odstawiamy, kiedy się ochłodzi wkładamy do lodówki i schładzamy.

Wyciągamy foremki z zastygniętą podstawą do czekoladek. Napełniamy nadzieniem. Na chwilę wkładamy do lodówki. W tym czasie rozpuszczamy resztę czekolady. Nakładamy ostatnią „zamykającą” warstwę czekolady. Tak aby ładnie pokryła całą górę. Znowu wkładamy do lodówki. Najlepiej, żeby leżało sobie całą noc. Dobrze schłodzone wyciągamy delikatnie z foremek. Najlepiej wyjmować je mając na ręce rękawiczkę lub jak ja woreczek aby ślady palców nie odciskały się na czekoladkach.

* Moja uwaga : Jeśli wyjmiecie z foremki i odpadnie kawałek ścianki nie panikujcie. Wstawcie do lodówki. Nad kąpielą wodną rozpuście odrobinę wcześniej użytej czekolady i za pomocą pędzelka uzupełnijcie ten brak w foremce. Następnie włóżcie z powrotem czekoladkę, dociźnijcie delikatnie i schłodźcie z powrotem w lodówce 🙂

Smacznego 🙂