dania główne

Hiszpańska pizza z chorizo

Bardzo smaczna pizza, jedna z lepszych jakie jadłam. Spód chrupki w środku puszysty. Przepis z książki ” Kuchnia hiszpańska” wydawnictwa Olesiejuk

Dziękuję również za nominację do Versatile Blogger Award przez autorkę bloga Kulinarna Ja. Zabawy dalej nie pociągnę bo brakuje mi ostatnio czasu a wpisy robię na chybcika jedną ręką pisząc a drugą kołysząc wózek z moim małym skarbem 🙂 Jednak bardzo dziękuję jest mi bardzo miło 🙂

830

Składniki na spód :

  • 20 g świeżych drożdży ( użyłam 7 g suchych )
  • 250 g uniwersalnej mąki + do podsypania
  • 225 letniej wody
  • 50 ml oliwy
  • szczypta soli

Jeśli używamy świeżych drożdży : w misce mieszamy drożdże z 50 g mąki i wodą. Odstwiamy na 10 minut. Po tym czasie łączymy z pozostałymi składnikami i za pomocą miksera mieszamy przez 5 -10 minut. Przykryć ściereczką i pozostawić w ciepłym miejscu do podwojenia objętości.

Jeśli używamy suchych drożdży : Wszystkie składniki na spód zmieszałam i wyrobiłam ciasto ręcznie. Ciasto się dość kleiło ale nie dosypywałam mąki tylko natłuściłam miskę oliwą, przełożyłam ciasto i pozostawiłam do wyrośnięcia.

Nadzienie : 

  • 6 pomidorów pokrojonych w plastry ( zdecydowanie za dużo zużyłam 2 średnie na okrąg o śr. 21 cm)
  • 2 cebule drobno poszatkowane
  • 12 czarnych oliwek ( nie lubię więc pominęłam )
  • 4 plasterki szybki serrano ( pominęłam chorizo zupełnie wystarczy )
  • 10 plasterków kiełbasy chorizo
  • 2 łyżki posiekanych świeżych ziół ( użyłam suszonych : bazylii, estraonu, majeranku, czosnku granulowanego )
  • 55 g mozzarelli pokrojonych w cienkie plastry
  • oliwa
  • pieprz , sól

Kiedy spód na pizze wyrośnie piekarnik rozgrzewamy do 220°C i wstawiamy do niego pustą blachę. Stolnicę posypujemy mąką formujemy z ciasta koło o średnicy około 28-30 cm ( u mnie 21 cm ) z lekko podniesionymi bokami. Ja ciastem wyłożyłam spód formy od tortownicy.

Na cieście układamy pomidory, solimy, pieprzymy. Na to kładziemy cebulę, oliwki, chorizo,szynkę. Znowu doprawiamy solą i pieprzem, sypiemy po wierzchu zioła. Na konic rozkładamy ser i skrapiamy oliwą.

Pizze przenosimy ostrożnie na rozgrzaną blachę i pieczemy 30 minut aż brzegi ciasta zezłocą się.

Smacznego 🙂

Zielnik Kuchenny 2012

zupy

Bulion warzywny Gordona Ramsaya

Długo szukałam przepisu na idealny ( oczywiście dla mnie ) bulion warzywny. Aż w końcu znalazłam go na blogu Moniki Słodkie słone. Bulion jest mocno aromatyczny, pyszny. Nawet osiąga lekki kolor żółtawy, bez dodawania kurkumy, myślę,że jest to zasługa cebuli. Monika u siebie pisze, że wychodzi dość słodkawy. Jednak mój taki nie jest – to zależy jakiej odmiany użyjecie marchwi. Naprawdę warto zrobić. Ja robię go raz w tygodniu w wielkim garze. Część wykorzystuję od razu część wstawiam do lodówki na potem. Oczywiście czysty bulion bez warzyw i ziół. Tak stać może do 5 dni.

805001

Składniki :

  • 3 duże cebule ( użyłam 6 małych )
  • 1 por posiekany ( u mnie spory pęczek liści pora )
  • 2 łodygi selera naciowego
  • 6 marchewek
  • 1 główka czosnku
  • 1 łyżeczka ziaren pieprzu
  • 1 liść laurowy
  • kilka gałązek tymianku, kolendry, estragonu, bazylii, pietruszki ( u mnie kolendra i pietruszka bo reszty nie miałam ale jak tylko dostanę w sklepie na pewno dodam )
  • 200 ml wytrawnego wina ( tak jak Monika również pominęłam chociaż może kiedyś się skuszę z ciekawości )
  • dodatkowo dodałam korzeń pietruszki

Do dość sporego garnka ( u mnie 4 L ) wkładamy posiekany seler, również posiekane marchewki, przecięty na pół czosnek, pieprz, liść laurowy. Ja od razu wrzuciłam również kolendrę i nać pietruszki z korzeniem. Zalewamy wodą aby je zakryła – około 2 litrów ( szczerze to nigdy nie odmierzam wody, najpierw wlewam ją do gara a potem dodaję warzywa i całą resztę ). Gotujemy 20 minut. Po tym czasie zestawiamy z ognia, dodajemy wino i zioła.Odstawiamy aż ostygnie.

Odcedzony od warzyw i ziół przechowujemy w lodówce do 5 dni. Można zamrażać. Po zamrożeniu zużyć w ciągu 3 miesięcy.

Smacznego 🙂

Zielnik Kuchenny 2012

dania główne

Leczo

W każdym domu jest inny przepis na tą potrawę. Ja sama miałam okazję jeść ją w najróżniejszych postaciach, z najróżniejszymi dodatkami, nawet ryżem. Jednak zawsze robię leczo tak jak zostałam nauczona w domu choć czasem dorzucam też coś od siebie w zależności co mam do wykorzystania. To mi najbardziej smakuje. Według mnie sekretem dobrego leczo jest czas jego robienia. Bez pospiechu, co najmniej 45 minut musi spędzić na ogniu a każde warzywko, mięsko itp. powinny mieć swój czas na poduszenie się.

1DSC_0149

Składniki : ( ok. 4 – 5 porcji )

  • 2 średnie cukinie
  • 4-5 pętek kiełbasy ( śląska, zwyczajna nawet może być parówka )
  • 5 średnich cebul
  • 2 papryki
  • 4-5 pomidorów ( o tej porze korzystam z puszkowych, jedna puszka około 480 g )
  • jeśli mam dodaje pieczarki ( około 250 g ) a w sezonie fasolkę szparagową już ugotowaną ( ilość dowolna )
  • 3-4 ząbki czosnku
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • po łyżeczce oregano, ziół prowansalskich, świeżej natki pietruszki ( co lubicie, można nie dodawać ziół )
  • sól, pieprz, słodka papryka, pieprz cayenne
  • olej do smażenia

W dość sporym garnku rozgrzewamy olej ( nalewamy go tyle żeby przykrył dno, podczas smażenia jeśli warzywa zaczną przywierać można dodać więcej ).

Kiełbasę kroimy w niewielką kostkę podsmażamy aż ładnie zacznie się rumienić. W tym czasie obieramy i kroimy w piórka cebulę. Dodajemy do kiełbasy, mieszamy. Kolejno siekamy w paski ( nie za grube ) paprykę, jeśli jest duża można je jeszcze poprzecinać na pół. Dodajemy ja w momencie kiedy cebula jest już miękka, mieszamy. Przykrywamy garnek pokrywką, żeby całość zaczynała się dusić a sok z warzyw pozostał w garnku. Jeśli używamy pieczarek to dodajemy je w tym momencie pokrojone w talarki. Następnie kroimy w niewielką kostkę cukinie. Jeśli jest młoda kroimy jak leci, nie trzeba obierać ze skórki. Znowu jeśli jest już starsza obieramy ze skórki i wyciągamy gniazda nasienne. Dodajemy do garnka, mieszamy, przykrywamy i dalej dusimy. Dusimy do momentu aż cukinia będzie miękka.

Pamiętajcie również o przemieszaniu całości co jakiś czas.

Na koniec dorzucamy drobno posiekany czosnek, pomidory pokrojone byle jak ( jeśli używamy świeżych uprzednio ściągamy skórkę ) i jeśli dysponujemy ugotowaną fasolkę szparagową. Dodajemy koncentrat, dobrze mieszamy. Doprawiamy ziołami i przyprawami w międzyczasie próbując czy nie przesadziliśmy 😉 Pamiętajcie, że jak trochę postoi przegryzie się i może być pikantny więc jeśli nie podajecie go od razu lepiej go nie doprawić za mocno a przyprawić jeszcze przed samym podaniem. Wszystko dusimy jeszcze około 10 minut.

Smacznego 🙂

pasty,sosy,dipy

sos pieczarkowy

Obiecany wczoraj sos, który podałam z kaszą gryczaną ale pasuje do wielu, wielu dań jak ziemniaki, ryż, kasze. Prosty, szybki w przygotowaniu i bardzo smaczny 🙂 Przepis znalazłam tutaj

Składniki : 

  • 200 g pieczarek
  • 1 średnia cebula
  • 1/2 kubeczka słodkiej śmietanki 12 % ( ja dałam 200ml )
  • łyżka masła
  • łyżeczka mąki
  • sól, pieprz
  • ewentualnie bulion lub pół kostki rosołowej rozpuszczonej w 1/2 szklanki wody

Pieczarki obieramy kroimy dowolnie ( u mnie w talarki ). Na maśle podsmażamy pokrojoną w kostkę cebulę, gdy zmięknie i zacznie robić się rumiana dokładamy pieczarki. Dusimy do momentu aż woda z nich wyparuje. Mąkę mieszamy ze śmietaną tak żeby nie było grudek. Wlewamy wszystko na patelnię, mieszamy. Zagotowujemy, doprawiamy solą i pieprzem. Jeśli chcemy żeby sos był rzadszy dolewamy nieco bulionu ale nie za dużo. Najlepiej stopniowo żeby kontrolować gęstość sosu.

Smacznego 🙂

pasty,sosy,dipy

Ekspresowy sos pomidorowy

Bardzo smaczny, szybki, prosty. Idealny gdy nie macie dużo czasu na szykowanie obiadu. Wystarczy ugotować makaron i obiad gotowy. Szczerze polecam. Przepis z bloga Sisters`Cooking.

Składniki : 

  • 500 ml pasty pomidorowej
  • 1 mała cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • po pół łyżeczki każdego z ziół : oregano, majeranku, bazylii
  • oliwa
  • łyżeczka octu balsamicznego
  • łyżka masła
  • 1/2 łyżeczki cukru
  • sól, pieprz
  • u mnie dodatkowo papryka słodka i pieprz cayenne

Cebulę i czosnek kroimy w dość drobną kostkę. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy pokrojone warzywa i podsmażamy aż zmiękną. Po tym czasie dodajemy pastę pomidorową, zioła, cukier, sól i pieprz. Doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy około 10 minut. Następnie dodajemy ocet, masło, i dodatkowo jeśli jest taka potrzeba nasze ulubione przyprawy ( u mnie papryki ). Gotujemy jeszcze około 1minuty i gotowe.

Bazylia może być świeża, wtedy dodajemy ją pociętą w tym samym momencie co masło i ocet.

Smacznego 🙂

Domowy wyrób

zupy

kartoflanka berlińska

Jedna z najlepszych kartoflanek jakie jadłam do tej pory. Sycąca, rozgrzewająca idealna na zimę. Łatwa w przygotowaniu. Przepis z gazetki ” Przyślij przepis ” nr 5/2009.

Składniki : 

  • 1/2 kg ziemniaków
  • 20 dag wędzonego boczku ze skórą ( ja użyłam tylko skóry do wywaru )
  • 2-3 cebule
  • łyżka majeranku
  • marchew
  • kawałek selera
  • por ( biała część )
  • 4-5 szklanek bulionu
  • sól, pieprz
  • łyżka oleju
  • natka pietruszki

Cebulę, ziemniaki kroimy w kostkę. W rondlu rozgrzewamy oliwę na, którą wrzucamy cebulę, podsmażamy. Kolejno dokładamy ziemniaki, które również chwilkę smażymy aż lekko zmiękną. Następnie wkładamy skórę z boczku oraz pokrojoną w kostkę marchew, seler i w pół talarki pora. Wlewamy bulion, zagotowujemy.  Dosypujemy majeranek, sól, pieprz. Gotujemy około 30 minut aż warzywa będą miękkie.

Po tym czasie skórę z boczku wyjmujemy, a całość miksujemy na gładki krem. Ewentualnie jeszcze doprawiamy. Podajemy ze zrumienionym, pokrojonym w kostkę boczkiem, grzankami i natką pietruszki.

Smacznego 🙂

dania główne

Krokiety z pieczarkami i serem

Druga propozycja krokietów tylko tym razem szybsza w przygotowaniu i myślę, że smaczniejsza.  Uwielbiam to połączenie 🙂 Przepis z bloga Co do gara ?

2015_67

Składniki : ( składniki na 4-5 naleśników. Ja robiłam z podwójnej porcji i najedliśmy się ( 2 osoby ) do syta ba nawet zostało )

  • ciasto naleśnikowe
  • 50 dag pieczarek
  • 1 cebula
  • natka pietruszki ( dałam garścćna podwójną porcję)
  • 70 g żółtego sera
  • jajko
  • sól, pieprz
  • bułka tarta
  • olej do smażenia
  • 1 łyżka masła

Z ciasta naleśnikowego smażymy cienkie naleśniki, najlepiej blade nie przypieczone. Odstawiamy do ostygnięcia.

Farsz : pieczarki obieramy z wierzchniej skórki ( wiem, że dużo osób tego nie robi ja robię ) i ścieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę kroimy w drobną kostkę, natkę szatkujemy. Na patelnię wrzucamy pieczarki, lekko solimy i pieprzymy. Pozostawiamy do momentu aż puszczą sok i woda trochę odparuje. Kolejno dodajemy łyżkę masła i dokładamy cebulę. Smażymy aż cebula zmięknie. Gotowe pieczarki odstawiamy żeby przestygły.

Ser kroimy w dosc drobną kostkę.

Kiedy pieczarki przestygną dokładamy do nich ser i natkę pietruszki. Mieszamy, ewentualnie doprawiamy. Gotowy farsz rozkładamy równo na naleśnikach. Naleśnik zwijamy w taki sam sposób jak gołąbki. Do środka zwijamy brzegi i rolujemy od siebie. Tak przygotowane krokiety obtaczamy w jajku z odrobiną pieprzu i soli, następnie w bułce tartej. Smażymy na złoty kolor ze wszystkich stron.

Smacznego 🙂

2015_60

domowego wyrobu

Domowy syrop z cebuli i czosnku

Z pewnością wielu z Was zna ten przepis jak i smak. Podawany kiedyś przez nasze babcie czy mamy. Ja lecę dalej z tą tradycją, teraz robię go sobie i mojemu N. kiedy tylko widać pierwsze objawy przeziębienia. Jesień u mnie już na całego, Dni mimo, że słoneczne to chłodne. Trzeba wspomóc się od środka.

Sam przepis jest prosty i szybki do zrobienia. Zawiera składniki, które zazwyczaj każdy ma w domu. I wbrew tym aptecznym nie zawsze smacznym syropom ten jest słodki i naprawdę smaczny. Gorąco polecam, nie tylko na przeziębienia ale codziennie z rana łyżkę czy 2 można sobie zaserwować dla lepszej odporności 🙂

syrop z cebulii

Składniki : 

Nie podaję dokładnej ilości bo każdy zrobi sobie z takiej jakiej będzie sam uważał i jaką ilość składników będzie posiadał. Minimum powinny być dwie warstwy ja zazwyczaj robię z trzech. Na zamieszczonym zdjęciu syrop w trakcie robienia. Miał niecałe 24 godziny, miód u góry nie zdążył się jeszcze rozpuścić.

  • cebula
  • czosnek
  • miód lub cukier ale może być i to i to ( ja użyłam cukru brązowego muscovado )

Cebulę kroimy w krążki. Układamy na dnie słoika, na to przeciskamy dwa ząbki czosnku a na czosnek sypiemy 2 łyżki cukru lub 2 łyżeczki cukru i łyżkę miodu. Można zamiast cukru użyć tylko miodu około czubatej łyżki. Na to znowu kładziemy plastry cebuli, przeciskamy czosnek i znowu cukier lub miód lub to i to. W ten sposób tworzymy 2-3 warstwy.

Odstawiamy w ciepłe miejsce. Najlepiej koło grzejnika jeśli już grzejecie wtedy syrop powstanie w ciągu godziny. Jeśli nie najlepiej w kuchni ale proces tworzenia syropu wydłuży się. Pijemy codziennie po 2 łyżki.

Ja w taki sposób trzymam na blacie w kuchni ok 3 dni. Po tym czasie wyrzucam wszystko i na nowo w czystym słoiku robię kolejny raz. Jeśli zostanie Wam jeszcze syropu najlepiej przelejcie do butelki i przechowujcie w lodówce lub po prostu wypijcie.

Smacznego 🙂

Zwiększamy odporność Domowy wyrób

dania główne

Pieczarkowo-sojowa fantazja

U mnie jesień już pełną parą. Tak więc w mojej kuchni panują coraz bardziej jesienne potrawy. Poniższy przepis jest mocno przeze mnie zmodyfikowany a pochodzi z bardzo starej gazety ” Tina „. W oryginale zawiera mnóstwo rodzajów grzybów. Z braku produktów a z chęci jedzenia dałam więcej pieczarek i dorzuciłam małe kotleciki sojowe. Danie jest bardzo smaczne. Oczywiście zamiast kotletów sojowych możecie użyć grzybów.

 

pieczarkow-sojowa fantazja

Składniki :

  • 400 g pieczarek ( możecie dać więcej )
  • 4 średnie cebule
  • około 125 g gotowych, suchych kotletów sojowych ( można dać mniej )
  • 380 g wędzonego boczku 
  • 3 cebulki dymki
  • 3/4 średniego jabłka
  • sok z cytryny
  • sól, pieprz
  • tymianek lub inne zioła ( użyłam świeżego kilka gałązek ale możecie zastąpić go łyżeczką suszonego )
  • olej

Do kotletów sojowych :

  • wrzątek
  • kostka rosołowa
  • liść laurowy, ziele angielskie
  • przyprawy : pieprz curry, zioła.
  • jajko
  • bułka tarta
  • olej do smażenia

Do rondla wlewamy wrzątek, wrzucamy kostkę rosołową, pieprz, po pół łyżeczki curry, majeranku, oregano, liść laurowy, kilka ziaren ziela angielskiego i jakie tam przyprawy lubimy. dodajemy suche kotlety sojowe, gotujemy 20 minut na średnim ogniu. Nie przykrywamy rondla pokrywką. Po tym czasie przecedzamy na sicie, odstawiamy żeby odparowały.

Jeśli ktoś kręci głową na samą myśl o użyciu kostki rosołowej, uwierzcie, że z nią kotlety sojowe smakują najlepiej. Przetestowałam kilka wersji ale ta jest najsmaczniejsza.

Boczek kroimy w plastry szerokości około 1-2 cm. przesmażamy na patelni. W tym czasie kroimy cebulę w piórka. Jabłko myjemy, nie obieramy, wycinamy gniazda nasienne, kroimy w dość cienkie plastry ale też bez przesady ( około 3-4 mm ). Żeby nie zciemniały skrapiamy sokiem z cytryny. 

Boczek zciągamy z patelni, układamy na ręczniku kuchennym żeby trochę odsiąkł z nadmiaru tłuszczu. Patelnię przecieramy i rozgrzewamy ok 2 łyżek oleju. Wrzucamy cebule i jabłko. Podsmażamy aż zmiękną. 

Pieczarki obieramy i kroimy w dość spore kawałki. Dokładamy do cebuli, smażymy jakieś 10 minut na niewielkim ogniu. Dosypujemy około łyżeczki tymianku i cebulkę dymkę drobno posiekaną.

Kotlety sojowe maczamy w rozkłóconym jajku ( dodajcie odrobinę soli i pieprzu do jajka ), obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju na złoty kolor. W zależności od tego z jakiego rodzaju kotletów korzystamy tzn. z małych czy dużych. Jeśli z małych zostawiamy je w takiej formie, jeśli zaś z dyżych przecinamy je na mniejsze kawałki. 

Kotlety dorzucamy do reszty warzyw. Jeszcze chwilę podsmażamy aż smaki się połączą. Doprawiamy solą i pieprzem. Po zciągnięciu z ognia skrapiamy sokiem z cytryny do smaku.

* Jeśli będziecie używać kurek wcześniej lekko je obgotujcie.

Smacznego 🙂

Zielnik Kuchenny 2011 Sezon na jałbka 2

zupy

Francuska zupa cebulowa

Zawsze ciekawiło mnie jak ta zupa smakuje. W końcu zdecydowałam się ją zrobić z przepisu Rachel Allen.

Faktycznie jest bardzo smaczna. Mi pasuje na deszczowe, chłodne czy zimowe. Świetnie rozgrzewa, jest bardzo pożywna. Przepis Rachel Allen z książki ” Rachel`s food for living ”

458

Składniki : 

  • 50 g masła
  • 1,25 kg cebuli
  • świeżo mielony pieprz, sól
  • 100 ml wytrawnego białego wina
  • 1,5 litra bulionu

Grzanki :

  • bagietka
  • 1 ząbek czosnku
  • 25 g stopionego masła
  • 125 tartego sera Gruyere ( użyłam zwykłego żółtego )

Cebulę obieramy, przecinamy na pół i siekamy w cienkie piórka. W rondlu rozpuszczamy masło. Dodajemy cebulę, solimy, pieprzymy. Gotujemy na małym ogniu przez 45 minut aż cebula zmięknie i nabierze brązowego koloru ale trzeba pilnować żeby się nie przypiekła i nie spaliła. Pamiętajmy o mieszaniu.

Po tym czasie dodajemy wino, i na średnim ogniu doprowadzamy do wrzenia. Chwile gotujemy żeby alkohol wyparował. Kolejno dodajemy bulion, skręcamy gaz i dalej gotujemy przez 10 minut na małym ogniu.

W tym czasie możemy przygotować grzanki. Nagrzewamy piekarnik. Bagietkę kroimy kromki grubości ok 1 cm. Układamy na blasze. Każdą nacieramy przeciętym czosnkiem ( przeciągamy nim po miąższu ). Następnie smarujemy masłem. Wkładamy na kilka minut do piekarnika aż się lekko zezłocą. Wyjmujemy z piekarnika, obracamy każdą kromkę i posypujemy startym serem. Z powrotem wkładamy do piekarnika do momentu aż ser się rozpuści. Ja sobie uprościłam pracę i potarłam kromki czosnkiem posmarowałam masłem, na to ser i do piekarnika aż się rozpuścił. Takie bagietki można przechowywać kilka dni w szczelnie zamkniętym pojemniku.

Zupę można już podawać z bagietkami. Ale jest jeszcze jeden wariant, który myślę, że jest nieodzowny przy tej zupie. A mianowicie można podawać ją w tradycyjny sposób.

Korzystając z nagrzanego piekarnika, podkręcamy temperaturę, ma być bardzo gorący. U mnie 220°C. Zupę przelewamy do naczynia żaroodpornego ( nie trzeba, jeśli gotujemy w garnku, który można wstawiać do piekarnika ). Zupę posypujemy serem ( ilość wedle uznania ). Wstawiamy do piecyka i trzymamy do momentu aż ser się rozpuści, pojawią się na nim bąble i lekko zbrązowieje. Podajemy od razu.

Smacznego 🙂

Kuchnie Świata... Od kuchni